Reklama

Wstydliwy mural

18/05/2014 00:00
Serduszka, uśmiechnięte buźki, barwne odciski rąk... chamstwo i wandalizm. Niecenzuralne słowa i rysunki błękitem wkomponowały się w rytm Królewskiego Miasta - mural przy głównym skrzyżowaniu wzrok przyciąga głównie penisami

- Pani, gdzie takie coś zrobić... Normalnie wstyd – mówi do mnie przechodzień, kiedy fotografuję mur pokryty rysunkami. Czy chodzi mu o sam mural, czy o akty wandalizmu – nie udaje mi się ustalić, mężczyzna nie chce rozszerzać tematu. Machając ręką z dezaprobatą odchodzi pospiesznie. To samo następny – nie dając wciągnąć się w rozmowę rzuca tylko: „O matko!”.

Więcej komentarzy pojawiło się w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to uczniowie jastrowskiego Publicznego Gimnazjum im. Adama Mickiewicza pod okiem studentów z poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego, kończąc projekt pt. „Ściana”, wykonali mural inspirowany rytmem ulicy. Grafika podzieliła jastrowian – jedni przyglądali się jej z podziwem, inni z dezaprobatą. Wszyscy – z zaciekawieniem. Kiedy artykuł dotyczący przedmiotowego projektu umieściliśmy na portalu zlotowskie.pl, posypały się komentarze – także negatywne.

Bóg, honor... drużyna

Dziś na muralu królują malunki związane z klubami piłkarskimi, które okraszone zostały wulgaryzmami. Całość „twórczości” wieńczą graffiti błękitnych penisów. Do tego tajemnicze kombinacje liter – ZDP oraz JP. Ogólnie mural w sercu miasta robi kiepskie wrażenie – „dziełu” przyglądają się zwłaszcza kierowcy, którzy w oczekiwaniu na zielone światło mają sporo czasu, by przeanalizować piłkarskie sympatie i antypatie jastrowian, dziwiąc się, że nikt z tym nic nie robi.

Wiedzieliśmy, że tak będzie

Renata Szewczyk, która z ramienia jastrowskiego magistratu koordynowała projekt przyznaje, że liczyła się z wandalizmem. - To reakcja, której się spodziewaliśmy – mówi o wandalach, którzy do muralu wtrącili swoje trzy grosze. Przy okazji tłumaczy również, że już w początkowej fazie projektu założono, że po około roku rysunki przy ul. Wojska Polskiego zostaną zastąpione innymi. - Nic nie jest na zawsze – podkreśla nasza rozmówczyni, przyznając, że być może realizacja kolejnego projektu, bo taki ma być, znajdzie też inne miejsce w przestrzeni miasta. - Nie znudzimy się, niech wandale się znudzą – R. Szewczyk podsumowuje naszą rozmowę, przyznając jednocześnie, że szkoda jej, że ktoś pracę uczniów zniszczył. Burmistrz gminy i miasta Jastrowie Piotr Wojtiuk Wojtiuk jest podobnego zdania. - Wandalizm był, jest i będzie – mówi, przypominając, że w mieście doświadczyło go już wiele obiektów.

Niecenzuralne wpisy i rysunki mają w najbliższym czasie zostać usunięte.

[[reklama]]

Złośliwość czy głupota?

Przypomnijmy – już kilkukrotnie niszczono stojącego naprzeciw magistratu konia, podarunek od partnerskiej gminy Steinfeld. Sile wandali dawniej nie oparła się także fontanna usytuowana na placu Jana Pawła II - dziś zdobi go inna.

W ostatnim czasie ktoś uwziął się na drzewka nasadzone przy ul. Konopnickiej – zostały połamane. Jak wynika z danych przedstawionym nam przez Piotra Kozłowskiego, pracownika UGiM Jastrowie, miejska zieleń nie pierwszy już raz została zniszczona. W 2013 roku na dwadzieścia lip zasadzonych na odcinku ul. Wojska Polskiego w kierunku ul. Poniatowskiego pięć wpadło w ręce wandali. Rekord pobili oni jednak przy ul. Kolejowej, gdzie, mimo kilkukrotnych nasadzeń, niszczyli drzewa regularnie – zniszczono 90% sadzonek.

W walce z wandalami pomaga miejski monitoring. Niestety, niektórych nawet oko kamery nie jest w stanie zmusić do myślenia.

Patrycja Kajewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości