Dzieci uwielbiają się bawić. Poprzez zabawę można je jednak czegoś nauczyć. Wystarczy dostarczyć im nowych wrażeń. Przyjęta w Sypniewie koncepcja obchodów Dnia Dziecka była nietypowa
Obchody święta dzieci nie muszą co roku sprowadzać się jedynie do festynów z kolorowymi balonikami i głośną muzyką. Dzień Dziecka to również idealna okazja dla realizacji celów edukacyjnych i rozwojowych. Wiejski Dom Kultury w Sypniewie w sobotę, 1 czerwca, młodym mieszkańcom wsi zaoferował nie tylko gry i zabawy sportowe, ale również możliwość spotkania z podróżnikiem Krzysztofem Kryzą. Impreza została zorganizowana w sali WDK i na terenie przynależącym do ośrodka. W wydarzaniu uczestniczył Jerzy Klimczak, zastępca burmistrza Jastrowia, reprezentujący jednocześnie Gminną Komisję Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – sponsora przedsięwzięcia. [[reklama]] Prawdziwa lekcja życia
Zaproszony do Sypniewa gość, Krzysztof Kryza, podróżuje samotnie po całym świecie przez kilka miesięcy w roku. Na co dzień mieszka w Poznaniu, lecz pochodzi z pobliskiego Runowa i zawsze z sentymentem wraca do rodzinnych stron. – Nie ma takiego drugiego miejsca na świecie jak Krajna – przyznaje, dodając, że wbrew pozorom nie jest miłośnikiem kuchni regionalnej, lecz chińskiej. W trakcie swojej wizyty w Sypniewie podzielił się z dziećmi wrażeniami z wypraw po wyspach Pacyfiku. Swoje opowieści wzbogacił pokazem niezwykle malowniczych zdjęć. Opowiadał m.in. o życiu wśród tubylców bez prądu i bieżącej wody, o ich kulturze i zwyczajach, o wspólnych polowaniach, połowach ryb i o uprawianiu ogrodu. Podróżnik wyjaśnił, że świat można zwiedzać za niewielkie pieniądze, jeśli zrezygnuje się tylko z jazdy samochodem czy noclegów w hotelach. Na koniec pouczył młodych słuchaczy, że nie powinni przejmować się drobiazgami, bo te do szczęścia nie są potrzebne. Wyraźnie zaznaczył: - Człowiek może podróżować sam, ale będąc otwartym na innych ludzi, nigdy nie jest samotny. Wizyta Krzysztofa Kryzy poszerzyła horyzonty sypniewskich dzieci. Pozwoliła im przenieść się na chwilę w egzotyczne krainy i poznać naturę ich mieszkańców.
„Zabawa fajna jest”
W ramach pozostałych atrakcji dla dzieci WDK urządził zawody sportowe z nagrodami, w tym m.in. rodzinne skakanie na skakance, rzut lotką do tarczy i bieg w workach. Uczestnicy festynu mogli ponadto skorzystać z dmuchanego zamku, przejażdżki wozem strażackim lub bryczką ciągniętą przez kucyka. Przewidziano dla nich także poczęstunek w formie słodyczy, cukrowej waty i pieczonych kiełbasek. Impreza trwała tego dnia do późnych godzin wieczornych.
Tobiasz Buzała
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze