Reklama

Zakończył się remont wieży kościoła w Kleszczynie. Będą drobne poprawki

25/09/2016 12:00
W latach 70. XIX wieku budowano solidniej niż teraz – tak komentuje pracę firm budowlanych przy remoncie wieży kościoła w Kleszczynie sołtys i radny wsi Jan Bulawa

Po dwóch latach zakończył się remont wieży kościoła w Kleszczynie. Wykonawca musi jeszcze tylko dokonać drobnych poprawek i usunąć usterki. Był to pierwszy etap szerszego planu remontowego obejmującego całość zabytkowego obiektu szachulcowego pochodzącego z drugiej połowy XIX wieku. Jakość wykonanych prac jednak nie do końca satysfakcjonuje mieszkańców wsi.

Remont czy lifting?

Umowa na wykonanie remontu podpisana była ze Spółdzielnią Rzemieślniczą Krajna, ale w przeciągu dwóch lat w Kleszczynie pojawiło się pięć firm budowlanych, z czego druga i trzecia poprawiały po pierwszej, której mieszkańcy musieli nawet pożyczać narzędzia. Mieszkańcy wsi z sołtysem Janem Bulawą na czele mają wiele zastrzeżeń do ich pracy. Na samym początku zaskoczyło ich już to, że do remontu zabrano się od dołu zamiast rozebrać wieżę od góry. Jeden z mieszkańców zaangażowanych w remont, wolący jednak pozostać anonimowym, przedstawił długą listę błędów i zaniedbań budowlańców. Wśród najpoważniejszych zarzutów znalazł się ten, że nie wymieniano spróchniałych belek. Na stare belki przybijano i przyklejano z frontu deski lub zaślepki, które miały tylko sprawiać wrażenie, że takiej wymiany dokonano. Taka sytuacja miała miejsce także przy wymianie drewnianego szczytu wieży. Nowy oczep chciano posadowić na starej konstrukcji.

Reklama

W stare belki śrubokręt wchodził na 30 cm, takie były spróchniałe

– opowiadał mój rozmówca. Zwrócono na to uwagę wykonawcy i ten obiecał wymienić belki, ale skończyło się na tym, że tylko wzmocnił je łatami, choć mieszkańców zapewniał, ze belki wymieniono. Ponadto parafianie  mają pretensje o to, że do odbudowy wieży nie użyto cegły odpowiadającej kolorem czerwonej cegle, z której zbudowany jest cały kościół i nie wzmocniono fundamentów. Zarzuty te potwierdza sołtys i radny Jan Bulawa. Całe szczęście dzięki czujności parafian części błędów udało się uniknąć.

Reklama

W Kleszczynie powołano specjalną komisję, która miała nadzorować jakość wykonywanych prac. W jej skład weszli oprócz księdza proboszcza: Jan Bulawa, Jerzy Betscher, Sławomir Dorsz i Karol Gabrych. Żaden z nich nie jest inżynierem budownictwa, a jednak mieli wrażenie, że to wykonawcom remontu brakuje podstawowej wiedzy i doświadczenia w tej dziedzinie.

To bardzo dziwna sytuacja, że my musieliśmy nadzorować prace, ale skoro nie czynił tego kierownik budowy, inspektor nadzoru budowlanego ani konserwator zabytków, to nie było innego wyjścia

Reklama

– tak komentuje takie rozwiązanie sołtys Kleszczyny. Chodziło przecież o to żeby przeprowadzić remont na lata, a nie tymczasowy lifting.

Wspólnym wysiłkiem

Taki remont to także ogromny wysiłek finansowy dla parafii. Całość kosztowała 116 tysięcy, z czego z gminy Złotów udało się pozyskać 30 tys., a od starostwa 15 tys. złotych. Pozostałe pieniądze należało zebrać pośród parafian, przede wszystkim z Kleszczyny. To, że się udało, należy uznać za duży sukces, tym bardziej, że wieś do najbogatszych nie należy. Parafia nie ma więc żadnych zaległości wobec wykonawców i już gromadzi pieniądze na kolejne prace remontowe. W zbieraniu pieniędzy także wprowadzono pewną innowację, którą zaproponował Jan Bulawa. Od pewnego czasu pieniądze zbierają skarbnicy, którzy co miesiąc odwiedzają parafian i odbierają od nich  zadeklarowane podczas kolędy kwoty. Niektórzy dają po 10, 20 złotych, ale jest też kilka rodzin, które co miesiąc wpłacają 100 zł. W ten sposób co miesiąc w samej Kleszczynie zbiera się ok. 3 tys. złotych. Wcześniej, gdy fundusze zbierano tylko przy okazji mszy w  trzecie niedziele miesiąca, kwota ta oscylowała w granicach 400–500 zł. Na pewno zbiórkę funduszy ułatwia to, że dla mieszkańców kościół jest wspólnym dobrem, tu chrzczą dzieci, przyjmują pierwszą komunię, biorą śluby.

Reklama

Dalsze plany

Ksiądz proboszcz Grzegorz Kortas docenia wkład mieszkańców Kleszczyny w zakończony remont wieży i cieszy się, że wspólnymi siłami udało się przetrwać problemy i doprowadzić do jego końca. Następny w kolejności jest remont ścian kościoła, które podobnie jak wieżę będzie trzeba zbudować na nowo. Jest szansa, że zostaną na to pozyskane fundusze z diecezjalnego projektu, do którego zgłosiło się 12 parafii i 14 kościołów. W ramach tego samego projektu mają zostać sfinansowane także prace w kościele w Sławianowie, gdzie trzeba zrobić posadzkę oraz przeprowadzić renowację ołtarzy, tego głównego wciąż brakuje w kościele. W tej chwili to wszystko jest na etapie przygotowywania dokumentacji, która do końca września zostanie złożona, a informacji o tym, czy fundusze zostaną przyznane, spodziewać się można wiosną.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lol - niezalogowany 2016-09-28 14:28:09

    "anonimowy Pan" czytaj: S. Dorsz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pan X - niezalogowany 2016-09-25 21:56:41

    Gdzie ty zyjesz przeciez Panowie w sukienach tylko zeruja z ludzi wiecznie strasza y ciagnac kaske od ciemnych ludkow NIe DLA SEKTY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Evil11 - niezalogowany 2016-09-25 21:10:50

    Ta wieza to kpina.naciaganie ludzi na kase a efekt zerowy ze strach isc do kosciola na msze.ksiadz jest łasy na pieniazki wiec doi z ludzi a Ci niby zaangazowani mu w tym pomagaja.gdzie byli kiedy pierwsza ekipa remontowa odwalila fuszerke i kolejna i kolejna....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama