Mieszkańcy wsi wnioskowali o zajęcie się drogą do niedawno powstałego sklepu. Radni stwierdzili, że decyzja zapadnie dopiero przy okazji tworzenia nowego budżetu.
Temat na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Gminy Złotów przedstawiła sołtys Alicja Bulawa. Wskazała, że to kolejna z próśb składanych na piśmie w ostatnim czasie. Dodała, że podyktowana jest skargami od mieszkańców tej części Zalesia, gdzie niedawno został wybudowany sklep, przez co znacząco zwiększył się ruch.
– Przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej okolicy, ale też z gminy Tarnówka, bo tu mają bliżej – mówiła A. Bulawa. Pani sołtys podkreślała, że drogą oprócz miejscowych i jadących po zakupy porusza się też ciężki sprzęt rolniczy oraz auta dostarczające towar do sklepu.
– Najgorzej jest po deszczach. Wtedy robią się zastoiska wody, które trudno ominąć – mówiła Alicja Bulawa. Trakt ma mieszaną nawierzchnię. Od zjazdu z drogi powiatowej jest kawałek zużytego asfaltu, dalej dominują kamienie, przemieszane z luźniejszą frakcją kruszywa.
– Ludzie skarżą się, że trzęsą się im i pękają domy – przekonywała pani sołtys. Dodała, że póki co chodzi o przygotowanie dokumentacji, która dałaby szansę na zapoczątkowanie zadania bądź zdobycia na nie dofinansowania.

Podczas komisji nie tylko debatowano, lecz także składano życzenia. W tym przypadku z okazji imienin Alicji
To, że nawierzchnia w tym miejscu nie jest w najlepszej kondycji potwierdził Grzegorz Górski, zajmujący się gminie Złotów drogami. Wskazał, że chodzi o odcinek około 120 metrów. Dodał, że samorząd nie zlecał jeszcze oceny, jakie koszty mogłyby się z nim wiązać, należy jednak przyjąć, że będzie to nie mniej niż 20 tys. zł. Wartość może znacząco wzrosnąć, jeśli okaże się, że w przebiegu drogi znajduje się podziemna infrastruktura, którą trzeba będzie przełożyć. Niełatwe może też okazać się odwodnienie. To sprawia, że trudno ocenić górną granicę kosztów.
Wśród radnych dyskusję zaczął Adam Tomaszewski. Stwierdził, że tego typu pismo nie powinno trafiać do rady w ciągu roku, lecz w październiku, gdy konstruowany jest budżet.
– Dokumentacja projektowa jest ważna tylko 3 lata. Jeżeli zlecimy jej wykonanie, musimy podjąć się tego zadania. Jest ryzyko, że nie zdążymy – mówił A. Tomaszewski. Nieco inaczej podszedł do tego Jacek Januszewski.
– Jestem za tym, żeby pchać do przodu takie drobne rzeczy. Będziemy mieli projekt, jest szansa na skorzystanie z któregoś z naborów na dofinansowanie dróg – mówił radny z Franciszkowa.
– Ile już tych projektów leży? Mamy wiele do wykonania, a ceny są coraz wyższe – podkreślał A. Tomaszewski. W tym momencie zaczęto wyliczać drogi i inne z inwestycji, które także czekają na swoją kolejkę do realizacji. Sławomir Czyżyk zapytał, czy drogi w Zalesiu nie można, póki co, poprawić w sposób doraźny. Ta propozycja zostanie rozważona. Finalnie radni doszli do wniosku, że do tematu drogi w Zalesiu wrócą jesienią, gdy będą konstruowali budżet na 2022 rok.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kraniki, dywaniki, kafelki, duperelki. Chamstwo! Chamstwo i drobnomieszczaństwo wychodzi! Dróg się zachciewa?! Są ważniejsze sprawy, jak muszle albo łąki koncertowe za miliony monet.
Chyba Ci się Gmina z Miastem pomyliła... Nie ten zarządca, nie ten budżet, nie ci mieszkańcy.
Do Zalesia wokół muszli Masakra budują gówno w parku a drogi rozjebunda totalna Kto tym wszystkim rządzi
Chyba Ci się Gmina z Miastem pomyliła... Nie ten zarządca, nie ten budżet, nie ci mieszkańcy.
Promyk nadziei, tylko aktorzy z urzędu bez przyszłości.
Na zdjęciu pokazali chyba najładniejszy odcinek drogi. Przy dojeździe na parking są takie kratery, że trzeba się toczyć 2/h albo najlepiej pójść pieszo, jeżeli chce się mieć w samochodzie zawieszenie. Swoją drogą ścieżka rowerowa do Zalesia też nie jest priorytetem i droga asfaltowa przez środek wsi też nie. W sumie to w Zalesiu nic nie jest priorytetem dla radnych i wójta. Za to inwestycji w okolicy nie brakuje (co jedna to durniejsza i angażująca olbrzymie pokłady pieniędzy).
Bzdury. Przecież była dwa (trzy?) lata temu spora inwestycja drogowa - odcinek koło szkoły! Zapomnieli?!
I to idąc pieszo trzeba uważać żeby zębów nie wybić ???? jesienią zimą najgorzej ????
To kiedy się doczekamy ścieżki do Zalesia. Rowerowej ???
Zapraszam państwa radnych ,do odwiedzenia tej drogi, zwłaszcza po deszczu . Jestem niemal pewien że , nikt z "szacownego" grona nie odważył by się wysiąść ze swojego auta , podejrzewam nawet że, w trosce o swój samochód, bałby się jechać ta drogą .doraźne naprawy do tak wspaniale że doraźnie pogarszają stan drogi . A co do zdjęcia to w artykule, to też zrobione jak było sucho, i na najlepszym jej odcinku .
Kraniki, dywaniki, kafelki, duperelki. Chamstwo! Chamstwo i drobnomieszczaństwo wychodzi! Dróg się zachciewa?! Są ważniejsze sprawy, jak muszle albo łąki koncertowe za miliony monet.
Chyba Ci się Gmina z Miastem pomyliła... Nie ten zarządca, nie ten budżet, nie ci mieszkańcy.
Do Zalesia wokół muszli Masakra budują gówno w parku a drogi rozjebunda totalna Kto tym wszystkim rządzi