Reklama

Za rzekę jeździmy przez Blękwit

26/02/2014 00:00
Wraz z początkiem tygodnia zmieniła się organizacja ruchu w naszym mieście. Rozpoczęła się przebudowa mostu nad Głomią

Na początku stycznia ruszyły prace związane z przebudową skrzyżowania ulic Grudzińskich, Jastrowskiej i Partyzantów. Przypomnijmy, że budowa ronda w tym miejscu powinna zakończyć się do końca kwietnia.

Niedawno informowaliśmy także o kolejnych utrudnieniach komunikacyjnych, jakie czekają złotowian w najbliższych miesiącach. Zapowiadany remont mostu nad rzeką Głomią rozpoczął się w miniony poniedziałek, 24 lutego, i może potrwać do końca czerwca.

Prowadzone równocześnie roboty znacznie utrudnią komunikację w tej części Złotowa. Ulica Grudzińskich od skrzyżowania z Kościelną została całkowicie zamknięta dla samochodów. Przejezdne pozostało jednak jej skrzyżowanie z Zamkową, w obrębie którego mogą wystąpić tylko czasowe utrudnienia. Na remontowanej ulicy został dopuszczony jedynie ruch pieszych i rowerów, który będzie odbywać się chodnikiem po jednej stronie jezdni. Na czas przebudowy mostu objazd z centrum miasta do osiedli "Za rzeką" prowadzi więc przez Blękwit.

Jak zmiany w komunikacji zostały oznaczone na drogach naszego miasta?

Na Grudzińskich przy przejściach dla pieszych ustawiono dwa znaki zakazu ruchu w obu kierunkach - jeden stanął przy kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, drugi na tzw. "kaczym dołku".

W miejscu, gdzie Kościelna krzyżuje się z ulicą Grudzińskich, wprowadzono nakaz skrętu w lewo, a więc w Nową, na której teraz ruch odbywa się tylko w jednym kierunku. Jadących z Obrońców Warszawy obowiązuje tu zakaz wjazdu. Informuje o tym odpowiedni znak znajdujący się na początku Nowej, tj. na jej skrzyżowaniu z ulicą Dworzaczka. Z kolei kilka metrów wcześniej, tuż przed przejściem dla pieszych przy kościele p.w. Św. Stanisława Kostki, postawiono znak nakazu jazdy w prawo lub w lewo.

[[reklama]]

Jeśli chodzi o zakręt Jastrowska-Grudzińskich, to poprzedzają go dwa znaki informujące o objeździe prowadzącym z osiedli "Za rzeką" do centrum Złotowa - występują one po sobie w odległości kilku metrów. Na skręcających z Jastrowskiej i Partyzantów w Grudzińskich czeka zaś znak "Droga bez przejazdu", który odnosi się do zamkniętego mostu nad Głomią.

Zmierzający do centrum miasta od strony Blękwitu również są powiadamiani o obowiązującym objeździe. Znak stojący przed skrętem z Partyzantów w Grudzińskich informuje ich o konieczności zawrócenia.

Wydaje się, że zmiana organizacji ruchu w Złotowie została przemyślana dokładnie. Obserwując jednak poczynania kierowców pierwszego dnia po jej wprowadzeniu, można mieć w tej kwestii pewne wątpliwości. Część z nich bowiem traci orientację na drogach. Dlaczego? Odpowiedź nie jest trudna - albo nie zauważają nowych oznakowań, albo są one dla nich niejasne.

Najłatwiej zaobserwować to po obu stronach mostu nad Głomią. We wtorek rano niejeden kierowca, jadący z Obrońców Warszawy, złamał zakaz wjazdu, wjeżdżając w ulicę Nową, by potem - przed barykadą na pasach koło fary - nawrócić. - Wystarczyłoby ustawić barierki dla jednego pasa ruchu kawałek wcześniej, na początku ulicy - wskazuje pan Marek, jeden z zawracających.

Podobnie rzecz miała się na "kaczym dołku", gdzie nadjeżdżający z Jastrowskiej lub Partyzantów, nie zauważając znaku o zamknięciu przejazdu, również byli zmuszeni zawracać. - Dla wszystkich to ogromne utrudnienie. Rozumiem, że remont mostu jest potrzebny, ale przy tak znacznych zmianach w ruchu należałoby ustawić większe i wyraźniejsze oznakowanie. Ono powinno być dla każdego widoczne z daleka - podsumowuje inny uczestnik ruchu.

Tobiasz Buzała



[[gal=1196]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości