- Dlaczego media nie reagują? W przedszkolu panuje wszawica - alarmuje zrozpaczona matka. - To jednostkowy przypadek - uspakaja dyrektor placówki
- Chcę uspokoić rodziców, w naszym przedszkolu nie ma problemu wszawicy – zapewnia dyrektor publicznego przedszkola w Krajence Ewa Głyżewska. Przyznaje, że odnotowano jeden przypadek, w którym u pięcioletniej dziewczynki stwierdzono insekty we włosach. Jak zapewnia pani dyrektor, dziecko w obecności osoby, która je przyprowadza, jest codziennie sprawdzane przez nauczycielkę. Jeśli okazuje się, że główka jest brudna, dziecko jest odsyłane z powrotem do domu. - Nie mamy pielęgniarki w przedszkolu i niestety obowiązek ten spada na nauczycielki. Na sprawdzanie główek dzieci musimy mieć zgodę rodziców i zgody takie mamy. Uczulam również rodziców, aby sprawdzali główki swoich pociech w domu – mówi Ewa Głyżewska.
[[reklama]]
Przedszkole ma również pisemne potwierdzenie wszystkich stosownych służb, że w placówce nie ma wszawicy. Niedługo dojdzie również do spotkania z rodzicami, na którym zostanie przedstawiona aktualna sytuacja w tej sprawie.
- Sprawa dotyczy jednej dziewczynki. To bardzo smutne, bo z tego właśnie powodu dziecko ma przerwy w zajęciach. Ono i tak trudno się adaptuje, dlatego każda nieobecność pogarsza ten stan. Ja już wszelkie środki nacisku na rodziców wykorzystałam, a nie mogę z tego powodu skreślić dziecka z listy przedszkolaków – twierdzi dyrektor. I zapewnia: – Naprawdę nie ma zagrożenia. Ubolewam, że taki przypadek wystąpił, ale w takich skupiskach się to zdarza.
Ryszard Mikietyński
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze