Cierpliwość – w to z pewnością powinni uzbroić się mieszkańcy Głubczyna i Skórki, którzy starają się o budowę sal wiejskich w swoich miejscowościach. W bieżącym roku kalendarzowym inwestycje te na pewno nie odczekają końca, niemniej jednak jest cień szansy na ich rozpoczęcie. Wszystko jest uzależnione od pozyskania pieniędzy ze źródeł zewnętrznych. Brak rozstrzygnięć w tej kwestii zaważył zresztą nad tym, że zadanie wykreślano z budżetu na 2017 rok.
Do momentu zakończenia prac nad budżetem nie ogłoszono kluczowego dla tych przedsięwzięć naboru wniosków w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020. W tej sytuacji zabezpieczona przez gminę kwota 6 tys. złotych (po 3 tys. złotych na każdą salę) nie byłaby wystarczająca do wykonania tego zadania, stąd decyzja o nie zamrażaniu środków i wykreśleniu pozycji z budżetu.
Podczas posiedzenia radnych 23 listopada 2016 roku burmistrz Stefan Kitela tłumaczył, że w obu przypadkach są już gotowe projekty i pozwolenia na budowę, zatem gdy tylko pojawi się możliwość pozyskania dofinansowania, gmina będzie składać wnioski. Wspomniał również o realizacji innych inwestycji, których rozpoczęcie uzależnione jest od pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania, a które, podobnie jak sale, nie znalazły się w uchwale budżetowej. Są to budowa wodociągu od ul. Jagiełły w Krajence w kierunku Wąsoszek (około 600 tys. złotych) oraz stacja uzdatniania wody w Skórce (za prawie 1,6 mln zł). Wyjaśnienia burmistrza z pewnością są zasadne, niemniej radni nie stronili od pytań. Adam Klaryński, przewodniczący Rady Miejskiej pytał, czy w ogóle będzie możliwe zgłaszanie przez gminę do Urzędu Marszałkowskiego dwóch wniosków na to samo zadanie. Burmistrz wyjaśnił, że nie wie jeszcze dokładnie, jak będzie rozpisany konkurs.
Jeżeli na daną gminę będzie jeden wniosek, to wówczas drugi gmina będzie starała się zrealizować przy współpracy ze stowarzyszeniami, czy to z Głubczyna, czy ze Skórki (…). Najpierw muszą ukazać się akty wykonawcze, z których będzie wynikało, jakie wnioski można składać.
Reklama
Adam Klaryński zauważył również, że w 2016 roku w budżecie te pieniądze na budowę sal, mimo wszystko, były zarezerwowane. Pytał też, czy w takim razie istnieje możliwość ich zabezpieczenia w środku roku kalendarzowego.
Tak, jeżeli będą bardzo korzystnie wyglądały przetargi
– usłyszał odpowiedź burmistrza. Radna Ewa Chromiec, przedstawicielka Głubczyna zapytała na ile jest pewne, że budowa sal się w ogóle rozpocznie. Burmistrz wyjaśnił, że jeżeli nie zostaną w tym roku ogłoszone nabory, to wówczas trzeba będzie podjąć decyzję: budujemy czy nie. Stefan Kitela zaznaczył, że chciałby je wybudować, ale musi być też uczciwy wobec mieszkańców i w pierwszej kolejności będzie zabiegał o środki unijne tam, gdzie będzie można je dostać.
Proponowane zamiany w projekcie budżetu radni przegłosowali większością głosów. 13 było za, jeden wstrzymujący się Ewy Chromiec i jeden przeciwny Adama Klaryńskiego, który jeszcze przed głosowaniem wyjaśniał:
Myślę, że zrobiliśmy błąd już na początku, że wpisaliśmy te sale wiejskiego do projektu budżetu. Też nie wiedzieliśmy wtedy, czy będzie dotacja, teraz też nie wiemy, a jednak to było zabezpieczone i to się gdzieś ukazywało na stronach [internetowych – przy. red.] i przynajmniej moi mieszkańcy to widzą. Ja nie spojrzę nikomu w oczy, jeżeli zagłosuję inaczej. Nie mam nic przeciwko budżetowi, nie mam nic przeciwko temu, że pieniądze trzeba przeznaczyć na wypłatę świadczeń, ale dbam o interes także swoich mieszkańców i moje głosowanie będzie takie a nie inne.
Reklama
Wynikłoby z tego, że ja nie dbam o interesy mieszkańców?
– zapytał na te słowa burmistrz.
Panie burmistrzu, ja nie powiedziałem, że pan nie dba o interesy mieszkańców, ale ja dbam o interes swoich mieszkańców. Rozumiem ten budżet, jakie są problemy, bo nie jestem tu od roku. Wolałem powiedzieć to teraz, żeby nie było niedomówień
– odpowiedział przewodniczący.
Sołtysi Skórki Barbara Koper i Głubczyna Ewa Chromiec nie ukrywają, że trochę żal, że to jeszcze nie teraz. Obie liczną jednak na to, że prędzej czy później uda się wybudować sale. Póki co cierpliwe czekają, tak one jak i mieszkańcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i dobrze. Burmistrz dba o nasze finanse, pewnie zrobią te sale ale z dofinansowaniem, żeby było taniej dka gminy. Nie ma co się obrażać :)
Ha ha ha
Co tam Krajenka czkawka.
Klakier, nie stawiaj się burmeistrowi!
No i dobrze. Burmistrz dba o nasze finanse, pewnie zrobią te sale ale z dofinansowaniem, żeby było taniej dka gminy. Nie ma co się obrażać :)
Ha ha ha
Co tam Krajenka czkawka.