Burmistrz Złotowa chce wprowadzić jasne zasady zarządzania kulturą w mieście. To oznacza konieczność zmian w ZCAS-ie
Adamowi Pulitowi marzy się sytuacja, aby za szeroko rozumianą kulturę w mieście odpowiedzialna była jedna instytucja. - Dziś jest tak, że rachunki za wydatki związane z wydarzeniami kulturalnymi w mieście odpowiada Urząd Miejski - mówi burmistrz. A nie ZCAS? - Nie, bo okazuje się, że ZCAS nie jest instytucją kultury - odpowiada Adam Pulit. Sytuacja musi zostać rozwiązana, albowiem dotychczasowy system rozliczania z wydatków na kulturę jest niezgodny z przepisami. To oczywiście ważny, ale nie jedyny powód rozdziału kultury od sportu.Przykład. Do Złotowa przyjeżdża teatr z ambitną sztuką. Wszystkim się podoba, są brawa dla artystów, widzowie też czują się spełnieni. Wszystko firmuje Złotowskie Centrum Aktywności Społecznej. Na drugi dzień dyrektor teatru wystawia fakturę, która zamiast w ZCASie ląduje na biurku urzędnika złotowskiego magistratu, który decyduje o wypłaceniu z miejskiej kasy należnego wynagrodzenia. Żeby było jasne: urzędnikiem tym jest osoba, która nie zajmuje się bezpośrednią organizacją wydarzeń kulturalnych w mieście. - Tak być nie może - mówi burmistrz Pulit, mając w zanadrzu opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, urzędu odpowiedzialnego za kontrolę finansową w samorządach.
To jak ma być? - Obecnie wiemy jedno: sportem, rozrywką, kulturą w mieście nie powinna zajmować się jedna instytucja. I ja się z tym zgadzam - przyznaje Adam Pulit, dodając, że obecnie tym wszystkim w Złotowie zajmuje się ZCAS, któremu podlega kultura, obiekty sportowe, imprezy rozrywkowe i rozgrywki sportowe. - Za dużo. Wszystko wrzucone jest do jednego worka, a ja powiem uczciwie, mam poważne wątpliwości, czy przekłada się to na jakość realizowanych zadań - mówi wprost. Uważam, że znacznie lepiej działałaby instytucja, która od początku do końca zajmie się kulturą w mieście i tylko tym. W czym zatem problem? - Chodzi o to, by reorganizację przeprowadzić tak, by nie stracić tego, co działa dobrze, zachować zdobyte doświadczenia, a także poziom zatrudnienia i kosztów - twierdzi A. Pulit.
Burmistrz mówi, że zmian chciałby dokonać jeszcze przed Euro Eco Meetingiem. - W zasadzie nie jest ważne, jak taka instytucja miałaby się nazywać. Ważne, aby ją stworzyć i aby kierowała tym wszystkim osoba, która będzie chciała to robić i będzie potrafiła się tym zająć - wyjaśnia, podkreślając, że na pewno nie może to być urzędnik. - Jeden z radnych rzucił taką propozycję, ja jednak uważam, że musi tym kierować człowiek, który to czuje, z pomysłami i zaangażowaniem - przekonuje. Burmistrz ma świadomość, że do wszystkiego musi przekonać radnych. - Wierzę, że uda mi się ich przekonać do swoich pomysłów, gdyż ostatecznie służyć mają one mieszkańcom Złotowa - zapewnia.
Mariusz Leszczyński
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze