Reklama

Wyciąć drzewa przy Jastrowskiej

26/10/2020 18:30

Taki postulat wychodzi od mieszkańców ulicy. Niebezpieczeństwo, słaby efekt ekologiczny, problemy energetyczne – przytaczają szereg argumentów. – To słupy, nie drzewa – mówią

Mieszkaniec tej ulicy Edward Frydryczek skierował w ostatnich dniach do Urzędu Miejskiego w Złotowie pismo o konieczności przycięcia gałęzi drzew rosnących przy jego posesji. Jednocześnie mówi o pomyśle, aby wyciąć większość, a nawet wszystkie drzewa rosnące przy Jastrowskiej.

– Przeczytałem niedawno w „Aktualnościach Lokalnych” artykuł o tym, jak drzewa zasadzono pod domami mieszkańców alei Piasta. Rozumiem ich postawę, miasto to nie jest las – mówi Frydryczek. Wskazuje na kilka argumentów przemawiających za wycinką dużych drzew przy Jastrowskiej, w tym również ekologiczny.

Reklama

– Te drzewa są stare, mało wydajne w kontekście ekologii. Ich powierzchnia wymiany gazowej jest tak mała, że niedługo dogonią je w tym względzie te małe drzewa, które rosną w dalszej części ulicy. Z powodu cienia, jaki dają, blokują inicjatywy montowania paneli na pobliskich domach i tym samym skuteczniejszą walkę ze smogiem. Podczas gdy z wielu domów przy ulicy kominy dymią, smród jest silny. Jeśli drzewa będą wycięte, będzie więcej chętnych do inwestowania w fotowoltaikę. Bo teraz nie widzą sensu – mówi pan Edward.

Niebezpiecznie

Kluczowy, wskazywany przez niego argument, dotyczy jednak bezpieczeństwa. A raczej niebezpieczeństwa, jakie wiąże się z opadającymi gałęziami. Skutkiem każdego silniejszego wiatru są leżące na chodniku i ulicy konary.

Reklama

– Chodzi też o ograniczoną widoczność dla kierowców włączających się do ruchu – podnosi Frydryczek.

– Zdecydowanie popieram pana Edwarda w tym głosie. Szczególnie z punktu widzenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wyjeżdżanie z posesji odbywa się tutaj w tragiczny sposób – Daria Błaszczyk zauważa, że gdyby wycięto chociaż co drugie drzewo, widoczność byłaby zdecydowanie większa. Z chęcią włączy się w inicjatywę zbierania podpisów mieszkańców pod petycją o potrzebie wycięcia drzew przy Jastrowskiej.

Reklama

– Jak będziemy mogli, wesprzemy pana Edwarda w takim pomyśle – zapowiada. Daria Błaszczyk podkreśla, że, podobnie jak Edward Frydryczek, osobiście rozmawiała na ten temat z przedstawicielem zarządcy drogi, Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu.

– Zdecydowanie popierają mieszkańców w temacie wycinki, a już na pewno w kontekście solidnej przycinki – podkreśla.

WZDW za wycinką

– Jako zarządca drogi składamy wnioski o wycinki drzew. Trafiają do gminy, gmina zawiadamia ochronę środowiska w Poznaniu, ktoś tutaj przyjeżdża i ocenia. Nawet nie od gminy zależy, czy dane drzewa powinny być wycięte, czy nie, a od ochrony środowiska, tam zapadają decyzje – mówi kierownik rejonu złotowskiego przy WZDW, Jacek Arter.

Reklama

Przypomina, że w zeszłym roku drzewa przy Jastrowskiej były prześwietlane. Przyznaje jednocześnie, że są miejsca w naszym rejonie, gdzie stan drzew jest jeszcze bardziej kłopotliwy.

– Niestety, wszystko rozbija się o ochronę środowiska – ponownie podnosi Arter. Porównuje, iż rocznie w kierowanej przez niego instytucji wnioskują o wycinkę 200–250 drzew, z tego z reguły dostają pozwolenia na jakieś 70 drzew.

Jacek Arter zgadza się z głosem mieszkańców Jastrowskiej. Jeśli nie wszystkie, przynajmniej część drzew powinna być wycięta.

Reklama

– Też jesteśmy świadomi, że te drzewa praktycznie już nie rosną, tylko stwarzają problem – w jego ocenie, obecne rosłe drzewa powinny zastąpić mniejsze, niskopienne, ozdobne.

– Chociaż przypuszczam, że gdybyśmy chcieli powycinać wszystkie te drzewa, odezwaliby się ekolodzy – przekonuje.

Iskrzy

Głos Artera związany jest też z kolejną argumentacją pana Edwarda, dotyczącą ustawowych zapisów.

– Drzewa mogą rosnąć trzy metry od krawężnika, do wysokości nie większej niż 4,5–5 metrów – mówi Frydryczek.

– Te drzewa były sadzone jakieś sto lat temu. W czasach, gdy po Jastrowskiej jeździł jeden czterokołowy wóz konny – mojego ojca. W tej chwili codziennie przejeżdżają tutaj tysiące samochodów. Miasto to nie las. Dlatego należy wyciąć drzewa i zasadzić mniejsze, które będą znacznie bardziej efektywne pod kątem ekologicznym – zachęca.

Reklama

– Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że potężne korzenie tych wielkich drzew za chwilę zaczną rozsadzać asfalt.

Więcej argumentów? – Oczywiście. Problemy energetyczne z siecią. Awarie z powodu przepięć spowodowanych gałęziami. Regularnie zgłaszamy je elektrykom. Z powodu poruszających się między liniami gałęzi często tutaj iskrzy – uzasadnia pan Edward.

– Powiedzmy szczerze. Spora część tych drzew jest zniszczona, chora. W środku są puste. To słupy, nie drzewa – mówi Frydryczek.
Co na taki pomysł władze miasta? Do momentu zamknięcia tego wydania nie otrzymaliśmy odpowiedzi z magistratu.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-10-26 18:53:29

    Niech szanowny Pan nie gwiazdorzy, nie jest jedyną osobą mieszkająca na tej ulicy, więc nie ma prawda decydować za całość! Chcąc wykonać takie czynności należy zapytać wszystkich mieszkańców ul. Jastrowskiej. Nie życzę sobie, żeby takie sytuacje miały miejsce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-10-26 19:31:17

    Jeśli mieszkańcy jastrowskiej w większości się zgodzą na wycinkę to nie widzę problemu też uważam że te drzewa są dużym niebezpieczeństwem dla mieszkańców i pieszych

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-10-26 20:25:25

    Ekolog od "TYMCZASOWEJ GALWANIZERNI I NEUTRALIZATORNI W METALPLAŚCIE". iLE JEGO GOWNIANA GALWANIZERNIA I NEUTRALIZATORNIA (PROJEKT RACJONALIZATORSKI) ZASZKODZIŁA ŚRODOWISKU ZŁOTOWA W LATACG 70-TYCH I 80-TYCH TO SZKODA MÓWIĆ. CZŁOWIEKU SCHOWAJ SIĘ DO DZIURY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości