Nadszedł czas mobilizacji do walki z chorobą śmiertelną dla świń. Wirus ASF jest już w Wielkopolsce.
W związku z tym, że wirus afrykańskiego pomoru świń ASF przekroczył już Wisłę i powoli zbliża się do naszego województwa, w minionym tygodniu w gminie Lipka zorganizowano spotkanie, będące jednocześnie certyfikowanym szkoleniem dla myśliwych, leśników i rolników na temat zachowania szczególnych zasad bezpieczeństwa podczas polowań, chowu trzody chlewnej oraz… wizyt w lasach, na przykład grzybiarzy. W spotkaniu udział wzięło ponad sto dziesięć osób. Od dawna trwa dyskusja, która z tych grup jest najbardziej odpowiedzialna za zwiększone ryzyko chorobowe i szybsze rozprzestrzenianie się choroby. Na spotkaniu skupiono się jednak na faktach.
Wirus ASF przenoszony jest nie tylko przez dziki, ale, choć niegroźny dla człowieka, także przez ludzi. Dziki, które z apetytem spożywają zakażone resztki żywności czy zwierząt, wędrują w ciągu doby nawet do 5 kilometrów. Tym samym w niekontrolowany sposób przenoszą wirusa na nowe tereny. Tak samo jak człowiek: np. pod butami czy też z krwią będącą efektem polowania. Z kolei rolnicy, jeśli w ich hodowlach nie są spełnione warunki najwyższej higieny, także łatwiej dopuszczają do ewentualnego zarażenia swoich świń chorobą. Mowa tu głównie o nieodpowiednim ogradzaniu chlewni, nieczęstej dezynfekcji, ograniczeniu do minimum odwiedzających chlewnię osób trzecich, nie stosowaniu środków wirusobójczych. Ponadto wszystkie osoby postronne wchodzące do chlewni powinny zakładać jednorazową odzież ochronną, a tak się nie dzieje.

Mapa zagrożenia ASF w Polsce
– W ubiegłym roku przeprowadziliśmy wiele kontroli – mówili Marek Winiarski, powiatowy lekarz weterynarii i Wiesław Waliłko – inspektor ds. zwalczania chorób zakaźnych – i wyniki były druzgocące. Nieprawidłowości sięgały 90 procent gospodarstw.
Zmiana nawyków dotyczy też myśliwych.
– To, że wirus do nas dotrze, to więcej niż pewne – mówił Janusz Grabowski, nadleśniczy z Nadleśnictwa Lipka, organizator spotkania.
– Musimy być na to przygotowani, że wkrótce objęci zostaniemy na mapie strefą żółtą [zagrożoną – przyp. red.]. Spójrzmy każdy na siebie, nie na innych, i zachowujmy standardy – dodał, wymieniając np. patroszenie upolowanej zwierzyny przy zachowaniu zasad bioasekuracji.

Organizatorzy spotkania - nadleśnictwo i lekarz wtererynarii
– Musimy każdy patrzeć na siebie, nie oglądać się na innych – apelował Janusz Grabowski.
– Każdy musi dbać o swoje podwórko: leśnicy, rolnicy, myśliwi, każdy musi być świadomy tego zagrożenia, bo to jest nasza wspólna sprawa i wyzwanie dla całego państwa, gdyż grożą nam realnie duże straty gospodarcze. Musimy zmienić swoje nawyki i zachowanie i dostosować się do nowych warunków. W tej chwili w gminie Lipka znajdują się obwody łowieckie, położone na terenach dwóch województw, co powoduje, że myśliwi często się przemieszczają.


Uczestników było około stu, zainteresowanie tematem jest duże
W Lipce było to już drugie spotkanie związane z ASF. Wcześniej w trybie pilnym przedstawiciele kilku grup społecznych zainteresowanych tematem afrykańskiego pomoru świń spotkali się z radnymi Rady Gminy Lipka w urzędzie gminy w ramach posiedzenia komisji gospodarki komunalnej, rolnictwa i leśnictwa. Mówiono wówczas także o powołaniu również nowego obwodu i koła łowieckiego.
Wielkopolski Związek Hodowców Trzody Chlewnej, wzorem służb weterynaryjnych, opracował zbiór podstawowych zasad ochrony stad przed ASF. „Apelujemy do wszystkich mieszkańców naszego województwa o świadomą profilaktykę. W Wielkopolsce produkcja trzody chlewnej jest wyjątkowo intensywna i pojawienie się ASF w chlewniach naszego regionu stanie się katastrofą ekonomiczną odczuwaną w całej Polsce. Wieprzowina stanowi bowiem znaczący udział w konsumpcji przeciętnego Polaka. Jest też sztandarowym produktem eksportowym”.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ta mapa jest już dawno nieaktualna. ASF jest w Wielkopolsce.
Jeśli asf ma do paść duńskie swinie z gminy Łobzenicy to jestem za, precz od polskich
Ta mapa jest już dawno nieaktualna. ASF jest w Wielkopolsce.
Jeśli asf ma do paść duńskie swinie z gminy Łobzenicy to jestem za, precz od polskich