- Są w mieście rzeczy, na które patrzenie aż boli - mówi burmistrz Adam Pulit. Jedną z nich jest willa Iwańskiego, za którą teraz powstać ma... dom spokojnej starości
Właścicielem dawnej willi Friedricha Iwańskiego jest Mirosław Włodarczak. Kupił ten budynek od miasta, ale nic z nim nie zrobił. Mimo że składał takie deklaracje. - Ja to kupiłem za duże pieniądze od miasta, na raty. Mam na to pomysł – twierdził jeszcze dwa lata temu M. Włodarczak. W międzyczasie jednak była propozycja, by miasto kupiło willę z powrotem (za ok. milion zł). - Nie stać nas na jej odkupienie – mówił ówczesny wiceburmistrz Złotowa Jerzy Kołodziejczyk. Pojawił się też pomysł utworzenia w tym budynku instytucji na kształt centrum historii, kultury i sztuki. Wyposażyć miał je i utrzymać marszałek województwa wielkopolskiego. I tu przeszkodą były pieniądze – miasto nie zamierzało kupować willi i przekazywać jej marszałkowi. Kolejne pomysły upadały, a wraz z nimi willa. Odpadająca elewacja, sypiący się komin nie dodają uroku jednemu z niegdyś najpiękniejszych budynków w Złotowie. Co jest w środku, tego nie wie nikt poza właścicielem. - Nie pozwolił nam tam wejść, widać, że jest to w naprawdę złym stanie – mówi burmistrz Złotowa Adam Pulit, który spotkał się z M. Włodarczakiem. Miasto właśnie pracuje nad zmianą planu zagospodarowania tego terenu, by ułatwić życie przedsiębiorcy.
Będzie Ameryka
- Ktoś nam pisze programy unijne i jesteśmy zainteresowani, żeby tam otworzyć europejski dom seniora. A może i światowy, bo rozmawiałem z przyjaciółmi ze Stanów – Mirosław Włodarczak podtrzymuje swoje zapowiedzi. W willi jednak seniorów umieszczać nie zamierza. - Chcę dla nich wybudować z tyłu mieszkania, a w willi zorganizować restaurację, sale do spotkań itd. - twierdzi złotowianin, który na zapleczu willi dysponuje terenem o powierzchni około 3 tys. metrów kwadratowych. Zamierza wyburzyć budynek dawnej kolumny transportu sanitarnego i garaże, i zacząć budowę. Prace mogłyby ruszyć jeszcze w tym roku. - Najpierw muszą mi plan zmienić – zaznacza M. Włodarczak. - Plan jest w trakcie zmiany. Chodzi o pozwolenie na zabudowę wielorodzinną – obiecuje z kolei burmistrz Adam Pulit. Uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego terenu między al. Piasta i Szkolną Rada Miejska Złotowa podjęła w marcu ubiegłego roku. - Plan będzie wyłożony do uzgodnień – zapowiada włodarz Złotowa. Czy Adam Pulit nie boi się, że po zmianie planu willa wcale nie zmieni swojego oblicza, a jedynie za nią powstanie kolejny blok? - Niech się tam coś dzieje, bo willa jest na oczach wszystkich. Wiele jest w mieście takich miejsc, na które patrzenie boli, np. pałac Działyńskich. Dlatego, jeśli mam możliwość, to wskazuję inwestorom takie perełki – odpowiada burmistrz.
Zmianą planu w tym rejonie zainteresowany był także powiat złotowski. Samorządowi zależy na dojeździe od drugiej strony do budynku, w którym działa Wielkopolskie Samorządowe Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie.
Willa Iwańskiego nie jest zabytkiem, choć znajduje się w wykazie obiektów zabytkowych nieruchomych wskazanych do ujęcia w gminnej ewidencji zabytków.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze