Strategia rozwoju społeczno-gospodarczego powiatu złotowskiego na lata 2015-2020 to głównie lista pobożnych życzeń. Czytamy w niej m.in.: „Powiat z dobrze rozwiniętą siecią małych i średnich przedsiębiorstw absorbujących nadwyżki siły roboczej. Powiat z rozwiniętym rolnictwem ekologicznym oferującym zdrową żywność i jej przetwory (...)”. Mimo to jest to dokument ważny, bo dzięki niemu powiat może ubiegać się o pieniądze z Unii Europejskiej (poprzednia strategia wygasła w 2013 roku). Dlatego dziwi nonszalanckie podejście do niego radnych. Dokument ten Rada Powiatu Złotowskiego uchwaliła 30 września, i to mimo słów Tomasza Fidlera: - Nie wolno sobie pozwolić na rozchwianie emocjonalne podczas tworzenia tej strategii...
Błędne sformułowania w dokumencie Tomasz Fidler wytknął zarządowi powiatu w środę 30 września podczas obrad Rady Powiatu Złotowskiego. Zdaniem byłego wicestarosty w strategii znalazły się sformułowania nawzajem się wykluczające oraz zwykłe „byki”. - Stwierdzeniem, że edukacja jest jedną z najważniejszych inwestycji politycznych ktoś się zagalopował (…) Tekst, że powiat będzie promował samozatrudnienie jest o krok za daleko. Jestem przeciwny umowom śmieciowym i nigdy w życiu nie zgodzę się na takie sformułowanie (…) Staże pracownicze – nie ma czegoś takiego... Sprzedajemy grunty „Rolniczka”, a piszemy, że doposażymy kierunki rolnicze w nowoczesny sprzęt i narzędzia. Będą one ładnie na parkingu wyglądać (…) Inicjowanie wdrażania monitoringu publicznego w powiecie – starałem się znaleźć, co to jest, ale nie znalazłem na to określenia. Powiat jest organem prowadzącym dwóch Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych? Jest jednego – radny wymienił szereg lapsusów i błędów zawartych w strategii.
Polemizować z nim próbował starosta Ryszard Goławski. - MOW nr 2 działa, nr 1 jest uruchamiany. Samozatrudnienie – pan wie, że czynimy starania, by w Powiatowym Urzędzie Pracy było jak najwięcej funduszy z Europejskiego Funduszu Społecznego na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Można by to inaczej nazwać, ale nie jest to wielki błąd.(...) Monitoring publiczny - chodzi o uruchomienie stacji meteorologicznej, bo jesteśmy omijani badaniem przez Instytut w Puławach – wyjaśniał starosta.
- Jest to strategia, która nie zamyka pewnych możliwości, a daje pewne pomysły... - dodał włodarz powiatu.
Romuald Duszara możliwość widział jedną – ogłoszenie przerwy i uwzględnienie w projekcie uchwały uwag Tomasza Fidlera.
- Nie sztuką jest zrobić błąd, sztuką jest go naprawić – stwierdził reprezentant Okonka. Z kolei obecny po kilkumiesięcznej przerwie na obradach Stanisław Wełniak złożył wniosek o odłożenie uchwalenia strategii w czasie. - Proponuję przejrzeć to pod względem językowym, by nie było tam absurdów – radny ze Złotowa przyznał, że przed obradami dyskutowanego dokumentu nie przeczytał. Za odłożeniem strategii zagłosował jednak tylko on. Większość radnych opowiedziała się za to za przerwą. - Możemy popracować nad jednym czy drugim słowem, by to pana Fidlera zadowalało – orzekł R. Goławski.
W przerwie jednak radni koalicji ustalili, że zmian nie będzie. - Projekt był dyskutowany na komisjach. Zmiany można zgłaszać w trybie regulaminowym i można je wprowadzić – zaproponował po pauzie Andrzej Pietrzak. Tomasz Fidler odebrał wyraźny sygnał, że jak coś mu się nie podoba, to może wnieść zmiany i zgłosić je pod głosowanie na jednej z kolejnych sesji. Zwłaszcza, że swoich uwag nie zgłosił wcześniej. - Pan radny był na komisji i gdyby tam to było zgłoszone, to mielibyśmy więcej czasu na zastanowienie się – dodał radny Pietrzak.
Zaraz potem, mimo oczywistych błędów w dokumencie i braku przesłanek do pośpiechu w uchwaleniu strategii, 14 radnych zagłosowało za przyjęciem dokumentu. Przeciw byli Tomasz Fidler i Stanisław Wełniak. W obradach nie uczestniczyli Jadwiga Harbuzińska-Turek, Monika Król i Wiesław Fidurski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze