Jeszcze w czerwcu Gracjan wybiera się na tegoroczny finał ogólnopolskich Czwartków Lekkoatletycznych. Pod okiem trenera Andrzeja Wawruszaka w Krajence wyrósł prawdziwy talent skoku wzwyż. Osiągane w tym sezonie wyniki po raz kolejny plasują Gracjana w krajowej czołówce. W marcu w Poznaniu odebrał nagrodę w konkursie nadziei olimpijskich im. Karola Hoffmanna. Wynik 160 cm w jego kategorii to niemal pewny krążek. Dotąd medalu z Finałów nie udało mu się przywieźć, raz nie wystartował z powodu kontuzji, z kolei rok temu na drodze stanął rodzinny wyjazd. Tym razem 13–latek zapowiada, że pokaże, na co go stać. Nie dość, że obiecuje medal, to jeszcze... zmianę dyscypliny. Właściwie nie zmianę, bo na co dzień jest także trampkarzem Iskry Krajenka. Niedawno otrzymał propozycję testów w Szczecinie i to właśnie z piłką nożną postanowił związać swoją przyszłość. Trochę żałuje, że przyjdzie mu się rozstać ze skokiem wzwyż, ale nie ukrywa, że bardziej pasjonuje go futbol.
Wydaje mi się, że nie będę mógł tego połączyć, więc zostaję przy piłce
Reklama
– stwierdza krótko.
Jak młody chłopak z Krajenki trafił do szczecińskiego klubu?
Największa w tym zasługa działaczy Iskry, którzy zarekomendowali Gracjana prezesowi OZPN Piła Adamowi Lubońskiemu. Gracjan zrobił na nim duże wrażenie
– wyjaśnia tata utalentowanego sportowca, Rafał Hyl.
Wydatnie pomógł też były prezes Patryk Wruk, który już wcześniej twierdził, że jeśli Gracjan będzie się tak dalej rozwijał, to możemy jeszcze o nim usłyszeć. Trener Łukasz Tesmann też mówił o tym, żeby Gracjanowi znaleźć lepszy klub
Reklama
– podkreśla mieszkaniec Krajenki. Obserwatorzy długo nie zastanawiali się, czy krajeński talent powinien wesprzeć Akademię Piłkarską Pogoni Szczecin.
To był zwyczajny trening, tylko parę ćwiczeń, niecałe dwie godziny
– opowiada Gracjan.
Skauci z Pogoni chcieli zobaczyć go na tle rówieśników. Zazwyczaj trzeba do nich jeździć kilka razy, ale w przypadku Gracjana wszystko poszło książkowo i właściwie w połowie treningu już wiedzieli, że go chcą. Trochę byłem w szoku, że tak szybko się to potoczyło, ale to skauci Pogoni byli chyba bardziej w skowronkach niż my
Reklama
– śmieje się Rafał Hyl.
W szczecińskim klubie nie brakuje utalentowanych młodych zawodników, na ich grę na treningu naprawdę miło było patrzeć
– mówi o swoich wrażeniach tata młodego piłkarza. Na tle rówieśników z 2005 roku Gracjan imponuje sportową sylwetką i świetną koordynacją ruchową, którą zawdzięcza lekkiej atletyce. Trenerzy nie mogą się doczekać, żeby sprawdzić go w meczach o ważne punkty, a Gracjan już teraz obiecuje ich nie zawieść.
Dam z siebie 100%, tak jak tutaj w Krajence, nawet 101, jak będzie trzeba
Reklama
– mówi pierwszy dojrzały owoc Akademii Piłkarskiej Iskry Krajenka, dla którego piłkarskim wzorem jest Lionel Messi.
W szkole wszyscy mi gratulowali. Może u niektórych była jakaś lekka zazdrość, ale wydaje mi się, że przy ciężkiej pracy każdy może osiągnąć wymarzony cel
– ocenia piłkarski i lekkoatletyczny diament z Krajenki, który w swoim przypadku mówi o równych 50%–wych proporcjach talentu i pracowitości. Jego tata podkreśla, że piłkarską edukację syn rozpoczął w miarę wcześnie.
Od najmłodszych lat mnóstwo czasu poświęcał piłce. Grał na Orliku, w szkole, na podwórku, nawet na korytarzu w domu
Reklama
– podkreśla Rafał Hyl, który sam w młodości trenował piłkę i boks. Gracjan już w zeszłym roku chciał próbować sił w renomowanym klubie, ale warunki, jakie zaproponowała wągrowiecka Nielba, nie okazały się wystarczające – główną przeszkodą okazał się brak szkoły z internatem. W Szczecinie chłopak zamieszka w internacie, a od września rozpocznie naukę w tamtejszej szkole.
Jestem pozytywnej myśli
– mówi najmłodszy syn Państwa Hyl, który nie obawia się rozłąki z rodzicami.
Będą do mnie przyjeżdżać, ja do nich i jakoś sobie poradzimy
Reklama
– zapewnia rezolutny młodzieniec, o którego, ale trochę za późno, dopytywała także Arka Gdynia. W Szczecinie Gracjan będzie się teraz pojawiał coraz częściej, każdy kolejny dzień aklimatyzacji w zespole może okazać się bezcenny. Będzie też okazja do załatwienia niezbędnych formalności w nowej szkole. Gracjan z ulubionych przedmiotów po namyśle wymienia… plastykę i język angielski, a za swoje achillesowe pięty uważa matematykę i historię.
Jeśli jest taka możliwość, żeby gdzieś można się rozwijać w lepszych warunkach, to trzeba spróbować. Na zastanowienie się nad tym Gracjan będzie miał najbliższe dwa lata
Reklama
– mówi Rafał Hyl. Przed nim z pewnością sporo nauki, pracy i… rywalizacji, ale tego wyzwania Gracjan też się nie obawia.
W sporcie najlepsza jest właśnie rywalizacja
– stwierdza na koniec z zawadiackim uśmiechem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miło słyszeć o takich nowinach :) Gratulacje i dużych sukcesów :)
Warto choć dla jednego zawodnika ktory pójdzie dalej rozwijać młodych. Brawo Patryk Wruk! Szkoda tylko seniorów teraz, przegrać w Miasteczku 0:4!?
Miło słyszeć o takich nowinach :) Gratulacje i dużych sukcesów :)
Warto choć dla jednego zawodnika ktory pójdzie dalej rozwijać młodych. Brawo Patryk Wruk! Szkoda tylko seniorów teraz, przegrać w Miasteczku 0:4!?