Tak wynika z zeznania, jakie burmistrz Złotowa Jan Kolasa i rajca Jakub Rabieszka złożyli pod przysięgą w Gnieźnie w 1658 roku. Zamek zniszczono 6 lipca
Fakt zniszczenia zamku i części miasta Złotowa w 1657 r. jest powszechnie znany. Cała dotychczasowa historiografia od Schmitta, Goerke’go do najnowszych opracowań, powołując się na relację Samuela Puffendorfa i Eryka Dahlberga, przyjmuje, że zniszczenie zamku i części miasta Złotów miało miejsce 28.06.1657 r. Dahlberg podaje, że król szwedzki przybył do Złotowa 27.06. i że twierdza została później spalona, nie podając daty. Po oddaniu kilku strzałów armatnich komendant zamku skapitulował i następnego dnia opuścił ją z 400 żołnierzami. Po ich odejściu król szwedzki nakazał zamek spalić. Z kolei Puffendorf podaje, że twierdza została zdobyta 28 czerwca. W dotychczasowych badaniach nie uwzględniono jednego faktu, a mianowicie relacji burmistrza Złotowa Jana Kolasa i rajcy Jakuba Rabieszki, jaką ci złożyli pod przysięgą w Gnieźnie w 1658 r. Takie przysięgi składały również i inne miasta (w tym Krajenka), który doznały szkód z rąk szwedzkich. Ponieważ Szwedzi zabrali radzie wszystkie pieniądze, jakie były zebrane z podatków kasie miejskiej i odpowiednie pokwitowania, poszkodowane miasta nie były w stanie zapłacić kolejnych podatków. Stąd burmistrz i rajca udali się do Gniezna i przed tamtejszą radą miejską złożyli odpowiednie zeznania. Z tego wydarzenia zachował się w księdze miejskiej zapis, którego tekst, częściowo tłumaczony z języka łacińskiego, brzmi następująco: Przysięga miasta Złotowo. Szlachetny Jan Kolas, burmistrz i Jakub Rabieszka spośród radnych złotowskich złożyli w obecności tutejszej rady miejskiej osobistą przysięgę dopełniając należnych wymogów wiary wobec przysiąg na wizerunek krzyża w takim brzmieniu: że w miasteczku naszym Złotowie w piątek po święcie Nawiedzenia Naświętszey Matki Bożej w roku blisko przeszłym tysiąc sześcset piędziesiątym siódmym (6.07.1657) domy wszystkie oprócz piącidziesiąt domków małych, które pozostały od nieprzyjaciela, przez ogień z gruntu sam zniescone. Tak nam Panie Boże dopomóż y Syna iego Niewinna Menka (…) Zeszmy czopowego od piw i gorzałek, bo miodów u nas nie robią ani szinkują, w miasteczku naszym Złotowie pilnie i wiernie doglądali regestra prawdziwie i sprawiedliwie pisali i cóżmy wybrali od pierwszego kwietnia 1655 do 30 czerwca 1657 tożmy Swedom wydać musieli i kwiti z miastem spalono. Od dnia zaś pierwszego lipca do ostatniego dnia grudnia 1657 od niepogorzałych, gdyż drudzi piwowarowie pogorzeli, złotych dwadzieścia i trzy groszy, dwadzieścia i dwa do rąk jegomości pana poborcę kaliskiego oddaliźmy. Accizey nie wybraliźmy, bo u nasz targów ani iarmarków żadnych nie masz. Tak nam Panie Boże dopomóż y Syna iego Niewinna Menka.
Z relacji złożonej pod przysięgą przez osoby, które najlepiej wiedziały, kiedy miasto zostało spalone, wynika, że nastąpiło to w piątek po święcie Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny (Marie Visitatio), które obchodzone jest zawsze w dniu 2 lipca. W 1657 r. piątek po tym święcie wypadał, według kalendarza juliańskiego, 3 lipca, a według kalendarza gregoriańskiego (wprowadzonego w 1583 r.) – 6 lipca. Zatem z wiarygodnej relacji głowy miasta Złotowa wynika, że zamek i miasto zostały spalone 3 lub 6 lipca. Biorąc pod uwagę, że zeznania zostały złożone w katolickim Gnieźnie, gdzie kalendarz gregoriański był dobrze znany i używany od ponad 70 lat, należy przyjąć, że datę podano właśnie według nowego stylu. Rekonstruując wydarzenia tego czasu, należy przyjąć, że Szwedzi przybyli pod Złotów 27.06.1657 r., rozpoczynając (jeszcze tego samego dnia?) ostrzeliwanie zamku. Następnego dnia (28.06.) broniąca go załoga opuściła warownię i miasto. Zamek został zajęty przez Szwedów. Później (ile upłynęło dni?) zamek i część miasta zostały z nakazu króla szwedzkiego celowo zniszczone. Przy zniszczeniu król był już nieobecny. Na dokonanie tych zniszczeń Szwedzi mieli 5 lub 8 dni! Ponieważ data 6 lipca podana jest przez burmistrza Złotowa i została odnotowana w księdze polskiego urzędu, przyjmuję, że to ona odpowiada prawdzie historycznej w odróżnieniu od dat podanych w źródłach obcych.
Joachim Zdrenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no drodzy pisowcy, musicie zażądać od Szwecji odszkodowania za zniszczenie Złotowa !!
Najpierw od niemców za zniszczenie Polski!
My od pisowców będziemy się domagać odszkodowania za zniszczenie Polski.
To w Złotowie był zamek? Gdzie?
Na górze Wilhelma
Zamek stał na rynku ????????????
Tak zamek stał na Starym Rynku. W którym miejscu, szukajcie sami.
Tak nieuki zamek był na rynku połowa a druga na górze Wilhelma ludzie jak nie macie pojęcia to nie komentujcie .
Specu od nieuków, a gdzie stał bo są różne wersje. Tylko nie pisz że twoja jest prawdziwa bo to g...o prowda lub tys prowda a gdzie prawda do końca nie wiadomo. Co do złotowskich zabytków to mało z nich pozostało a w niszczeniu rejonu objętego strefą zabytków to najlepsza okazała się obecna pro deweloperska władza. Deweloperzy burza budują a oni się bawią na pół wyspie a co.
szkoda ze nie ma tego zamku albo ruin chociaz, bylaby jedyna atrakcja i zabytek w zlotowie, bo te koscioly to owszem stare ale co to za zabytki ?? ale teraz szwedzi maja potop u siebie, wczesniej szwecja biala,spokojna a teraz kolorowa bo nasprowadzali sobie i maja: kobiety wieczorem nie biegaja bo sie boja gwaltu, wojny gangow ostatnio w takiej strzelaninie zginelo dziecko polskiego pochodzenia, tam w niektorych dzielnicach to ciagle bomby, granaty wala.. szwecji juz nie ma..
To co napisał Pan Joachim Zdrenka o historii spalenia zamku w Złotowie, przez Szwedów jest najbardziej wiarygodne, oparte na rzetelnych źródłach historycznych. Tym samym zadaje kłam wojennym szwedzkim kronikarzom, hołdującym kłamliwej wojennej propagandzie.
a zdrajca grudzinski ma nadal ulice swego imienia w zlotowie - to przez niego zostall spalopny zamek i miasto .
no drodzy pisowcy, musicie zażądać od Szwecji odszkodowania za zniszczenie Złotowa !!
Najpierw od niemców za zniszczenie Polski!
My od pisowców będziemy się domagać odszkodowania za zniszczenie Polski.