Mateusz: Tak, to prawda. Gdyby ktoś przyszedł na naszą próbę, naprawdę nie mógłby stwierdzić, że jesteśmy normalni...
Kto wpadł na nazwę dla zespołu?
Radek: Wspólnymi siłami wymyśliliśmy wiele nazw, ale miałem proroczy sen i przyśniła mi się ANOMALIA.
Sprawiacie wrażenie bardzo zżytych, a przecież nie gracie ze sobą długo, kiedy zaczęła się Wasza wspólna przygoda?
Radek: Na krótki czas przed wyjazdem moim i Agi do Holandii, razem z Bartkiem w 2009 roku spróbowaliśmy swoich sił w graniu coverów, był jeszcze z nami basista Darek z Flatow Corpse. Kiedy wróciliśmy, wskrzesiliśmy cały projekt, chociaż już nieco w innym składzie i większym ...ANOMALIA istnieje około 6 miesięcy.
Bartek, masz jeszcze drugi zespół, grasz w nim ponad 9 lat. Kiedy idziesz na próbę do Anomalii, musisz dźwigać piec (sprzęt nagłaśniający) aż z Królowej Jadwigi. Takie poświęcenie dla zespołu, który już na samym starcie miał istnieć góra na dwa koncerty?
Bartek: Właściwie robię to dla Radka i Agi. Dla nich ten zespół i koncerty to spełnienie marzeń, chcę im w tym pomóc. A patrząc trochę dalej, na pewno skusiła mnie opcja grania coverów, które są naprawdę mało znane, mogę się sporo dzięki temu nauczyć i rozwinąć. Jak publiczność odbiera zespół, który nie gra swoich piosenek?
Przemek: Są dwie strony medalu grania coverów. Z jednej strony potrafimy zagrać i zaśpiewać wykonawców, którzy coś osiągnęli, coś znaczą artystycznie, a z drugiej my tylko to powtarzamy. Jasne, że coś zmieniamy, dodajemy, ale to jednak nie jest całkowicie nasz pomysł. Niestety większość ludzi wychodzi z założenia, że skoro zżyna się po kimś, to musi być to słaby zespół.
Bartek: Myślę, że gdybyśmy nie powiedzieli ludziom, że gramy covery, stwierdziliby, że to są nasze kawałki i że są bardzo dobre.
Planujecie współpracę w tworzeniu własnych utworów ?
Łukasz: Prawda jest taka, że stworzenie własnych, dobrych utworów wymaga o wiele więcej pracy, trzeba nad nimi posiedzieć dłużej niż nad coverami. Tego czasu akurat nie mieliśmy, ale w przyszłości, kto wie... [[nowa_strona]] Mówi się, że każdy zespół ma lidera. Kto jest tym decydującym głosem w zespole?
Iza: U nas każdy jest równy. Co prawda zdanie Radka jakby liczy się bardziej (śmiech), ale to wynika z tego, że ma doświadczenie w graniu zespołowym. Nazwałabym go raczej... managerem od czarnej roboty; załatwić koncert, transport.
Pierwszy Wasz koncert odbył się w amfiteatrze, po przegranym meczu Polska - Czechy... ciężko było?
Przemek: To było straszne ! (śmiech) Pierwszy taki koncert, gdzie grałem spokojną muzykę. Mówię spokojną, bo zwykle gram o wiele ciężej, a tam nie słychać kiedy się człowiek pomyli. Musiałem się bardzo skupić w amfiteatrze i to mnie zestresowało.
Iza: Myślę, że koncertu nie bali się tylko Bartek i Radek, bo są doświadczeni. A kiedy ja wyszłam na scenę i zobaczyłam pozytywnie nastawionych ludzi, wszystko ze mnie zeszło. Koncert wyszedł super! Słyszałam potem podziękowania za występ, dzięki niemu przegrana Polski tak bardzo ich nie bolała.
Pytanie do Mateusza. 28 lipca w Magazynie gościnnie wystąpisz z Anomalią, jak dostałeś się w szeregi zespołu?
Mateusz: Przyznam szczerze, że byli tak kiepscy, że musiałem im pomóc (śmiech). A poważnie... zaintrygowały mnie wokalne umiejętności dziewczyn i wybór mało znanych piosenek, a że znamy się bardzo dobrze, pogadaliśmy i po prostu zaproponowali mi udział.
Rockowy zespół z beatboxerem...
Łukasz: To było proste. Poznałem Radka, na którymś z koncertów Voice of Void, zaprosił mnie na jedną z prób i bardzo mi się spodobało, a w szczególności utwory, nietypowe i dziwne jak na Złotów, a że jestem otwarty muzycznie, zaangażowałem się. Nie żałuję.
Zdarzają się Wam kłótnie na próbach, bo nie możecie się porozumieć ?
Bartek: Tak, dlaczego nie? Ma ktoś do mnie jakieś uwagi? (śmiech)
Czym dla Was jest Anomalia? Przyjemnością, obowiązkiem ?
Iza: Jak najbardziej przyjemnością. Przychodzę dla muzyki, ale również dla ludzi, żeby fajnie spędzić czas. My akurat mamy taką przypadłość, że strasznie wariujemy na próbach, ale to wzbudza w nas jeszcze większą kreatywność. Zgadzacie się ze mną? Zespół: TAK.
Dziękuję Wam za rozmowę i życzę powodzenia.
Dziękujemy.
Rozmowę przeprowadziła Agnieszka Piec
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze