„Gdy zrobisz kroków kilkanaście, staniesz na dawnym końskim …........ właśnie”.
Placu? Targu? Młodzi Odkrywcy, ministranci z jastrowskiej parafii pw. św. Michała Archanioła oraz wychowanki tamtejszego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego Nr 2 wraz z dyrektor tej placówki Violettą Michalską i ks. Sebastianem Kolasą na szczęście postawili na drugą odpowiedź. I słusznie, bo pierwsza o krok odsunęłaby ich od pieczęci. Zdobycie tej, jak ocenili uczestnicy questu, przyszło dość łatwo, nie znaczy to jednak, że bez wysiłku. Wyczerpujący był głównie upał. Wskazówki – dość czytelne. Po jedynym na trasie zawirowaniu, do jakiego doszło przy głównym skrzyżowaniu Królewskiego Miasta, młodzi i ich opiekunowie obrali właściwy kierunek. Utrzymany, pozwolił na pokonanie trasy najeżonego zagadkami questu w mniej niż godzinę. Ten z kolei, prócz spaceru, pozwolił wysilić nie tylko umysły. Lekka gimnastyka – o to również zadbali konstruktorzy „testu”.
Idź dalej prosto – unieś głowę do góry. Co widzisz? Powiesz, że chmury. Skręć w prawo głowę, a na spotkanie z tobą cztery …... są gotowe.
Lwy. Wcześniej koń, później żabka. Dalej kogut i pół-kobieta.
Lico ma piękne, usta czerwone, blond loki i oczy wpatrzone w jastrowskie błękitne obłoki. Syrenką zwą i ona, w połowie z kobiety, a w drugiej z …........ ogona.
Tym razem bez odpowiedzi. Koniec też z fragmentami questu. Ciekawi powinni sami ruszyć z arkuszem w miasto, a nie tylko o nim przeczytać. Trasa – interesująca, może nie bardzo wymagająca, ale z pewnością warto wybrać się z nią większą grupą. W końcu co dwie głowy, to nie jedna.
Quest daje satysfakcję. Zwłaszcza, gdy odpowiedzi wpisane w arkusz na mecie – nie wyjawimy jej lokalizacji – okazują się być poprawne, a hasło, na które naprowadza tytuł tekstu (absolutnie nie zdradzimy pełnego brzmienia) – właściwe. Zgodność zostaje potwierdzona niemalże notarialnie – pieczęcią. Jakie wydarzenia z życia Jastrowia ta upamiętnia? Tu też pozwolimy na niedosyt. Pora ruszyć w trasę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze