Wraz z początkiem tygodnia zmieniła się organizacja ruchu w naszym mieście. Rozpoczęła się przebudowa mostu nad Głomią
Na początku stycznia ruszyły prace związane z przebudową skrzyżowania ulic Grudzińskich, Jastrowskiej i Partyzantów. Przypomnijmy, że budowa ronda w tym miejscu powinna zakończyć się do końca kwietnia.
Niedawno informowaliśmy także o kolejnych utrudnieniach komunikacyjnych, jakie czekają złotowian w najbliższych miesiącach. Zapowiadany remont mostu nad rzeką Głomią rozpoczął się w miniony poniedziałek, 24 lutego, i może potrwać do końca czerwca.
Prowadzone równocześnie roboty znacznie utrudnią komunikację w tej części Złotowa. Ulica Grudzińskich od skrzyżowania z Kościelną została całkowicie zamknięta dla samochodów. Przejezdne pozostało jednak jej skrzyżowanie z Zamkową, w obrębie którego mogą wystąpić tylko czasowe utrudnienia. Na remontowanej ulicy został dopuszczony jedynie ruch pieszych i rowerów, który będzie odbywać się chodnikiem po jednej stronie jezdni. Na czas przebudowy mostu objazd z centrum miasta do osiedli "Za rzeką" prowadzi więc przez Blękwit.
Jak zmiany w komunikacji zostały oznaczone na drogach naszego miasta?
Na Grudzińskich przy przejściach dla pieszych ustawiono dwa znaki zakazu ruchu w obu kierunkach - jeden stanął przy kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, drugi na tzw. "kaczym dołku".
W miejscu, gdzie Kościelna krzyżuje się z ulicą Grudzińskich, wprowadzono nakaz skrętu w lewo, a więc w Nową, na której teraz ruch odbywa się tylko w jednym kierunku. Jadących z Obrońców Warszawy obowiązuje tu zakaz wjazdu. Informuje o tym odpowiedni znak znajdujący się na początku Nowej, tj. na jej skrzyżowaniu z ulicą Dworzaczka. Z kolei kilka metrów wcześniej, tuż przed przejściem dla pieszych przy kościele p.w. Św. Stanisława Kostki, postawiono znak nakazu jazdy w prawo lub w lewo.
[[reklama]]
Jeśli chodzi o zakręt Jastrowska-Grudzińskich, to poprzedzają go dwa znaki informujące o objeździe prowadzącym z osiedli "Za rzeką" do centrum Złotowa - występują one po sobie w odległości kilku metrów. Na skręcających z Jastrowskiej i Partyzantów w Grudzińskich czeka zaś znak "Droga bez przejazdu", który odnosi się do zamkniętego mostu nad Głomią.
Zmierzający do centrum miasta od strony Blękwitu również są powiadamiani o obowiązującym objeździe. Znak stojący przed skrętem z Partyzantów w Grudzińskich informuje ich o konieczności zawrócenia.
Wydaje się, że zmiana organizacji ruchu w Złotowie została przemyślana dokładnie. Obserwując jednak poczynania kierowców pierwszego dnia po jej wprowadzeniu, można mieć w tej kwestii pewne wątpliwości. Część z nich bowiem traci orientację na drogach. Dlaczego? Odpowiedź nie jest trudna - albo nie zauważają nowych oznakowań, albo są one dla nich niejasne.
Najłatwiej zaobserwować to po obu stronach mostu nad Głomią. We wtorek rano niejeden kierowca, jadący z Obrońców Warszawy, złamał zakaz wjazdu, wjeżdżając w ulicę Nową, by potem - przed barykadą na pasach koło fary - nawrócić. - Wystarczyłoby ustawić barierki dla jednego pasa ruchu kawałek wcześniej, na początku ulicy - wskazuje pan Marek, jeden z zawracających.
Podobnie rzecz miała się na "kaczym dołku", gdzie nadjeżdżający z Jastrowskiej lub Partyzantów, nie zauważając znaku o zamknięciu przejazdu, również byli zmuszeni zawracać. - Dla wszystkich to ogromne utrudnienie. Rozumiem, że remont mostu jest potrzebny, ale przy tak znacznych zmianach w ruchu należałoby ustawić większe i wyraźniejsze oznakowanie. Ono powinno być dla każdego widoczne z daleka - podsumowuje inny uczestnik ruchu.
Tobiasz Buzała
[[gal=1196]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze