Reklama

Z Faktami się nie procesuje

07/11/2013 00:00
Co robił wójt Baran przez ostatnie tygodnie? Głównie rozmawiał z dziennikarzami. - Ja o chlebie, oni o niebie. To ich odsyłam do księdza - mówi włodarz Tarnówki

Ireneusz Baran nie ma łatwego zadania. Siedzi za biurkiem i stara się przypomnieć sobie, z jakich redakcji ostatnio dzwonili do niego dziennikarze. Panorama, Kurier, Fakty, Tok FM…

Wszyscy w sprawie dyrektora Zespołu Szkół w Tarnówce Szymona Średzkiego, który był niegdyś skazany za posiadanie pornografii (w tym z udziałem dzieci) w służbowym komputerze. Wina dyrektora się zatarła, ale niesmak pozostał.

- Dzwoni dziennikarz i zaczyna się: Czy Pan zamierza zwolnić dyrektora? A moralność? A Pan by posłał swoje dzieci? Odpowiadam: chciałbym, żebyśmy rozmawiali poważnie. Jeżeli Pan mi wskaże, gdzie ja prawo złamałem, to natychmiast się w piersi uderzę i zrobię wszystko, żeby to naprostować. A ja mam przekonanie, że zrobiłem wszystko jak należy i nie mogę na zasadzie widzi mi się zwolnić człowieka, bo on miał epizod, który, zgodnie z prawem, został zatarty – wójt opisuje ostatnie tygodnie.

Bo do Barana łatwo się dodzwonić. – Pracownicy podają numer mojej służbowej komórki nawet nie pytając, kto o niego prosi – mówi włodarz najmniejszej gminy w powiecie złotowskim.
To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 45/2013, s.26




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości