Niedawno rozpoczęła się budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej i Gimnazjum nr 2 w Złotowie. To największa tegoroczna inwestycja w mieście, jej koszt wyniesie ponad 5,9 mln zł. Obiekt o powierzchni ponad 1800 m2 ma być gotowy do 2 października, wykonawcą inwestycji jest Hosta Group sp. z o.o. sp. k. Grębocin. Teren budowy jest ogrodzony, obecnie trwają prace związane z wykopem i wytyczaniem ław fundamentowych. Wjazd na obszar, gdzie prowadzona jest inwestycja, zorganizowano przez teren stojącego obok przedszkola. W tym celu zdemontowano część przęseł płotu przedszkola, płytami wyłożono drogę dojazdową na teren budowy, a tymczasowym płotem zabezpieczono obszar, aby nie mogły się tutaj dostać przedszkolaki. Inspektorami nadzoru są Jacek Trybuchowicz (roboty budowlane), Bogusław Pańczyniak (branża elektryczna) i Marcin Poznański (sanitarka).
W ramach umowy zastrzegamy sobie prawo wglądu w podwykonawców
Reklama
– mówi burmistrz Adam Pulit. Obecnie jest ich trzech, są wśród nich także lokalne firmy. W godzinach pracy szkoły hala będzie do dyspozycji uczniów, popołudniami i wieczorami będą ją mogli wynajmować mieszkańcy.
Mamy sporo obiektów sportowych w Złotowie, ale okazuje się, że ciągle jest ich za mało. Wszędzie trudno o wolne terminy. To dobrze, bo potwierdza to słuszność przyjętego kierunku rozwoju miasta, m.in. nastawienia na aktywność ruchową mieszkańców
– podkreśla burmistrz. Dlatego też nowością będą dwie sale do squasha.
Przypomnijmy, że hala będzie budynkiem wolnostojącym, zlokalizowanym w narożnym terenie szkoły, od strony osiedla. Burmistrz wyjaśnia, że na przeszkodzie wykonania choćby łącznika hali ze szkołą, już na etapie projektowym, stały względy architektoniczne.
Nieefektywnie wykorzystalibyśmy teren szkoły i zabudowali istniejące boiska
– burmistrz mówi o innych możliwościach zlokalizowania obiektu, bliżej budynku szkoły.
Na chwilę obecną nic nie zmieniło się w kwestii finansowania inwestycji, powstaje ona w całości za miejskie pieniądze. Burmistrz zapewnia jednak, że samorząd będzie zabiegał o dofinansowanie. Wyjaśnia, że wcześniej rozważano możliwość sięgnięcia po zewnętrzne fundusze z dwóch programów: Wieloletniego Programu Rozwoju Bazy Obiektów Sportowych Województwa Wielkopolskiego na lata 2015 – 2018 oraz WRPO 2014+ realizowanych przez Urząd Marszałkowski w Poznaniu. W ostateczności miasto do nich nie przystąpiło.
W pierwszym przypadku powiedziano nam, że nie ma sensu składać wniosku, bo wcześniej uzyskaliśmy dotacje na halę widowiskowo–sportową oraz na basen i że znajdziemy się na ostatnim miejscu listy rankingowej. Są bowiem gminy, które nie miały jeszcze podjętych innych działań w ramach tego programu, a my jesteśmy w ich ocenie nasyceni
– uzasadnia burmistrz. W przypadku drugiego programu wymogiem było połączenie działań miękkich z budową infrastruktury. Uzyskanie tych pieniędzy także okazało się mało realne.
Na konkurs na działania miękkie złożono około czterysta wniosków, a ich ocena wciąż trwa. Dlatego nie inwestowaliśmy w samo przygotowanie aplikacji
– argumentuje Adam Pulit.
Niemniej będziemy się starać o zewnętrzne pieniądze. Na pewno będziemy analizować dostępne w tym względzie programy, w tym „Program rozwoju szkolnej infrastruktury sportowej” ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej Ministerstwa Sportu i Turystyki, również już po zrealizowaniu inwestycji
– deklaruje.
Ziemia pozyskana z trwających obecnie wykopów ma trafić na teren pobliskiego osiedla. Jakieś trzysta metrów dalej mieści się sporej wielkości teren zielony z placem zabaw i górką. Miejscowi mają z niej frajdę szczególnie zimą, gdy można zjeżdżać na sankach. Radny Roman Głyżewski przyznaje, że również sami mieszkańcy zgłaszali mu swego czasu potrzebę wyrównania wzniesienia oraz jego podwyższenia, on zaś zgłaszał temat burmistrzowi już kilka miesięcy temu. Sprawę dogadano i w ten sposób ziemia z terenu, gdzie powstaje wykop pod halę, ma być wykorzystana w tym właśnie celu. Radny przypomina zresztą, że w podobny sposób lata temu powstała osiedlowa górka.
Ona jest tutaj około 30 lat. Domy powstawały w latach 1980–1985, w tym czasie była też budowana kanalizacja deszczowa i sanitarna. Z ziemi pozyskanej z tamtych wykopów usypano wzniesienie. Zapadła wtedy decyzja, żeby tej ziemi nie wywozić, a usypać w jedno miejsce i wkomponować w osiedle
– wspomina. Jak podkreśla, jest dla kogo równać i powiększać wzniesienie. Mieszkańcy często spędzają tutaj czas, zwłaszcza dzieci, a, jak mówi, osiedle ma już blisko pięćset domów.
Czasami trudno tutaj o wolne miejsce
Reklama
– zauważa radny. Na razie ziemia nie trafi na górkę, żeby nie przykryć śniegu, który już na nią napadał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie jest ta górka ?
Gdzie jest ta górka ?
Gdzie jest ta górka ?
Gdzie jest ta górka ?