Reklama

Wychowanek Tadeusza Nalepy

14/02/2014 00:00
Gitarę i bluesowe rytmy pokochał gdy miał niespełna 10 lat. Andrzej Sypuła, który w latach 70-tych i 80-tych wraz z zespołem bawił na "fajfach" krajeńską młodzież chce ponownie ożywić zapomniane tradycje

- W rodzinnym domu w Krajence, od kiedy tylko sięgam pamięcią zawsze były instrumenty, zawsze gdzieś płynęła muzyka – rozpoczyna swoją opowieść Andrzej Sypuła. Jego dziadek grał na klarnecie, tata władał umiejętnością gry na skrzypcach i mandolinie. - Zwłaszcza dźwięk tego drugiego instrumentu mocno zapadł mi w pamięci – mówi Andrzej. W pamięci zachowały się też obrazy starszej siostry, która siadała na kanapie i grała na gitarze. - To ona w sporym stopniu mnie zainspirowała. Podpatrywałem jak gra i ja też tak chciałem. Później, razem śpiewaliśmy w zespole "ATRAZ", którego nazwa wywodziła się, od pierwszych liter imion członków zespołu, czyli Ali, Tadka, Romka, Andrzeja i Zbyszka – wspomina A. Sypuła. Trudno tu więc mówić o przypadku, to raczej talent przekazywany w genach z pokolenia na pokolenie. Pierwszą własną gitarę dostał, gdy skończył 10 lat.

[[reklama]]


To tylko fragment artykułu Sz.. Chwaliszewskiego z AL 07/2014, s.21
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości