Jako jedyni reprezentanci powiatu pilskiego i północnej Wielkopolski wzięli udział w zawodach sikawek konnych w Cichowie. Bogatsi o nowe doświadczenia strażacy z Łobżenicy obiecują, że wrócą tam za rok. - To było niezapomniane przeżycie - opowiadają
W niedzielę 12 sierpnia dziewięcioosobowa drużyna druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łobżenicy za namową druha Piotra Graja wystartowała w IX Europejskich i XII Krajowych zawodach sikawek konnych, które odbyły się w Cichowie. Nie udało się zdobyć pierwszego miejsca ani zająć miejsca w pierwszej nagradzanej piątce najlepszych drużyn, ale, jak mówią uczestnicy tej widowiskowej imprezy, było warto. Dla strażaków było to przede wszystkim niezapomniane przeżycie i nowe doświadczenie oraz okazja, aby utwierdzić się w przekonaniu, że warto wrócić tam za rok. Sukcesem jest na pewno wysoka klasyfikacja, w granicy piątego miejsca, pod względem strojów, sikawki i ogólnej prezentacji. Gorzej poszło łobżenickim druhom podczas części sportowej, gdzie do pokonania strażacy mieli tor przeszkód, a wszystko kończyło się próbą trafienia strumieniem wody w tzw. ognik. – Niestety drużyny, z którymi rywalizowaliśmy, były zdecydowanie młodsze, zawodnicy mieli w graniach osiemnastu, dziewiętnastu lat – zdradza Piotr Graj, dodając, że wśród polskich drużyn łobżenicka ekipa była najstarsza. [[reklama]] [[nowa_strona]] Za rok wracamy
Duża różnica wieku nie przestraszyła jednak łobżenickich druhów, którzy dzielne stawili czoło młodszemu pokoleniu strażaków. – Wrażenia są niesamowite – przyznają po powrocie. A Piotr Graj już dzisiaj obiecuje, że za rok łobżenickiej drużyny nie zabraknie na zawodach w Cichowie. – Wiem, jak to wygląda, jak należy przygotować sprzęt. Jeszcze dużo pracy przed nami – zapowiada Piotr Graj i obiecuje, że w przyszłym roku na zawody zabierze także drużynę kobiecą. W tym roku w zawodach wzięły udział dwadzieścia cztery drużyny męskie, dziewięć kobiecych i siedem europejskich. [[reklama]] Historyczna drużyna strażaków, która wystartowała w Cichowie, dziękuje gminie Łobżenica za pomoc w sfinansowaniu transportu oraz panu Mirosławowi Rybarczykowi za pomoc w przygotowaniach i umożliwienie samego udziału w zawodach.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze