Reklama

Wybory władz GTS-u nie wzbudziły zainteresowania

01/05/2016 18:45
Bartosz Sadowski dalej będzie prezesem Gminnego Towarzystwa Sportowego Orzeł Lipka. Czy w tej gminie rzeczywiście chcą jeszcze grać w piłkę?

Wybory władz GTS-u odbyły się w piątkowy wieczór w restauracji Tęcza. Obok Sadowskiego do zarządu klubu zostali wybrani: Krzysztof Niemczynowicz (zastępca prezesa), Karol Moraczewski (sekretarz) oraz Jarosław Serówka i Mateusz Niemczynowicz. Przewodniczącym komisji rewizyjnej został Marcin Marzec, a obok niego w rewizyjnej będą pracować Bogdan Rydzyński i Michał Bednarek.

Odpuścili

Przypomnijmy, że zebranie odbyło się dopiero w trzecim zaplanowanym terminie, co już chyba pokazuje, że klub dotknął kryzys społecznego zaangażowania. Wprawdzie na zebraniu było obecnych blisko 30 osób, ale ewidentnie można było wyczuć, że zaangażowanie w sportową działalność siadło. Potwierdzały to zresztą kuluarowe rozmowy, wśród których jasno przebijała się opinia – jeśli Bartosz Sadowski nie zgodzi się ponownie objąć funkcji prezesa, w przyszłości będzie jeszcze trudniej. Przypomnijmy, że chciał on zrezygnować z funkcji w trakcie zakończonej kadencji. Do roszady nie doszło, choć należy przypomnieć, że w trakcie kadencji z pracy w zarządzie zrezygnowali Marek Stryszyk, Piotr Rittau i Marcin Marzec. Dołączył Karol Moraczewski.

Reklama

(Nie)zbędna fuzja

Atmosfera piątkowego walnego była daleka od optymizmu, jaki panował przed kilkoma laty na zebraniu, gdy po niemrawych latach reaktywowano GTS. W międzyczasie pojawiły się problemy z frekwencją zawodników i wiele wskazywało na to, że społeczna chęć do ciągnięcia wózka z piłką nożną wyraźnie została zatracona. Na piątkowym zebraniu niemal w ogóle nie byli obecni członkowie GTS-u z grupy wiekowej 50+, co nieoficjalnie wyjaśniano ich rzekomym obrażeniem się na niedawną fuzję z klubem ze Scholastykowa i przyjęciem nazwy Orzeł. Tyle że nawet po połączeniu sił obu miejscowości problemy z frekwencją na meczach (o treningach nie wspominając) nie zniknęły.

W młodzieży siła

Bartosz Sadowski, poproszony o dalsze prowadzenie GTS-u, nie odmówił. Może pary klubowym poczynaniom przybędzie dzięki temu, że w przyszłości być może uda się pozyskać zewnętrzne pieniądze poprzez Stowarzyszenie LGD Krajna Złotowska, do którego GTS przystąpił jako członek, podejmując na zebraniu stosowną uchwałę. Tyle że wiadomo od dawna, że w piłce nożnej nie pieniądze grają. Może więc siła tkwi w młodzieży? W końcu, jak zauważył prezes Sadowski, największym ubiegłorocznym sukcesem klubu było zajęcie trzeciego miejsca przez juniorów starszych w rozgrywkach OZPN Piła. Choć młodzież, niestety, coraz mniej chętnie garnie się do sportu. Prawdopodobnie właśnie w tym, obok wyjazdów zarobkowych, należy upatrywać największych obecnie motywacyjnych problemów GTS-u.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości