26–letniego Karola i jego ekipę techniczną: 19–letnią Natalię, siostrę biegacza oraz 26–letnią Anetę, koleżankę, spotykamy „U Króla” w Wąsoszkach. To dla nich wyjątkowy wieczór. Miniona noc z piątku na sobotę była ostatnią przed osiągnięciem celu – dobiegnięciem do Szwecji. Karol i dziewczęta nie ukrywali, że ogrania ich ogromna satysfakcja i ulga, że wszystko się udało. Za nimi wiele trudnych momentów. A zaczęło się 20 lipca, w Ameryce, ale nie tej kontynentalnej, a przy granicy polsko–ukraińskiej. To właśnie stąd, po raz czwarty w swoim życiu, Karol pobiegł dla siebie i osoby, której w ten sposób może pomóc. Bohaterką tegorocznego biegu była Asia Baczul, która walczy z mukowiscydozą (szczegółowe informacje dotyczące pomocy znajdą Państwo m.in. na stronie internatowej biegimprzezświat.pl.).

Ostanie chwile w Wąsoszkach. Od lewej Natalia, Aneta, Karol i pan Piotr Król, który przyjął ekipę spod Warszawy pod swój dach
Niektórzy, niezorientowani w temacie, byli zdziwieni. Pytali, jak pokonałem ocean
– uśmiecha się nasz rozmówca. Tymczasem my odwiedzaliśmy światowe miejscowości, ale w naszym kraju. Byliśmy m.in. w Rzymie, we Florencji, a nawet „dalej”, bo przekroczyliśmy Koniec Świata oraz Niebo i Piekło – wspomina nasz rozmówca. Ostatecznie, łącznie z nieco ponad 30–kilometrową trasą z Wąsoszek do Szwecji, ekipa spod Warszawy pokonała prawie 1212 km. Karol biegł, dziewczyny czuwały natomiast w samochodzie.
Czasami jednak dołączamy do Karola. Zdarzało się, że potrzebował motywacji, eskorty. Wtedy i my z nim pobiegłyśmy, chociaż kilka kilometrów
– wyjaśnia Natalia. Dołączanie do „biegnącego przez świat” Karola nie jest jednak niczym nadzwyczajnym. Podczas poprzednich trzech biegów i obecnego towarzyszyli mu różni ludzie. Były grupy motocyklistów, harcerzy, biegaczy z klubów biegowych, a nawet indywidualne osoby. Krzysztof, jeden z mieszkańców gminy Krajenka, ramię w ramię pobiegł z naszym rozmówcą z Wąszoszek do Sokolnej. 24 lipca Szwecja została zdobyta, ale na tym przygody naszych rozmówców najprawdopodobniej się nie skończą. W planach już następny bieg. Jaką trasę wybiorą? Polskę dookoła już obiegli, odcinek z zachodu na wschód też mają zaliczony, do tego podróż z Zakopanego na Hel. W tym roku byli już nawet na Końcu Świata. Na szczęście siły, zapał i motywację mają, a to już ponad połowa sukcesu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze