Rekordzista za miejsce na rynku zapłacił 12 tysięcy złotych za 9 m kw. Widać - handel się opłaca, tylko ci Bułgarzy...
Cena za stanowisko do handlu na rynku w Złotowie to 260 złotych. Rocznie. We wtorek 8 kwietnia kupcy bili się o najlepsze miejsca. Do przetargu na trzydzieści trzy wolne place stanęło dziewiętnastu oferentów.
Najtańsze miejsca kupili oni za cenę wywoławczą, ustaloną przez Radę Miejską Złotowa. Stawkę za najlepsze stanowiska - te pomiędzy halą targową a boiskiem piłkarskim - przebijano kilkakrotnie.
[[reklama]]
- To jest niby najlepsza aleja - mówi Jarosław Kaźmierski, który za 9 m² zapłacił 1500 złotych. Dzięki temu do dwóch zajmowanych dotąd stanowisk dodał trzecie.
Pozostałe place targowe handlujący wykupili za kwoty od 260 do 1400 złotych. To jednak niewiele w porównaniu z ofertami z czasów, gdy rynek był głównym miejscem zakupów mieszkańców miasta.
- Rekord cenowy padł kilka lat temu. Wówczas jedno miejsce poszło za 12 tysięcy zł, inne za 8 tys. złotych - mówi członek komisji przetargowej, a zarazem komendant Straży Miejskiej w Złotowie Ryszard Macanko.
Na przetarg wystawiane są te kwatery, z których ktoś zrezygnował. Oznaką rezygnacji jest nieopłacenie stanowiska na kolejny rok (termin mija z końcem grudnia). Do wtorku wolne były trzydzieści trzy place handlowe.
[[reklama]]
- Tych miejsc jest coraz więcej. W ubiegłym roku było ich osiemnaście, a dwa lata temu może z dziesięć - zauważa komendant Macanko.
Bułgar nie da zarobić?
"Kurczaki kupujcie chłopaki" - takim hasłem wabi do siebie brzydszą płeć kobieta handlująca wielkanocnymi ozdobami. Straganiarka dziwi się, że...
To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 16/2014, s. 8
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze