21 września Leon Zonenberg zmienił dowód osobisty. Stary zgubił, a w zamian dostał dokument bez rysopisu, znaków szczególnych i adresu. - Z ludzi zrobili głupków. To trzeba jak najszybciej zmienić. To wygląda jakby wszyscy bezdomni byli – denerwuje się 77-latek. Argumentów, że informacje o nim kryją się pod numerem PESEL, nie przyjmuje.
- Niby z kodów mogą się dowiedzieć, gdzie mieszkam, ale nikt się z tym nie będzie pieprzył – twierdzi.
W poszukiwaniu adresu mężczyzna poszedł do Urzędu Miejskiego w Złotowie. - Pani powiedziała mi, że do banku czy obcego urzędu, poza miejscem zamieszkania, muszę mieć zaświadczenie, że pod tym numerem i na tej ulicy mieszkam – pan Leon rzuca plastikowy dokument na stół. - Wie pan, gdzie mieszkam? Przeczytaj pan. To dla przestępców, panie, jest chyba. Dla normalnego człowieka to nie jest dowód – twierdzi złotowianin.

(rys. Karol Bobkowski)
Nowy wzór dowodu osobistego obowiązuje od marca tego roku. Dokumenty wydane po tym terminie nie mają adresu zameldowania, dzięki czemu po zmianie meldunku nie ma konieczności wymiany dowodu. Nie ma na nim także informacji o kolorze oczu i wzroście obywatela. Brak też skanu podpisu właściciela dowodu.
- Po wojnie książeczkowe dowody były najlepsze. Gdzie zameldowany, kiedy żonaty, ile dzieci – to były dobre dowody. A te oszołomy zmieniali, zmieniali, aż zmienili na nic, panie – L. Zonenberg kontynuuje wywód. Tymczasem obowiązek meldunkowy, o którym poprzednie rządy mówiły, że jest reliktem komunizmu i miał zniknąć najpierw w 2016, a potem 2018 roku, zostanie utrzymany. Zapowiedział to wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS Jarosław Zieliński. Jest on ważny w kontaktach obywatela z takimi instytucjami jak szkoły, ośrodki zdrowia, sądy. - To też jest element istotny, żeby obywatele zamieszkali w Polsce mieli zameldowanie i żeby było wiadomo, gdzie ich szukać, jeżeli zachodzi taka potrzeba - stwierdził nowy wiceszef MSWiA na antenie RMF FM.
Największe oburzenie Leona Zonenberga wzbudza jednak to, że chcąc załatwić sprawę urzędową lub bankową poza miejscem zamieszkania będzie musiał okazać zaświadczenie o zameldowaniu. W niektórych przypadkach. Płatne 17 zł. - A jak ktoś nie będzie miał tego zaświadczenia, a pojedzie 100 km stąd i będzie musiał wrócić? Straci na podróż i wróci z niczym – uważa staruszek. W oświadczenia o miejscu zameldowania nie wierzy, bo mimo obowiązku wiele instytucji nadal żąda urzędowego poświadczenia meldunku. - Tak robią banki, panie – twierdzi pan Leon i dodaje: - Chciałem, żebyście to nagłośnili, jeszcze gdzie indziej też będę pisał. To musi być zmienione, bo ile milionów wydadzą ludzie na zaświadczenia?
Z danych Urzędu Miejskiego w Złotowie na razie nie wynika, by obawy złotowianina miały się potwierdzić. W 2013 roku urząd wydał 398 zaświadczeń o zameldowaniu, w 2014 roku – 430, a w bieżącym, czyli już po zmianie przepisów - 336. Gros zaświadczeń biorą ludzie ubiegający się o zasiłki rodzinne za granicą, studenci, ale też na potrzeby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To dziwne, bo instytucja państwowa nie powinna żądać od obywatela poświadczenia danych, które sama może zdobyć z innego urzędu. Zaświadczeń nadal wymaga część banków, a także notariuszy. Dla pewności.
Trzeba jednak zaznaczyć, że wymiana dowodów na nowe dopiero się rozpoczyna. Tych, którymi dysponujemy dzisiaj wymieniać nie musimy do czasu utraty ich ważności. - Może wtedy wniosków o zaświadczenia będzie więcej… - spekulują urzędnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykład jadę autostrada chce zapłacić kartą . Karta Nie idzie . Brak gotówki. Spisują dane z dowodu wystawiają kredytowy iteraz jaki adres mają wpisać z dowodu jak go nie ma? Ostatnio we Francji czytnik się popsuł do kart. Gotówki brak było. Dali kredytowy. Bo mam stary dowód i adres a z nowym? ?
We łbach im sie przewraca i już nie wiedzą co mają wymyślać.Adres powinien sie znajdować w dowodzie!!!
Nie ważne od kiedy obowiązuje ważne że to prawda, mieszkam w Złotowie a pobyt stały mam w Bydgoszczy, i już 4 razy od maja zeszłego roku musiałam osobiście tam jechać po zaświadczenie o zameldowaniu by w Złotowie załatwić swoje sprawy, i za każdym razem koszty dojazdu +17 zł w moim urzędzie za zaświadczenie,pan Leon ma rację to istna kpina z tymi dowodami..A teraz znów musze jechać po zaświadczenie bo musze mieć do zameldowania się na czasowo w złotowie które mi wyszło wz dniem 1 stycznia. ..A że mam nowy dowód to nikogo nie interesuje że wcześniej byłam zameldowania tu pod tym samym adresem..A ksero też nie ważne jak bym chciała sobie załatwić inna sprawę. Wiec wreszcie ktoś poruszył ten temat bo to faktycznie gówniany pomysł z tymi nowymi dowodami..
Nowy dowód obowiązuje od marca UBIEGŁEGO roku...
Przykład jadę autostrada chce zapłacić kartą . Karta Nie idzie . Brak gotówki. Spisują dane z dowodu wystawiają kredytowy iteraz jaki adres mają wpisać z dowodu jak go nie ma? Ostatnio we Francji czytnik się popsuł do kart. Gotówki brak było. Dali kredytowy. Bo mam stary dowód i adres a z nowym? ?
We łbach im sie przewraca i już nie wiedzą co mają wymyślać.Adres powinien sie znajdować w dowodzie!!!
Nie ważne od kiedy obowiązuje ważne że to prawda, mieszkam w Złotowie a pobyt stały mam w Bydgoszczy, i już 4 razy od maja zeszłego roku musiałam osobiście tam jechać po zaświadczenie o zameldowaniu by w Złotowie załatwić swoje sprawy, i za każdym razem koszty dojazdu +17 zł w moim urzędzie za zaświadczenie,pan Leon ma rację to istna kpina z tymi dowodami..A teraz znów musze jechać po zaświadczenie bo musze mieć do zameldowania się na czasowo w złotowie które mi wyszło wz dniem 1 stycznia. ..A że mam nowy dowód to nikogo nie interesuje że wcześniej byłam zameldowania tu pod tym samym adresem..A ksero też nie ważne jak bym chciała sobie załatwić inna sprawę. Wiec wreszcie ktoś poruszył ten temat bo to faktycznie gówniany pomysł z tymi nowymi dowodami..