Reklama

Z Babą nie wygrasz

02/02/2017 07:00
Miała być atrakcją miasta. Na zagospodarowanie terenu nad jeziorem Baba Złotów wydał już pół miliona złotych

Z bajora, w jakie okresowo zmienia się ścieżka edukacyjna nad jeziorem Baba, śmieją się mieszkańcy okolicznych miejscowości. Niedawno burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk podawał ją jako przykład tego, w jaki sposób nie należy robić inwestycji na trudnym terenie.

Zaczęło się w 2011 roku, kiedy to za około 180 tys. zł powstała tam pierwsza część ścieżki. Burmistrz Stanisław Wełniak planował wówczas, że ścieżka przechodzić będzie koło spichlerza, gdzie w pobliżu transformatora stanąć miał drugi punkt widokowy i wychodzić na chodnik przy ulicy Kościelnej. Plany jednak zmienił tak, by trakt wychodził obok mostu przy ulicy Grudzińskich. 

Reklama

Miałaby się tam znaleźć także informacja o tym, dlaczego nastąpiła degradacja tego jeziora. Starsi mieszkańcy opowiadają, że jeszcze w latach 50-tych XX wieku można było się w nim kąpać

– pięć lat temu mówił włodarz Złotowa.

W 2013 roku miasto zleciło wykonanie robót melioracyjnych na rzece Głomi, polegających na odmuleniu dna i regulacji jednego brzegu wraz z odłożeniem urobku na odkład pod ścieżkę. Kosztowało to niemal 70 tys. złotych. Rok później przystąpiono do odmulenia zarośniętego trzciną stawu wraz z profilowaniem brzegu (prawie 50 tys. zł). Dzięki temu powstały dwa stawy o łącznej powierzchni ok. 4000 m² (w 2016 r. miasto udostępniło je Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu Koło Miejskie w Złotowie do celów szkoleniowych, związanych z prowadzeniem szkółki wędkarskiej). Zbiorniki miały nie tylko urozmaicić przyrodniczo ten teren, ale również pomóc w odwodnieniu ścieżki.

Reklama

Również w 2014 roku, za ponad 100 tys. zł, samorząd zbudował oświetlenie ścieżki. Ostatni etap prac przypadł na rok 2015. Wtedy to firma Hydro-Eko z Chojnic wybudowała ok. 600 m ścieżki z kruszywa naturalnego, aż do mostu na ulicy Grudzińskich. Ofaszynowała* także brzegi stawów. Miasto zapłaciło za to ponad 155 tys. złotych.

Ujarzmienie jeziora Baba i przepływającej tam rzeki Głomi od początku było karkołomnym zadaniem. Przetargi na poszczególne etapy prac były powtarzane, gdyż nie było firm, które chciałyby się podjąć tego zadania za pieniądze oferowane przez miasto. Teren, szczególnie w okolicy Kaczego Dołka, w okresie jesienno-zimowym jest zalewany. Ale może już wkrótce się to zmieni.

Reklama

Na wiosnę br. zaplanowano wyrównanie zaniżonych miejsc ścieżki. Ponadto problem ten został zgłoszony Wielkopolskiemu Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu Rejonowy Oddział w Pile, który planuje w 2017 r. wykonanie jazu stabilizacyjnego poziom jeziora na wyjściu z Głomi z Jeziora Miejskiego, co będzie miało wpływ na działania modernizacyjne na ścieżce

– w imieniu włodarza informuje rzecznik Urzędu Miejskiego w Złotowie Piotr Jeske.

* - umacnianie przy zastosowaniu solidnych, ale ekologicznych materiałów

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pola - niezalogowany 2017-02-02 20:11:32

    Zacznij pisać z sensem. To co na bazgrałeś uwidacznia twoje braki z języka polskiego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pola - niezalogowany 2017-02-02 20:10:20

    Za to ty nie znając mnie piszesz bzdury.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Spacerowicz - niezalogowany 2017-02-02 17:22:20

    Ja nie widzę problemu. Mnie tam się podoba nawet ta okresowo zalewana ścieżka. Niczemu to nie przeszkadza. Wygląda bardziej... dziko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama