39 autorów, kilkadziesiąt tekstów i jeszcze więcej zdjęć. Z tego złożony został kalendarz miejski na rok 2016.
- Wystarczyło podłożyć iskrę. Autorzy sami się zgłosili – 5 grudnia w Urzędzie Miejskim w Złotowie, podczas promocji kalendarza, mówił burmistrz Adam Pulit.

Okładka kalendarza
„Kalendarz Złotowski” to wydawnictwo, którego wzorem jest heimatkalender, wydawany na Złotowszczyźnie w okresie międzywojennym. Inspiracji urzędnikom magistratu dostarczył także kalendarz wydawany przez partnerski powiat Gifhorn.
Znajdziemy w nim dane porządkujące wiedzę o mieście (zarys historyczny, legenda o powstaniu Złotowa, notki o patronach ulic) oraz opis inicjatyw podejmowanych przez lokalne organizacje pozarządowe. W części są to teksty już publikowane, co nie znaczy, że nie warto się z nimi zapoznać. Na uwagę zasługują artykuły przedwojennego burmistrza Złotowa Carla Friedricha Brandta w doskonałym tłumaczeniu Alicji Heimann. Jego barwne opisy złotowskich rynków czy sali ratuszowej magistratu przenoszą czytelnika do Złotowa początku XX wieku.
W kalendarzu znalazło się także miejsce na szereg informacji praktycznych w postaci informatora z adresami i numerami telefonów firm i instytucji.
„Kalendarz Złotowski” na 2016 rok powstał w ekspresowym tempie. Pierwsze spotkanie autorów odbyło się w końcówce lata. Mimo to Małgorzata Chołodowska, która stanęła na czele zespołu redakcyjnego, wierzyła w sukces. - Złożenie tego kalendarza wcale nie było trudne – stwierdziła 5 grudnia. Jednak Andrzej Binkowski, który pracował pod jej kierownictwem, uznał inaczej:
- To, że udało się go przygotować, to jest mały cud. Kolejny należałoby przygotować wcześniej. Można by dzisiaj powołać zespół redakcyjny, by przyszły kalendarz był obszerniejszy. Tu tematy zostały zasygnalizowane.
Te słowa należy traktować jako zaproszenie. Twórcy kalendarza są otwarci na współpracę ze wszystkimi, którzy chcieliby przygotować tekst lub zdjęcie do wydania na 2017 rok.
„Kalendarz Złotowski” jest do nabycia w Muzeum Ziemi Złotowskiej. Jego twórcy otrzymali po trzy egzemplarze w ramach rekompensaty za włożony trud.
- Jutro zaczynam rozprowadzać te kalendarze po Polsce – zapowiedział Krzysztof Łatko z Polskiego Związku Wędkarskiego. - Z takim kalendarzem z ludźmi jest inna rozmowa...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powstał kalendarz wzorowany na niemieckim z międzywojnia. W sytuacji, gdy dorobek kulturowy "PRL-u" jest tu często traktowany - jak zaborowy. Rodzi się więc pytanie - jaki status ma ten niemiecki? Szczęśliwości zniewolonych Polaków - w imię rzekomego dobrodziejstwa kultury multi-kulti?
Tylko patrzeć, jak po tych ochach i achach nad kalendarzem - władze Złotowa zostaną docenione przez Bundesrat....
Powstał kalendarz wzorowany na niemieckim z międzywojnia. W sytuacji, gdy dorobek kulturowy "PRL-u" jest tu często traktowany - jak zaborowy. Rodzi się więc pytanie - jaki status ma ten niemiecki? Szczęśliwości zniewolonych Polaków - w imię rzekomego dobrodziejstwa kultury multi-kulti?
Tylko patrzeć, jak po tych ochach i achach nad kalendarzem - władze Złotowa zostaną docenione przez Bundesrat....