Szczoteczki elektryczne to jeden z ciekawszych wynalazków ostatnich lat. Za ich pomocą można dokładniej niż w przypadku szczotek manualnych wyczyścić jamę ustną oraz lepiej zadbać o dziąsła. Jaka szczotka będzie odpowiednia dla dziecka? Warto zwrócić uwagę na prędkość pracy oraz oferowane tryby działania i końcówki.
Zdziwi się ten, kto myśli, że szczoteczki elektryczne to intensywna jazda bez trzymanki dla dużych chłopców. Z urządzeń tego typu korzystać też mogą także dzieci. Jak wykazują opinie ekspertów, dziecku można myć zęby szczoteczką elektryczną (oczywiście specjalnie do tego przystosowaną!) już w wieku niemowlęcym, zaś kiedy maluch skończy już trzy lata, możemy powoli wdrażać naukę samodzielnego mycia. I chociaż generalna opinia jest taka, że dziecko powinno najpierw zacząć myć zęby szczoteczką manualną, aby nauczyć się prawidłowego trzymania takiego przyrządu, szczoteczkę elektryczną należy wprowadzić jak najszybciej dla maksymalnego bezpieczeństwa.
A wierzcie nam, zęby dziecka potrzebują intensywnej ochrony. Ponieważ maluchy wkładają ręce i różne przedmioty do buzi, zaś ich dieta nierzadko obfituje w słodkości, zęby mleczne są szczególnie narażone na działanie szkodliwych bakterii. A kiedy pojawi się na nich próchnica, istnieje duże ryzyko infekcji zębów stałych, kształtujących się pod nimi. Stąd też taki wymóg walki z próchnicą oraz nauczenia dziecka, jak należy to robić. Jak mówi jednak jeden z najmądrzejszych Disneyowskich cytatów, „pracuj mądrzej, a nie ciężej”. Zamiast wymuszać na dziecku naukę szybkich, prawidłowych ruchów nadgarstka, zastanówmy się lepiej nad prostszym i wydajniejszym rozwiązaniem, jakim jest właśnie szczoteczka elektryczna.
Zacznijmy od budowy takiej szczoteczki. Powinna być ona mała. Rękojeść nie jest tu tak wielkim problemem, bo trzylatek spokojnie może trzymać Sonicare’a taty z podłączoną doń główką dla najmłodszych, lecz trzonek i główka to już zupełnie inna historia. Jama ustna dziecka jest bowiem znacznie mniejsza, wciąż się rozwijająca. To właśnie z tego powodu, producenci szczoteczek elektrycznych dla dzieci oferują dwa rodzaje główek dla najmłodszych – mniejsze dla dzieci od 3 do 7 roku życia i większe dla tych, którzy poszli już do podstawówki. Duża główka sprawiłaby, że dziecko zaczęłoby się dławić, a nie chcemy przecież, aby kompletnie zraziło się ono do mycia zębów. Ważne jest też, aby jej tył był pokryty ochronnym ogumieniem, które nie podrażni delikatnej błony śluzowej i dziąseł. Rozwiązanie to jest szczególnie wskazane w przypadku szczoteczek sonicznych.
Podobnie jest w przypadku trzonka, łączącego główkę z rękojeścią. Powinien być on jak najkrótszy, aby maluch nie miał problemu z oczyszczaniem wszystkich zębów. I chociaż seria For Kids od Sonicare jest jedną z lepszych dla najmłodszych, polecamy ją jednak nieco starszym dzieciom, właśnie z powodu trzonka, który jest nieco przydługi, jak na tę grupę docelową. Warto też zajrzeć na stronę https://denthelp.pl/blog/ranking-szczoteczek-sonicznych Znajdziemy tam ciekawe propozycje szczoteczek dla osób w każdym wieku.
Szczoteczki elektryczne dla najmłodszych nierzadko przykuwają uwagę bajkową estetyką. Widać to w szczególności u Oral-B, którego szczoteczki Stages są udekorowane wizerunkami postaci pochodzących nie tylko ze współczesnych filmów Disneya, ale także własności intelektualnych, które ta korporacja wykupiła, a więc Gwiezdnych Wojen i Marvela. Daje nam to szczoteczkę, która nie tylko skojarzy się dziecku z zabawą, ale będzie też oferować nowatorskie rozwiązanie, jakim jest aplikacja mobilna.
W urządzeniach od Oral-B, w nagrodę za prawidłowe mycie zębów dziecko będzie otrzymywać kolejne obrazki do dość bogatego albumu, którego tematyka obejmuje różne tytuły, należące do Disneya – od Krainy Lodu, po Avengersów. Z kolei Philips Sonicare nie zamierza zostawać w tyle i oferuje swoim młodym odbiorcom oryginalną postać, jaką jest Sparkly – maskotka Sonicare For Kids, z którą dziecko zapozna się podczas korzystania z dedykowanej aplikacji. Podstawa działania jest tu jednak taka sama – za prawidłowe mycie zębów, dziecko jest nagradzane punktami. Z aplikacji korzystać może też rodzic, w celu podejrzenia statystyk z tygodnia lub miesiąca, co pozwala na ocenę postępów dziecka.
Zdania na temat przydatności aplikacji są jednak podzielone. Jedni uważają, że to idealny sposób na zachętę do mycia zębów, przy jednoczesnym oswajaniu z technologią, zaś inni, że niepotrzebnie przykuwa ono oczy dziecka do smartfona podczas szczotkowania. Ostateczną opinię na ten temat pozostawiamy wam. My zaś skupimy się na nowoczesnej funkcji, która zawsze powinna być obecna w szczoteczkach dla dzieci. Mowa tu o obecności dwóch timerów, które pozwolą młodemu użytkownikowi na wyrobienie sobie odpowiednich nawyków podczas mycia. Pierwszy z czasomierzy odlicza dwie minuty od momentu włączenia urządzenia, co nauczy dziecko, jak długo należy myć zęby. Z kolei drugi timer co pół minuty przypomni naszej pociesze o konieczności przejścia do kolejnej z czterech partii zębów, dzięki czemu nauczy się ona szczotkować je równomiernie. Jest to rozwiązanie niezbędne w każdej szczoteczce dla malucha.
Dla maluchów w wieku niemowlęcym, od 0 do 3 lat, polecamy szczoteczkę soniczną SEYSSO Baby Penguin. Ten rodzimy wynalazek nie tylko rozbawi dziecko uroczym wyglądem, ale także pozwoli rodzicowi na delikatne, lecz wciąż skuteczne, mycie zębów i masaż dziąseł. Ze szczoteczki tej korzystać powinniśmy, gdy maluchowi skończy się wyżynać pierwszy mleczak. Pracuje ona z mniejszą intensywnością, niż szczoteczki dla dorosłych, a do tego przyjemnie łaskocze malucha, nie wydając z siebie zbyt głośnych dźwięków.
Z kolei dla dzieci nieco starszych lepiej jest sięgnąć po Oral-B Stages lub Sonicare For Kids, zależnie od preferencji naszych i dziecka. Jeśli nasza pociecha nie tknie niczego, co nie ma na sobie nic bajkowego, Stages będzie tu zapewne lepszym wyborem. Z kolei Sonicare For Kids to idealny sposób na to, aby już od początku nauczyć dziecko korzyści, jakie płyną z sonicznego mycia.
Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby dziecku od lat trzech wzwyż użyczyć naszej szczoteczki, o ile jej producent oferuje nam końcówkę dla najmłodszych. Po prostu podłączamy ją do naszego urządzenia i ustawiamy w nim tryb delikatnego mycia. Jest to zdecydowanie najtańsze rozwiązanie, jeśli dziecku nie przeszkadza bardziej sterylny design urządzenia. Generalna zasada pozostaje jednak niezmienna – szczoteczka elektryczna dla dziecka to już podstawa. Nie żyjmy więc dalej w przestarzałej mentalności.
Materiał sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
U nas padło ostatnio na szczoteczkę oral b. Przy okazji trafiliśmy akurat na konkurs na stronie media, więc młody miał dodatkową radochę :)
o fajnie jest jakiś konkurs w me? bo ja właśnie szukam szczoteczki dla syna może jeszczę się załapie dzięki za informację:)
Jest :) Tu masz wszystko https://www.mediaexpert.pl/lp,5767-oral-b-voucher-na-wczasy fajny konkurs dla dzieciaków :)
szkoda że nie wiedziałam wcześniej też bym chętnie wzieła udział a kupowałam szczoteczkę elektryczną dla syna.
U nas padło ostatnio na szczoteczkę oral b. Przy okazji trafiliśmy akurat na konkurs na stronie media, więc młody miał dodatkową radochę :)
o fajnie jest jakiś konkurs w me? bo ja właśnie szukam szczoteczki dla syna może jeszczę się załapie dzięki za informację:)
Jest :) Tu masz wszystko https://www.mediaexpert.pl/lp,5767-oral-b-voucher-na-wczasy fajny konkurs dla dzieciaków :)