Raport NIK: szkoły zalewa fala unikania zajęć sportowych. Nie ćwiczy 18 proc. uczniów podstawówek i 30% gimnazjalistów i licealistów. A jak jest w Złotowie?
Dziękuję, nie ćwiczę
Im starsi uczniowie, tym zwolnień z zajęć wychowania fizycznego więcej. Złotowscy wuefiści danych Najwyższej Izby Kontroli nie potwierdzają.
Mariusz Ziatyk, Szkoła Podstawowa nr 1: - W podstawówkach nie ma tego problemu. Dzieci się garną, a na zajęcia pozalekcyjne zapisuje się więcej niż możemy przyjąć.
Paweł Kuczyński, gimnazjum w Zespole Szkół Samorządowych nr 1: - Frekwencja jest wysoka. Jednorazowe zwolnienia nasilają się w okresie jesienno–zimowym. Bywają też zwolnienia z powodu astmy, ale to nie jest zwolnienie całkowite. Mamy kontakt z lekarzami, którzy dokładnie wskazują jakie ćwiczenia uczeń może wykonywać.
Marcin Łyjak, Zespół Szkół Ekonomicznych: - Około 90-95% ćwiczy. Staramy się ograniczać zwolnienia od rodziców, chcemy, żeby to było zwolnienie lekarskie, a dłuższe zwolnienia od specjalisty.
Problem w tym, że nauczyciel ma obowiązek przyjąć zwolnienie wypisane przez rodzica. A na nim najczęściej widnieje uzasadnienie: z powodu choroby.
Gdy sytuacja powtarza się, nauczyciele Ekonoma zadają uczniowi opracowanie tematów dotyczących przepisów gier, wydarzeń sportowych czy olimpizmu. Czasem to pomaga.
Grajcie w piłkę
Macie piłkę, podzielcie się na drużyny i grajcie – tak, według kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli, wygląda duża część zajęć wf-u w polskich szkołach. To pójście na łatwiznę. Niewiele zmieniło wprowadzenie w szkołach dodatkowych lekcji wychowania fizycznego.
Marcin Łyjak: - W grach zespołowych dużo osób ćwiczy na raz, a w lekkiej atletyce jedna grupa biega, reszta odpoczywa, czeka.
W praktyce wiele zależy do bazy. – W niektórych szkołach w Złotowie na jednej godzinie wf-u ćwiczy jednocześnie 100 osób i salę trzeba dzielić na cztery części – mówi Mariusz Ziatyk. [[reklama]]
Marcin Łyjak zaznacza, że w naszych warunkach klimatycznych 85% zajęć odbywa się w pomieszczeniach i trzeba sobie z tym radzić. – My od kilku lat mamy do dyspozycji wyremontowaną salę o wymiarach 28 na 16 metrów i zajęcia możemy realizować do woli – twierdzi pedagog.
Minimalny wymiar wskazany przez NIK to 18 na 9 metrów.
Nauczycielskie sumienie
„Inne formy aktywności, uznawane za atrakcyjne: tenis stołowy, tańce, aerobik i pływanie stanowią zaledwie margines wszystkich prowadzonych zajęć” – czytamy na stronie NIK-u. Z tym rzeczywiście jest problem. W podstawówkach i gimnazjach dwie z czterech godzin wf-u powinny być prowadzone w formie fakultetów sportowych. – I u nas tak jest – twierdzi M. Ziatyk i dodaje: - Ale jak kto je realizuje to jest sumienie nauczycieli. Ja jestem starej szkoły i staram się, żeby to było robione dobrze. [[nowa_strona]]
Paweł Kuczyński wskazuje konkretne zajęcia: - Każdy uczeń we wrześniu dostaje druczek i wybiera zajęcia. W szkole podstawowej dostępne są m.in. mini gry zespołowe, a dla dziewczynek z klas szóstych dodatkowo do wyboru fitness. W gimnazjum jest gimnastyka, aerobik i lekkoatletyka, gry zespołowe, a dla dziewcząt dodatkowo aerobik.
W złotowskich podstawówkach normą są także zajęcia na basenie.
Gdzie ci sportowcy?
Piątek, 28 września. Na stadionie przy ulicy Wioślarskiej odbywają się Rejonowe Zawody Szkół Ponadgimnazjalnych w Lekkoatletyce. Dziewczęta ścigają się w biegu przez przeszkody. Na dziewięć płotków przewracają się sześć razy. Widzowie się śmieją, ale czy to jest powód do śmiechu?
Marcin Łyjak: - Z roku na rok jest coraz gorzej. Dzielimy uczniów na grupy zaawansowane i mniej zaawansowane. Trudno mi oceniać poprzednie etapy nauczania, może przyczyny należy upatrywać w rozwoju techniki. Dzisiaj gra się w piłkę w komputerze, a nie na boisku.
Paweł Kuczyński: - Jeśli porównam kondycję fizyczną z moich czasów, to było lepiej. Ale radzimy sobie, mamy dobre wyniki sportowe. [[reklama]]
Mariusz Ziatyk: - Moim zdaniem w Polsce czas, kiedy dzieci siedziały przed komputerami, minął.
Wszyscy wuefiści zgodnie akcentują wyniki sportowe, jakie osiągają ich podopieczni. Nie zapominajmy jednak, że mówimy o reprezentantach szkoły wybranych spośród najlepszych.
Jakość lekcji wychowania fizycznego NIK właśnie bada ponownie. Raport ma być gotowy do końca tego roku.
Łukasz Opłatek
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze