Walka z patologiami takimi jak alkoholizm, narkomania czy przemoc toczy się na wielu frontach. Jedna z ważniejszych batalii toczy się o młodzież. W okresie dorastania po raz pierwszy sięga się po używki i przyswaja się nawyki oraz postawy społeczne, które czasami trudno potem zmienić. Dlatego tak ważne jest zapobieganie. Nie od dziś mówi się, że wychowawczo pozytywnie może oddziaływać sport.
W wielu gminach do puli pieniędzy przeznaczonych na sport dorzuca się środki, którymi dysponuje się w ramach przeciwdziałania nałogom. W Jastrowiu także w ramach Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii dba się o to, aby młodzież miała gdzie za darmo poćwiczyć i się wyżyć. Od roku zajęcia na swojej siłowni prowadzi m.in. Grzegorz Peksa.
Niedawno trafiłem wieczorem na takiego młodego, co wyżywał się, kopiąc śmietnik. Gdy go zawołałem, poszedł w długą tak szybko, że nawet nie próbowałem go gonić. Myślę więc, że lepiej dawać te parę złotych na młodzież, żeby się wyżyła i nie miała głupich pomysłów, niż płacić za zniszczone śmietniki
– Grzegorz nie ma wątpliwości o słuszności takich działań. Na treningi do niego przychodzi średnio kilkanaście nastolatków, choć w porywach bywa ich nawet 25. Są zbyt młodzi, żeby kojarzyć go z czasów, gdy odnosił sukcesy w zawodach strongman, niemniej samą posturą i groźną miną oraz stanowczym tonem wzbudza w nich szacunek. W krótkich i prostych słowach nie tylko mówi im, jak mają ćwiczyć, żeby nabierać siły i budować sylwetkę, ale wprowadza także zasady obowiązujące poza siłownią. Przywołuje do siebie jednego z chłopaków. 15–letni Wojtek staje przed swoim trenerem niemal na baczność.
Co się robi na siłowni?
– pyta szorstko Grzegorz, górując nad podopiecznym potężną sylwetką.
No ćwiczy się
– odpowiada niepewnie chłopak.
Co jeszcze?!
– pada kolejne pytanie.
Pompuje łapy
– nastolatek próbuje domyślić się, jakiej odpowiedzi oczekuje mistrz. – A czego nie wolno robić? Na to pytanie Wojtek odpowiada bez chwili zawahania, głośno i stanowczo:
Nie chlać, nie ćpać i nie palić! Groźne oblicze trenera rozchmurza uśmiech i zadowolony odsyła chłopaka z powrotem do ćwiczeń.
Wbrew pozorom z dyscypliną jednak różnie bywa. Grzegorz przyznaje, że praca z młodzieżą to dla niego spore wyzwanie.
Ciężko ich upilnować. Każę im robić to, a za trzy minuty są już gdzie indziej. Szybko się nudzą
– opowiada. Poza tym strongman zwraca uwagę, że kiepsko jest z ich przygotowaniem fizycznym. Nie chodzi mu nawet o zdolność do ćwiczenia z ciężarami, ale ogólną koordynację ruchową.
Widać, że dzieci nie są przygotowane do wysiłku. Mają problemy z koordynacją, wykonywaniem podstawowych ćwiczeń. 50% dzieciaków nie potrafi robić przysiadów, to jest tragedia
– przyrównuje to do czasów, w których sam dorastał, kiedy młodzież była bardziej i wszechstronniej wysportowana. Niemniej przyznaje, że ci, którzy przychodzą, trenują dość chętnie i widać postępy. W zeszłym roku zabrał nawet dwóch chłopaków na mistrzostwa Polski w wyciskaniu sztangi leżąc. Przemek Rola wrócił nawet ze srebrnym medalem. Młodzi jastrowianie mają zresztą na kim się wzorować, bo Grzegorz Peksa jest mistrzem Europy w tej dyscyplinie. Stara się więc być przykładem dla nich i podkreśla, że nie wszyscy muszą być siłaczami, ale najważniejsze, żeby uprawiali sport.

Ci, którzy trenują już rok dźwigają coraz większe ciężary i nabierają sportowej sylwetki
Pewne doświadczenia w pracy wychowawczej z młodzieżą ma także Marcin Hryńczuk. Jego siłownię w Złotowie odwiedzają czasami podopieczni Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii z Krajenki. Zaczęło się dwa lata temu i przez ten czas odbyło się kilka spotkań z różnymi grupami nastolatków w ramach projektu, na który placówka pozyskała dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Instruktor fitness z Zalesia nie tylko przeprowadza dla nich trening, ale też, mimo ograniczonego czasu, stara się przekazać nieco wiedzy o tym, jak budować sylwetkę, jak się odżywiać, wplata w to także hasła wychowawcze. Najważniejsze przesłanie, jakie stara się przekazać nie tylko podopiecznym MOS–u, to skupienie się na celu.
Moim celem na ten rok jest wygrać program Disco Star [Marcin realizuje się także muzycznie – red.] i zrobię wszystko, żeby tak się stało
– tak jak nie odpuszcza na siłowni, tak i w programie stara się być jak najlepiej przygotowany, planuje każdy detal.
Tak samo im tłumaczę: jak macie cel, to dopóki go nie osiągnięcie, nie macie prawa się poddać. Jak ktoś potrafi sobie założyć cel na siłowni i go osiągnąć, to jest to człowiek, który podobnie będzie potrafił realizować zamierzenia w życiu, np. zawodowym
Reklama
– tłumaczy, jak treningi przekładają się na codzienność. Nastolatkowie słuchają go z uwagą i chętnie angażują się w ćwiczenia.
Obawiałem się tego, że jak wpadnie na siłownię taka młodzież, to nie zapanuję nad nimi, ale po naszych spotkaniach mogę powiedzieć, że o wiele trudniej pracowało mi się w szkole podstawowej czy gimnazjum niż z tymi chłopakami, którzy jednak z jakiegoś powodu trafili do ośrodka
– opowiada. Z zajęć zadowolone są obie strony, dlatego chciałyby rozszerzyć współpracę i rozwinąć bardziej długofalowy projekt.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajne ze jeszcze jest ktoś taki komu się chce cos robić dla innych.
I nie Go, tylko jak już to Pana Grzegorza bo nie bawiliście się zapewne razem w piaskownicy a jeśli tak to z kultury należy się pisać jako Grzegorz :)
A co Cię to obchodzi czy pali czy nie? Jeśli jest dorosły ma prawo robić co chce a mało tego czy palił przy uczniach ? Lub ich częstował? Pzl zanim coś głupiego napiszesz zastanów się dwa razy :) a po drugie zamiast pisać takie pierdoły zajmij się czymś pożytecznym :)
Czy przypadkiem Pan Strongman sam nie pali? Zdawało mi się że widziałem Go z fajką.
Czesiek = patol.
Jak w jastowiu jest jedna wielka patola..
Brawo dla Dawida M.
Świetna inicjatywa! Młodzież nauczy się sumienności i wytrwałości. Zobaczą, że tylko dzięki ciężkiej pracy i pewnym wyrzeczeniom można osiągnąć dobre rezultaty. Nic nie przychodzi samo. Instruktorzy powinni dać mocny wycisk młodym ;)
Fajne ze jeszcze jest ktoś taki komu się chce cos robić dla innych.
I nie Go, tylko jak już to Pana Grzegorza bo nie bawiliście się zapewne razem w piaskownicy a jeśli tak to z kultury należy się pisać jako Grzegorz :)
A co Cię to obchodzi czy pali czy nie? Jeśli jest dorosły ma prawo robić co chce a mało tego czy palił przy uczniach ? Lub ich częstował? Pzl zanim coś głupiego napiszesz zastanów się dwa razy :) a po drugie zamiast pisać takie pierdoły zajmij się czymś pożytecznym :)