Na początku tygodnia (2.08.2021r) w godzinach popołudniowych st. asp. Szymon Lisowski wracał ze służby do domu. W miejscowości Święta zauważył pojazd Ford, który ruszył z parkingu sklepowego.
Uwagę policjanta wzbudził fakt, iż pojazd poruszał się całą szerokością drogi, zjeżdżał na pobocze lecz cały czas kontynuował jazdę w kierunku miejscowości Kleszczyna. Funkcjonariusz wyprzedził Forda, a następnie zatrzymał kierowcę uniemożliwiając dalszą jazdę.
St. asp. Lisowski w rozmowie z zatrzymanym kierowcą pojazdu utwierdził swoje podejrzenie, iż ten jest nietrzeźwy. Potwierdzili to wezwani na miejsce policjanci z KPP Złotów, którzy przeprowadzili badanie na zawartość alkoholu w organizmie nieodpowiedzialnego kierowcy.
Wynik badania 65- latka to ponad 3 promile alkoholu. W czasie dalszych czynności z nietrzeźwym mundurowi ustalili że już wcześniej mężczyzna był zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu i posiada sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Ponad to pojazd którym się poruszał nie posiadał aktualnych badań technicznych oraz polisy ubezpieczeniowej.
To kolejna w ostatnim czasie sytuacja, gdy policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę i przyczynił się do wyeliminowania z ruchu pijanego kierowcy, który mógł doprowadzić do tragedii na drodze.
Pamiętaj, aby reagować, jeśli masz podejrzenie, że kierujący jest pod wpływem alkoholu zadzwoń na 112.
DP/ KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Policjanci tak jak politycy PiS wypełniają ważną misje przez 24 godz/dobę, pracują dla idei, nie dla pieniędzy, tak to jest przedstawiane w mediach. Więc ten obywatel spełnił obywatelski obowiązek, żaden heroiczny wyczyn.
100 na 100! W mediach logo marki zawsze się pikselizuje, żeby broń Boże nikt nie doszukał się reklamy :-) W relacji z wypadku podaje się, czym jechali kierowcy (jakby dla czytelnika miało to jakieś znaczenie), no i rzecz jasna, policjant zawsze był "po służbie"...
Dziękuję Panu Lisowskiemu za zatrzymanie tego osobnika, być może uratował w ten sposób czyjeś życie.
Każdy powinien tak się zachować, jednak nie każdy może choćby z powodu warunków fizycznych czy wiekowych. Dlatego też brawo za odwagę nadzieję na eliminację tego bezmyślnego kierowcy z naszych dróg na wiele wiele lat. Teraz wszystko w rękach sądu.
Jako dobry milicjant powinien jeszcze mu dołożyć naruszenie nietykalności, czynną napaść, potrącenie, usiłowanie zabójstwa z bronią w ręku bo flaszka to też broń. Tępy prokurator wszystko przybije. Oby zawsze był taki sprawiedliwy kiedy jego kumple piją w pracy.
W PRL nie wolno było funkcjonariuszowi nosić brody. I słusznie.
A jak to sobie ktoś wyobraża . Jedzie przede mną nawalony gość całą drogą i ja jako normalny obywatel nie reaguję ? A jakiż to wielki wyczyn , to normalny obowiązek ! Przestańcie już robić cyrki . Policjant jest na służbie całą dobę i do końca życia !
On tylko jedno piwo wypił
i zrobila gazeta z niego bohatera smieszne
Śmieszny to jest komentarz
Brawo
Jak zwykły obywatel zatrzymał w październiku 2020 roku pijanego kierowcę to biuro prasowe policji podało do gazety, że to policja zatrzymała. A prawda jest taka, że policja przyjechała by odebrać pijanego z miejsca zdarzenia. I nie chodzi to o jakiekolwiek dziękuję ale o przyzwoitość i nie przypisywanie sobie sukcesów, których policja nie jest autorem.
Chopin jechał grzecznie do domu a wszyscy zaraz wielka aferę robią przeciesz za kierownica to inny człowiek ????
Policjanci tak jak politycy PiS wypełniają ważną misje przez 24 godz/dobę, pracują dla idei, nie dla pieniędzy, tak to jest przedstawiane w mediach. Więc ten obywatel spełnił obywatelski obowiązek, żaden heroiczny wyczyn.
100 na 100! W mediach logo marki zawsze się pikselizuje, żeby broń Boże nikt nie doszukał się reklamy :-) W relacji z wypadku podaje się, czym jechali kierowcy (jakby dla czytelnika miało to jakieś znaczenie), no i rzecz jasna, policjant zawsze był "po służbie"...
Dziękuję Panu Lisowskiemu za zatrzymanie tego osobnika, być może uratował w ten sposób czyjeś życie.