Ryszard Sikora nie szczędzi krytyki staroście. Jego przeprosiny nie załatwiają sprawy, były burmistrz Jastrowia pozostaje rozgoryczony i zdegustowany
Przedmiotem sesyjnej wymiany zdań była sprawa chodnika przy drodze powiatowej Jastrowie–Zagórze. Jak podkreślił podczas środowych obrad Rady Powiatu Złotowskiego Ryszard Sikora, chodzi zaledwie o dwieście metrów pieszego szlaku.
– O tym chodniku można już napisać książkę. Walczę o niego od trzech lat – były burmistrz Jastrowia podkreślił, że w tej kwestii starosta wysłał pisma do radnego Rady Miejskiej w Jastrowiu Adama Dzbuka, w których padały zapewnienia, że inwestycja będzie wykonana. Najpierw o tym, że będzie zrealizowana w 2017 roku, a później, że do 30 czerwca 2018.
– Trzydzieści siedem lat działam w samorządzie. Dwadzieścia dziewięć lat kierowałem gminą. Nie zdarzyło mi się, żebym podpisał się pod pismem i czegoś nie zrobił – Sikora stwierdził, że jeśli komuś coś obiecywał, wypełniał zobowiązania.
– Jeśli się nie udało, zwróciłem się, przeprosiłem, ustaliłem drugi termin i to robiłem – dodał spokojnym, ale stanowczym głosem. Podkreślił, że na tej samej sesji radni przeznaczyli 100 tys. zł na chodniki, ale w kwestii inwestycji, o którą on zabiega, nadal cisza.
– Więc ja już nie proszę. Panowie, zróbcie to, zostało wam pięćdziesiąt jeden dni. Czekam na efekt – zakomunikował staroście i dyrektorowi Powiatowego Zarządu Dróg Mirosławowi Jaskólskiemu, licząc, że inwestycja będzie zrealizowana do końca kadencji.
– No tak, nie udało się wszystkiego zrobić. Mogę też to słowo powiedzieć: przepraszam. Po prostu się nie udało – odpowiedział starosta, wyjaśniając, że przyczyną nie był wcale brak pieniędzy, ale czasu na wykonanie inwestycji. Ryszard Goławski podkreślił, że PZD miał niezbędne do tego pieniądze, nie były one problemem, zabrakło jedynie terminów, ze względu na trwające inne inwestycje. Starosta dodał też, że w pięćdziesiąt jeden dni na pewno nie uda się zrobić chodnika.
Ryszard Sikora ponownie włączył stojący przed nim mikrofon. Znowu mówił spokojnie, ale dosadnie.
– Ten chodnik kosztuje maksimum 30 tys. zł. Przez trzy lata szło uzbierać parę groszy. Po drugie: słowo jest słowo. Ja tego nie mogę zrozumieć. Żeby nie dotrzymać danego słowa za 30 tys. zł? Przez trzy lata? To jest dla mnie jakiś szok. Podpisał się pan pod pismem, gdzie podaje pan terminy. Wydaje się pieniądze na różne rzeczy, a w gminie Jastrowie nie zrobiło się kawałka chodnika. Może jako radny ostatni raz w życiu zabieram głos… – przypomniał, że w zbliżających się wyborach samorządowych nie będzie zabiegać o mandat.
– Ale zadaję sobie pytanie, a może wyborcom z gminy Jastrowie: jak głosować na takiego radnego, który tyle lat był burmistrzem i nie wyegzekwował dwustu metrów bieżących chodnika przy drodze powiatowej o dużym natężeniu ruchu? Nie mówię nawet o drodze powiatowej, bo metra żeśmy nie zrobili przez osiem lat… – mówił o dwóch kadencjach, kiedy był radnym Rady Powiatu Złotowskiego.
– To jest wstyd dla mnie i pogarda za trzydziestosiedmioletnią działalność w samorządzie – skwitował, wyłączając mikrofon.
Na to z kolei stwierdzenie oburzył się starosta.
– Nie powie mi pan, że przez cztery lata nic nie było zrobione na gminie Jastrowie – zripostował, że były realizowane m.in. inwestycje chodnikowe, a także kawałek drogi.
– Ja panu przedstawię 17 października – zapowiedział przygotowanie informacji na ostatnią sesję w tej kadencji.
O drogowe inwestycje pytał też podczas sesji radny Wiesław Fidurski. Chodziło o jakość pobocza, które wykonano na odcinku Skic – Kleszczyna. Dyrektor PZD przyznał, że zastosowano tam inne kruszywo niż na przykład na poszerzenia odcinków Kiełpin – Łąkie czy Ciosaniec – Pniewo, przez co na moment wykonania podbudowa rzeczywiście nie prezentuje się jak na tamtych odcinkach. W przypadku kruszywa zastosowanego wzdłuż drogi Skic – Kleszczyna inny jest efekt kruszenia. Fragmenty są większe i będą wymagały zaklinowania drobniejszą frakcją. Prace te miałyby się odbyć na wiosnę, po tym całość ma już stanowić solidną podbudowę, zanim będzie na niej wylany asfalt.
– Dobrze, że ta droga tak jeszcze przez zimę poleży – dyrektor stwierdził, że struktura bardziej się zwiąże przed wiosennymi pracami.
Ryszard Goławski przyznał, że liczy na obietnice premiera o większych pieniądzach od rządu dla powiatu w kolejnych latach. Głównie na drogowe inwestycje. Wiesław Fidurski pytał, czy powiat i PZD są więc przygotowani do tego, aby jak najszybciej rozpocząć starania o takie dofinansowania.
– Mamy przygotowane na półce trzy projekty dróg – dyrektor Jaskólski wskazał na potencjalne inwestycje w Lipce (ulica Kolejowa – powstanie ronda przy banku i nowej nawierzchni z tego miejsca do Bługowa), na odcinku z Brzeźnicy do Sypniewa i część drogi od Sypniewa do Nadarzyc.
– Na razie do żadnego programu ich nie składaliśmy, ponieważ te drogi nie spełniały kryteriów programowych – stwierdził dyrektor PZD, zapewniając, że jeżeli takie projekty się pokażą i powiat będzie spełniać kryteria potencjalnych dofinansowań, aplikacja zostanie złożona.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawo Panie Ryszardzie S. w pięknym stylu schodzi Pan ze sceny ,szkoda ze te szczerosci zostawił pan na koniec .a gołaskiemu juz podziękujemy za tydzien
Goławski i Jaskólski............tego się nawet komentować nie chce. Precz. Zdecyduje Suweren,ale jeden i drugi są beznadziejni.
Sikora twierdzi że 37 lat siedzi za biurkiem i nie położył 200 m chodnika. Panie coś w tym czasie robił?
BIUROKRACJA NA KAŻDYM SZCZEBLU ZABIJA LOGIKĘ MYŚLENIA I RACJONALNOŚĆ DZIAŁANIA ! Ta zaraza ,to polska specjalność ! Chodnika 200 m. nie można położyć w 50 dni mimo , że przygotowania trwały 2 lata ! Wykonanie dokumentacji projektu budowy lub remontu chodnika , ulicy , placu itp. trwa dłużej niż realizacja inwestycji . Ci projektanci , to jacyś lenie za grubą kasę ! Trzeba radykalnie zmienić nieżyciowe, skomplikowane przepisy i mentalność urzędników , ale to dla urzędników byłyby grożne zmiany ! Okazałoby się ,że jest ich o połowę za dużo !!!!
Pan Sikora twierdzi, że zawsze dotrzymywał słowa jako burmistrz. W takim razie przypomnę, że na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy Komitet Obywatelski Solidarności protestował przeciwko budowie śmietnika w wyrobisku żwirowym, gdyż istniało zagrożenie skażeniem wód gruntowych na terenie Jastrowia odpadami, pan burmistrz Sikora zobowiązał się do wykonania przez gminę kontrolnych odwiertów wokół śmietniska, w których co pewien czas sprawdzano by, czy nie postępuje zanieczyszczenie. Odwierty do dziś nie zostały wykonane i mieszkańcy starej części Jastrowia nie wiedzą, czy woda czerpana przez nich ze studni nadaje się do picia.
8 lat siedział cicho i na koniec na odwagę mu się zebrało. Brawo.... to i tak dobrze inni nadal siedzą cicho.
Odszedł z PUP zw Złotowie na emeryturę , to i nabrał odwagi......
A kto od Goławskiego startuje z Jastrowia do Powiatu ? Na ten komitet nie głosujemy w naszej gminie !!!!
Od Goławskiego? Król, ten to się wszędzie pcha...
jego córka zabłysła jako radna powiatowa ,nie jedna zona chce ją dorwac
Nie tylko Król ale młody Wojtiuk tez od Golawskiego. Niby inna nazwa komitetu ale to jest to samo.
No teraz to powiedziałeś, Oni przecież atakują Golawskiego.
Sikora będąc najpierw naczelnikiem miasta (z nadania PZPR za PRL) a potem burmistrzem przez te 29 lat wyrobił sobie opinię ,,ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi'', a miasto trwało w stagnacji (zaczęto wypasać kozy na trawnikach w centrum). Starosta Goławski załatwił jemu specjalny ,,ciepły stołek'' w PUP i jako radny powiatowy nie wychodził przed szereg. Po przejściu na emeryturę widać że odwaga u niego potaniała i nagle poczuł się upodlony przez starostę.
Panie Sikora z czyjego poparcia dostał się pan na radnego powiatu ? A póżniej do kogo pan przeszedł ? Stołek PUP kto panu dał ? Jest pan skoczkiem jak wielu naszych lokalnych pseudo polityków. PSL = Porozumienie Samorządowe , w tej drużynie to nazwiska przewijają się od prawicy do lewicy . Szanuję ludzi którzy mają swój pogląd polityczny i nie zmieniają go co 4 lata.
Pokajewicz znów z lodówki chce wyskoczyć. Narazie oprócz młodego Wojtiuka nikt programu nie dostarczył mi.
Wierzysz w programy wyborcze? W duchy i to że bocian przynosi dzieci też? Program wyborczy a rzeczywistość to dwa inne pojęcia. PS - Pokajewicz to zgrana płyta jak Antoniewicz i inni.
Brawo Ryszard! W końcu powiedziałeś im prawdę. Goławski i Jaskólski jeden drugiego wart, tj. fałsz i obłuda.
Rysiek potrafi pięknie schodzić ze sceny i nic więcej.
brawo Panie Ryszardzie S. w pięknym stylu schodzi Pan ze sceny ,szkoda ze te szczerosci zostawił pan na koniec .a gołaskiemu juz podziękujemy za tydzien
Goławski i Jaskólski............tego się nawet komentować nie chce. Precz. Zdecyduje Suweren,ale jeden i drugi są beznadziejni.
Sikora twierdzi że 37 lat siedzi za biurkiem i nie położył 200 m chodnika. Panie coś w tym czasie robił?