Przed półwieczem państwo Kaźmierowscy bawili się na swoim weselu. Impreza nie była szczególnie huczna - na uroczystość zorganizowaną w mieszkaniu przybyło około trzydzieści osób. Tyle samo w sobotę bawiło się w Folwarku Hawaje w Starej Wiśniewce przy okazji jubileuszu. Byli wyłącznie najbliżsi i przyjaciele. Podobnie jak przed półwieczem, Kaźmierowscy mieli swoje małe, tym razem jubileuszowe, wesele.
Pani Regina jest pierwszą złotowianką zameldowaną w tym mieście po wojnie. – Mam kartę numer 1/45 – przyznaje z nieskrywaną satysfakcją. Pochodzi ze Złotowa, jej małżonek z Zalesia, choć sporą część dzieciństwa spędził w Zakrzewie. Ich drogi zbiegły się w Złotowie, a właściwe w Krajence. Pan Jerzy pracował w tamtym czasie w Przedsiębiorstwie Budownictwa Rolniczego w Złotowie. Poznali się właśnie w Krajence, gdzie jubilatka wspólnie z koleżanką były na występach w domu kultury. Przyszły mąż podsłuchał, jak rozprawiały o tym, że nie ma jak wrócić do Złotowa. Zaoferował podwózkę, a później wspólną wizytę w kinie. Po projekcji jeszcze w starym Rodle, które znajdowało się na ulicy Wojska Polskiego, zaiskrzyło na dobre. Na kolejne pięćdziesiąt lat.

Jubileuszowy tort był przepyszny
Państwo Kaźmierowscy dochowali się trzech synów. Przyznają, że wychowanie chłopaków lekkim zadaniem nie było, ale też nigdy nie sprawiali im oni większych problemów. – Każdy skończył studia. Mają swoje rodziny, dochowali się dzieci – z dumą podkreśla pani Regina. – Wiodą poukładane życie, a nam dali siedmioro wnucząt. Najmłodszy i najstarszy to chłopcy, pięć środkowych to dziewczęta – podkreśla dumny dziadek.
Pan Jerzy po skończeniu pracy w PBR-olu przez lata prowadził własną firmę transportową. Pani Regina przez lata związana była z oświatą. Pracowała na etacie pedagogicznym, w Szkole Podstawowej nr 3, a następnie ZSS nr 1 w Złotowie. Od kilkunastu lat wspólnie cieszą się emeryturą.
Recepta na szczęśliwy związek? – Czasami trzeba zacisnąć zęby, bo w życiu lekko nie jest – przyznaje pani Regina, na co małżonek twierdząco kiwa głową. Dzięki miłości znaleźli sposób na wspólne, szczęśliwe życie.
Życzenia kolejnych lat radości i zdrowia składali im w sobotę nie tylko najbliżsi, ale też burmistrz Złotowa Adam Pulit oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Barbara Narloch. Z rąk burmistrza jubilaci odebrali okolicznościowe medale za długoletnie pożycie małżeńskie, przyznane przez Prezydenta RP. Pani Regina i pan Jerzy dziękują burmistrzowi i kierownik USC za obecność podczas uroczystości, a gospodarzom Folwarku Hawaje, Ewie i Norbertowi Ginda, za wspaniałą gościnę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze