Reklama

Wyginaj śmiało ciało

06/10/2012 00:00
Raport NIK: szkoły zalewa fala unikania zajęć sportowych. Nie ćwiczy 18 proc. uczniów podstawówek i 30% gimnazjalistów i licealistów. A jak jest w Złotowie?

Dziękuję, nie ćwiczę

Im starsi uczniowie, tym zwolnień z zajęć wychowania fizycznego więcej. Złotowscy wuefiści danych Najwyższej Izby Kontroli nie potwierdzają.

Mariusz Ziatyk, Szkoła Podstawowa nr 1: - W podstawówkach nie ma tego problemu. Dzieci się garną, a na zajęcia pozalekcyjne zapisuje się więcej niż możemy przyjąć.

Paweł Kuczyński, gimnazjum w Zespole Szkół Samorządowych nr 1: - Frekwencja jest wysoka. Jednorazowe zwolnienia nasilają się w okresie jesienno–zimowym. Bywają też zwolnienia z powodu astmy, ale to nie jest zwolnienie całkowite. Mamy kontakt z lekarzami, którzy dokładnie wskazują jakie ćwiczenia uczeń może wykonywać.

Marcin Łyjak, Zespół Szkół Ekonomicznych: - Około 90-95% ćwiczy. Staramy się ograniczać zwolnienia od rodziców, chcemy, żeby to było zwolnienie lekarskie, a dłuższe zwolnienia od specjalisty.

Problem w tym, że nauczyciel ma obowiązek przyjąć zwolnienie wypisane przez rodzica. A na nim najczęściej widnieje uzasadnienie: z powodu choroby.

Gdy sytuacja powtarza się, nauczyciele Ekonoma zadają uczniowi opracowanie tematów dotyczących przepisów gier, wydarzeń sportowych czy olimpizmu. Czasem to pomaga.

Grajcie w piłkę


Macie piłkę, podzielcie się na drużyny i grajcie – tak, według kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli, wygląda duża część zajęć wf-u w polskich szkołach. To pójście na łatwiznę. Niewiele zmieniło wprowadzenie w szkołach dodatkowych lekcji wychowania fizycznego.

Marcin Łyjak: - W grach zespołowych dużo osób ćwiczy na raz, a w lekkiej atletyce jedna grupa biega, reszta odpoczywa, czeka.

W praktyce wiele zależy do bazy. – W niektórych szkołach w Złotowie na jednej godzinie wf-u ćwiczy jednocześnie 100 osób i salę trzeba dzielić na cztery części – mówi Mariusz Ziatyk.
[[reklama]]
Marcin Łyjak zaznacza, że w naszych warunkach klimatycznych 85% zajęć odbywa się w pomieszczeniach i trzeba sobie z tym radzić. – My od kilku lat mamy do dyspozycji wyremontowaną salę o wymiarach 28 na 16 metrów i zajęcia możemy realizować do woli – twierdzi pedagog.

Minimalny wymiar wskazany przez NIK to 18 na 9 metrów.

Nauczycielskie sumienie

„Inne formy aktywności, uznawane za atrakcyjne: tenis stołowy, tańce, aerobik i pływanie stanowią zaledwie margines wszystkich prowadzonych zajęć” – czytamy na stronie NIK-u. Z tym rzeczywiście jest problem. W podstawówkach i gimnazjach dwie z czterech godzin wf-u powinny być prowadzone w formie fakultetów sportowych. – I u nas tak jest – twierdzi M. Ziatyk i dodaje: - Ale jak kto je realizuje to jest sumienie nauczycieli. Ja jestem starej szkoły i staram się, żeby to było robione dobrze.
[[nowa_strona]]
Paweł Kuczyński wskazuje konkretne zajęcia: - Każdy uczeń we wrześniu dostaje druczek i wybiera zajęcia. W szkole podstawowej dostępne są m.in. mini gry zespołowe, a dla dziewczynek z klas szóstych dodatkowo do wyboru fitness. W gimnazjum jest gimnastyka, aerobik i lekkoatletyka, gry zespołowe, a dla dziewcząt dodatkowo aerobik.
W złotowskich podstawówkach normą są także zajęcia na basenie.

Gdzie ci sportowcy?

Piątek, 28 września. Na stadionie przy ulicy Wioślarskiej odbywają się Rejonowe Zawody Szkół Ponadgimnazjalnych w Lekkoatletyce. Dziewczęta ścigają się w biegu przez przeszkody. Na dziewięć płotków przewracają się sześć razy. Widzowie się śmieją, ale czy to jest powód do śmiechu?

Marcin Łyjak: - Z roku na rok jest coraz gorzej. Dzielimy uczniów na grupy zaawansowane i mniej zaawansowane. Trudno mi oceniać poprzednie etapy nauczania, może przyczyny należy upatrywać w rozwoju techniki. Dzisiaj gra się w piłkę w komputerze, a nie na boisku.

Paweł Kuczyński: - Jeśli porównam kondycję fizyczną z moich czasów, to było lepiej. Ale radzimy sobie, mamy dobre wyniki sportowe.
[[reklama]]
Mariusz Ziatyk: - Moim zdaniem w Polsce czas, kiedy dzieci siedziały przed komputerami, minął.
Wszyscy wuefiści zgodnie akcentują wyniki sportowe, jakie osiągają ich podopieczni. Nie zapominajmy jednak, że mówimy o reprezentantach szkoły wybranych spośród najlepszych.

Jakość lekcji wychowania fizycznego NIK właśnie bada ponownie. Raport ma być gotowy do końca tego roku.

Łukasz Opłatek

Foto: www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości