Po wielomiesięcznym wrzeniu wokół szkolenia wiadomo kto, dlaczego i za ile zameldował się w nadmorskim hotelu Lambert
Od ponad roku w Radzie Miejskiej Złotowa wracał temat wyjazdu szkoleniowego, w którym mieli uczestniczyć miejscy radni. Pytania o to, czy taki wyjazd rzeczywiście miał się odbyć, kto miał w nim uczestniczyć i jakie koszty miało ponieść miasto, niejednokrotnie podnosił radny Krzysztof Koronkiewicz. Sprawa po raz pierwszy wybrzmiała szeroko ponad rok temu, przy okazji głośnego w Złotowie odwołania poprzedniej skarbniczki miasta Anety Rybak. To wtedy radny publicznie krytykował działania burmistrzów Złotowa i domniemywał możliwych przyczyn odwołania skarbniczki. Wśród nich wskazywał na kwestię planowanego wyjazdu szkoleniowego dla radnych. Mówił wówczas: „A też może brak zgody wydatkowania wyjazdów jesiennych nad morze dla radnych w celu szkoleniowym niby, który, mam nadzieję, że się nie odbędzie, bo rada jednak przemyśli…” – dochodził przyczyny odwołania skarbniczki, ostro krytykując burmistrzów J. Pieniążkowskiego i S. Wilowskiego.
Niedługo po odwołaniu A. Rybak udzieliła nam wywiadu, w którym odniosła się do sprawy wyjazdu. Mówiła, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nazwa hotelu chyba nie przypadkowa?!
Czemu, tu był Lamberz, tam Lambert
Kto bogatemu zabroni. Odczepcie się, przecież za swoje nie placą.
I tak za nasze pieniądze z podatków ludzie potrafią się bawić. No niestety Burmistrz zawodzi na całej linii. Zobaczymy o ile podniesie znów podatki w przyszłym roku i na co one będą przeznaczone na jaką zabawę integracyjną.
Na przytyk o 80 mln ze szwajcarskich zwolennicy burmistrza odpowiadają - to zdarta płyta. A ponoć gdyby nie wyrzucenie Wielkopolskich Zdrojów mielibyśmy je w kieszeni.
Mielibyśmy te 80 milionów tylko nie ma w urzędzie chociaż jednego mądrego który napisałby odpowiednie pismo ze skutkiem. Tępe łby.
Na szkolenia dla pracowników każdy samorząd przeznacza pieniądze. Więc w czym problem? Ja jeżdżę raz w roku z pracownikami na 3 dni nad morze na szkolenie, do tego wymiana doświadczeń i integracja.
Ale to radni mieli jechać, nie pracownicy. Na dodatek nie było żadnego programu szkolenia. Wreszcie sam burmistrz na sesji się zarzekał, że żadne szkolenie nie było planowane. A radny Żelichowski czytał skriny z Whatsapp, że jednak wyjazd dla radnych był planowany.Dlatego to wszystko śmierdzi. Pieniądze publiczne wydaje się transparentnie. A tu tej transparentności zdecydowanie brakowalo.
Bzdury piszesz Jak us na kontroli to podważy to kara z odsetkami karnymi
Szkolenia moźna organizować w urzędzie, moźna też online. Czy od razu musi być to luksusowy hotel? Niech tam jeżdżą za własne pieniądze, a nie samorządowe, czyli nasze.
Bo tu się liczy zabawa, integracja, fajfy, imprezki. Takie są te rządy. A wy debile łykacie to jak pelikany. Sami się te miernoty nie wybrały. To wy ich wybraliście. Brawo Wy.
Radni to raczej ludzie z powolania a tym bardziej nie pracownicy urzedow . Jesli chca jezdzic niech jezdza za swoje - jak pojechali pracownicy - brawo ! Dodam , ze jest cos takiego jak miasta partnerskie oraz fundusze norweskie czy jak tam zwal . Za poprzedniej kadencji dupska za nasze pieniadze wozili wszyscy pisowscy klakierzy . Sby bylavhasnosc hestem za jezdzeniem za wlasne pieniadze !… nie oachnie to korupcha czy innym swinstwem !.
A dlaczego to maja byc szkolenia jesienne nad morzem ?. A moze zrobmy szkolenie w Zlotowie a integrowac sie można na placu Paderewskiego . A obiad zjesc w naszym jakims lokalu !. Czyzby tu chodzilo o to by pojechac z dala od oczu - by po powrocie zapadla cisza jak i kto z kim pil i tancowal ?. Na to wyglada !. Takie sa te wyjazdy - wszystkie - integracja . ????????????
Jak wrócisz JP do SM, to się przekonasz jak się traktuje ludzi .
Jak wrócisz JP do SM, to się przekonasz jak się traktuje ludzi .
Szkolenia, integracja, bla bla bla, wiemy jakie balangi odbywają się w takich ośrodkach. Na miejscu szkolenia nie mogą się odbywać? Czy tu o inne szkolenia chodzi? Niech uczestnicy płacą ze swojej kieszeni. Ilu będzie chętnych?
Może to szkolenia z pierwszej pomocy. Wiecie, usta-usta, masaż klatki piersiowej, pozycja boczna, itp. Wtedy faktycznie lepiej to na wyjeździe robić. Co się dzieje w Las Vegas zostaje w Las Vegas.
Nazwa hotelu chyba nie przypadkowa?!
Czemu, tu był Lamberz, tam Lambert
Kto bogatemu zabroni. Odczepcie się, przecież za swoje nie placą.