Reklama

Zdeklarowani?

29/03/2014 00:00
"Ustawa śmieciowa" miała zaprowadzić porządek w gospodarce odpadami i wywołać recyklingowy boom. Jak w praktyce działają te przepisy po kilku miesiącach od wprowadzenia w życie?

Cwaniactwo

- Dobrze się stało, że ustawa została wprowadzona, bo segregacja odpadów to przyszłość, od której nie uciekniemy. Dobrze też, że znika szara strefa osób, które do tej pory śmieci zakopywały, spalały w piecach czy wywoziły do lasów, bo brakowi wystawianego kosza równał się brak opłaty. Jednak tak zupełnie różowo też nie jest i jako prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, który to zakład zajmuje się wywozem odpadów, mam mnóstwo zastrzeżeń co do tego, jak ustanowione przepisy są respektowane. Co gorsza, jak na razie niewiele można w tym kierunku zrobić – mówi Kazimierz Wasiak. W gminie Łobżenica na trzy tysiące zarejestrowanych w systemie odbioru odpadów gospodarstw domowych i podmiotów gospodarczych wolę segregacji śmieci wyraziło około 900. Problem polega jednak na tym, że, zdaniem prezesa ZGKiM, blisko 50% ze zdeklarowanych za recyklingiem nie wywiązuje się z umowy. - W stosunku do tego samego okresu z roku 2013 obecnie wywozimy o około 40% więcej śmieci niesegregowanych. Przez te kilka miesięcy musieliśmy dostawić 400 dodatkowych pojemników. Dawniej śmieciarka wyjeżdżała z Łobżenicy na złotowskie wysypisko dwa, trzy razy w tygodniu. Teraz jest to nawet pięć razy. Nasi ludzie, jeżdżąc po terenie gminy, widzą, kto co wrzuca do pojemników, widzą, że u osoby, która według listy powinna mieć odpady segregowane w koszu na śmieci w rzeczywistości jest szkło, są plastiki. Moi pracownicy za tych ludzi śmieci segregować nie będą, sporządzana jest jednak stosowna dokumentacja, także zdjęciowa, która trafi do biura Związku Gmin Krajny w Złotowie, informująca o tym, gdzie należałoby przeprowadzić kontrole, będące tylko kwestią czasu. Wtedy niektórzy mogą się zdziwić - mówi K. Wasiak. Co jego zdaniem jest powodem tak dużych niezgodności deklaracji z rzeczywistością? - Głównie cwaniactwo. „Zadeklaruję segregację, bo zapłacę mniej, a kto mnie zmusi czy sprawdzi, czy faktycznie układam śmieci do odpowiednich worków?” Uważam, że system kontroli i przewidzianych sankcji jest niewystraszający. Powinien się on opierać nie o wydawanie decyzji administracyjnych, które mogą nałożyć jakąś karę, lecz o konkretną współpracę z policją, która wystawiałaby mandaty karne. Coraz wyższe z każdą kolejną próbą oszustwa, bo tak to trzeba nazwać po imieniu - stwierdza prezes łobżenickiego ZGKiM. - My jako firma też na tym wszystkim tracimy, może nie jest tak, że musimy dokładać do interesu, ale zysku z tego też nie ma – mówi K. Wasiak. Dodaje też, że jeśli udałoby się dopracować system kontroli, należałoby też jeszcze raz zastanowić się nad zróżnicowaniem cen, tak by ci faktycznie segregujący nie płacili 9,50 zł, a np. 5 zł, by było to dla nich nagrodą za włożony wysiłek.

[[reklama]]

Zajrzą do kosza


Jak informuje Daniel Wiśniewski z UGiM w Krajence, na terenie tej gminy wszelkie działania związane z gospodarką odpadami powierzone zostały Związkowi „Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi” w Pile. Z tego powodu gmina Krajenka nie dysponuje informacją, czy przypadki niesegregowania odpadów, mimo wcześniejszego złożenia deklaracji o segregowaniu, występują oraz jaka jest ich skala. Jednocześnie dodaje, że do tej pory Związek Międzygminny „PRGOK” w Pile nie zgłaszał takiego problemu w miejscowym samorządzie. To nie oznacza jednak, że nie będzie kontroli. Te ZM „PRGOK” zapowiada. Mają one zweryfikować przede wszystkim, czy segregacja odpadów przebiega zgodnie ze złożoną deklaracją i zaleceniami wskazanymi przez Związek. - Działania te będą adresowane nie tylko do mieszkańców, ale także do zarządców nieruchomości niezamieszkałych, gdyż odnotowujemy przypadki umieszczania w pojemnikach na odpady komunalne odpadów pochodzących z działalności handlowej, usługowej czy produkcyjnej, co nie powinno mieć miejsca, gdyż pobierana opłata za gospodarowanie odpadami nie obejmuje zbierania i zagospodarowania odpadów nie będących odpadami komunalnymi. - informuje w imieniu Związku, jego rzecznik Agnieszka Matusiak. Dodaje też, że kontrole będą realizowane m.in. przy udziale straży gminnych i innych organów do tego uprawnionych. Jakie czekają sankcje za niestosowanie się do przepisów i deklaracji? - W skrajnych przypadkach może się to wiązać z koniecznością nałożenia kar na właścicieli lub zarządców nieruchomości, uporczywie nie stosujących się do przepisów - wskazuje A. Matusiak. Dodaje jednak, że zanim rozpoczną się kontrole przeprowadzona ma być szeroko zakrojona kampania informacyjna, mająca na celu wyjaśnienie istoty segregacji odpadów komunalnych, adresowana zarówno do młodego pokolenia jak i do dorosłych.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości