Do jastrowskiego magistratu wpłynął wniosek o zwiększenie kwoty dotacji udzielanej przez gminę podmiotom prowadzącym żłobki. Wystosowała go właścicielka Niepublicznego Żłobka Motylek, jedynej tego rodzaju placówki funkcjonującej w Jastrowiu. Burmistrz uznał, że nad pismem warto się pochylić. Uznawszy jego zasadność zwrócił się do radnych z prośbą o jego poparcie. – Sprawdziliśmy, jakiej wysokości dotację na żłobki przeznaczają inne gminy i okazało się, że z reguły są to kwoty od 300 do 500 zł – w obliczu tych danych Piotr Wojtiuk przekonywał, że 100 zł podwyżki (z 200 do 300 zł) stanowić będzie jedynie dorównanie do standardów wyznaczonych przez inne samorządy, a nie rozrzutność. - Naszego budżetu z pewnością to nie zrujnuje – dodał, wyjaśniając, że skutki finansowe nie będą znaczące.
Dotacja obejmować miałaby szesnaścioro dzieci (w wieku do 3 lat), co w skali roku obciążałoby budżet kwotą 57 tys. 600 zł (w przypadku niższej stawki dotacji byłoby to 38 tys. 400 zł).
Finanse nie miały jednak najistotniejszego znaczenia. Piotr Wojtiuk liczył na to, że dzięki wyższej dotacji więcej rodziców zdecyduje się na umieszczenie dziecka w żłobku, który przecież ma pomagać rodzicom w godzeniu pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi. To po pierwsze. Po drugie – burmistrz miał również nadzieję, że dzięki takiemu wsparciu znajdą się w Jastrowiu i inni chcący prowadzić podobną placówkę.
- Zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi z pewnością jest – zaznaczył. - Reasumując, myślę, że podwyżka kwoty dotacji jest zasadna. Decydując się na nią z pewnością udowodnimy, że jesteśmy samorządem prorodzinnym – zakończył burmistrz.
Radni z przedstawionymi przez niego argumentami nie dyskutowali. Wszyscy zagłosowali za zmianą wysokości dotacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze