Reklama

Zakupy przez okienko

17/04/2020 18:20

Pani Grażyna ma 62 lata i od wielu lat prowadzi osiedlowy sklepik przy ulicy Wodnej w Okonku oraz gabinet kosmetyczny. W gabinecie pracuje jej córka Agnieszka, a raczej pracowała, gdyż od początku marca panie zdecydowały się zawiesić tę działalność. Wszystko przez koronawirusa.

Pani Agnieszka postanowiła zrezygnować z zabiegów kosmetycznych w chwili, kiedy stało się dla niej jasne, że wirus COVID–19 dopiero się rozpędza. W zawodzie pracuje już 20 lat i nie wyobrażała sobie w obecnej sytuacji przyjmowania jednej klientki po drugiej. Specyfika pracy kosmetyczki wymaga bezpośredniego, często bardzo bliskiego kontaktu z drugą osobą i w odczuciu pani Agnieszki takie środki ochrony jak rękawiczki, maseczki czy dezynfekcja, mimo iż spełniają funkcje ochronne, to w tak bliskim kontakcie mogą być niewystarczające. Jednak wiele innych gabinetów kosmetycznych nie zamykało swoich drzwi – musiały to zrobić dopiero od środy (1 kwietnia) w związku z nowymi restrykcjami wprowadzonymi przez rząd.

Wraz z zamknięciem gabinetu poszło także zamknięcie sklepiku. Nie na długo, gdyż handel pozostał dla obu pań jedynym źródłem utrzymania. Pani Grażyna, mimo wieku i bycia w grupie najbardziej narażonej na działanie koronawirusa, ponownie musiała zacząć sprzedawać. Jednak córka postanowiła jak najlepiej zadbać o bezpieczeństwo mamy. Na wejściu pojawiły się specjalne, wykonane przez stolarza drzwi – mają okienka do zamawiania i wydawania towarów.

Reklama

Kiedyś sklepik prawie samoobsługowy, dzisiaj to pani Grażyna musi realizować listy zakupowe swoich klientów. Cierpliwie donosi potrzebne produkty i podaje je przez okienko – oczywiście robi to w maseczce ochronnej i rękawiczkach. Okoliczni mieszkańcy, sąsiedzi pani Grażyny, doskonale to rozumieją – wolą postać chwilę w kolejce na świeżym powietrzu niż tłoczyć się w Biedronce.

Po zakończonym dniu drzwi trafiają do dezynfekcji – są bardzo dokładnie czyszczone odpowiednimi środkami, a wraz z nimi kasa fiskalna, terminal płatniczy i blat. Bezpieczeństwo pani Grażyny jest najważniejsze.

Reklama

Na brak klientów panie narzekać nie mogą. Niektórzy przychodzą nawet kilka razy dziennie. Niestety. To ktoś zapomniał śmietany, koncentratu, masła… Im więcej wyjść, tym większe zagrożenie złapania wirusa. Dlatego panie apelują o to, aby robić przemyślane zakupy, tak aby z domu wychodzić raz na kilka dni.

Pani Grażyna pragnie także podziękować wszystkim osobom, które wsparły ją w tym trudnym czasie – tak jak klienci potrzebują produktów i sprzedawców, tak sprzedawcy potrzebują klientów. Serdecznie dziękuje za to, że Państwo wspierali jej osiedlowy sklepik.

Reklama

Hubert Nowak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-04-17 19:00:11

    Pani Grażyna ma 62 lata więc od 2 lat mogłaby być na emeryturze... To, że "się naraża' to tylko i wyłącznie jej wybór. Kolejny artykuł o propagandzie i akcji "zostań w domu"? Jak dla mnie artykuł, który jest tylko reklamą na przyciągnięcie klientów i wręcz szkoda czasu na czytanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-17 20:54:17

    Moje gratulacje dla tej pani Grażyny,ona ma szacunek dla człowieka.Ja przypuszczam że ma poglądy Polski Niepodległej, a to jest dobry znak dla mieszkańców Okonka.Wiadomo ta hołota anty Polska z TVN czy POLSAT,by chciała zniszczyć Polskę Niepodległą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-04-17 22:29:24

    Zamknąć ten sklep w pizdu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości