Radni nie zgadzają się, aby o losie Domu Polskiego decydować bez przetargu, a burmistrz nie chce sprzedać zabytkowego budynku.
Na ostatniej sesji miejscy radni podjęli uchwałę, którą dali burmistrzowi zgodę na to, które miejskie nieruchomości może wydzierżawić bez przetargu. Uchwała dotyczyła kilku nieruchomości, głównie gruntowych, ale był wśród nich również Dom Polski. Zdaniem większości rady, nie można wydzierżawić go bez przetargu i Dom Polski nie został uwzględniony w tej uchwale.
Gdy odczytano wniosek, aby wykreślić ten punkt z uchwały, burmistrz apelował, aby radni jeszcze raz się nad tym zastanowili. Namawiał, aby uchwała dotyczyła również Domu Polskiego. Władze miasta przekonywały, że przyjęcie takiej uchwały względem Domu Polskiego pozwoli na zastosowanie przy wyborze dzierżawcy innych kryteriów, niż tylko wynikające z ustawy o gospodarce nieruchomościami kryterium najwyższej oferty. Miałoby to zapewnić skuteczniejsze poszukiwanie dzierżawcy, lepsze dla miasta, dające pewność, że wyłoniony dzierżawca będzie postępował z budynkiem bardziej w taki sposób, jak życzy sobie tego miasto. Adam Pulit i radca prawny Paweł Tabor stwierdzili, że tylko formalnie bezprzetargowa konstrukcja da miastu odpowiednio szersze możliwości działania w tym zakresie. Żeby o wyborze nie musiała decydować przede wszystkim cena.
Większość radnych sprzeciwiła się takiemu pomysłowi. Radny Krzysztof Koronkiewicz uznał, że wystarczy odpowiednio sporządzić przetargowe zapisy, tak, aby jasno określały, czego oczekuje miasto.
– Wystarczy odpowiednio skonstruowana specyfikacja – wtórował mu radny Stanisław Wełniak. Koronkiewicz przekonywał, że tylko przetargowa procedura zapewni jasność i klarowność. Uznał, że w innej formie będzie można mieć podejrzenia co do uczciwości przebiegu procedury.
– Sporu nie ma. Podstawowe kryteria, na których miastu zależy, aby ten obiekt był wydzierżawiony i pełnił określone funkcje, należy wpisać w podstawowe warunki, których niespełnienie wykluczy ofertę z postępowania – mówił Wełniak.
Choć przedstawiciele władz miasta dalej przekonywali radnych, że zastosowanie przetargu skaże całą procedurę na kierowanie się głównie ceną, a nie innymi, ważnymi dla miasta kryteriami. Radny Henryk Golla ocenił, że najpierw miasto przede wszystkim powinno określić, czego oczekuje w tym budynku. Burmistrz zapewnił, że obiekt nadal ma spełniać funkcje gastronomiczno–hotelowe. Mariola Wegner poddała pod wątpliwość kwestię zainteresowania potencjalnych podmiotów w warunkach pandemii.
Przypomnijmy, że umowa z obecnym dzierżawcą została wypowiedziana w ubiegłym roku ze skutkiem na 31 marca 2021. Kiedy pisaliśmy o tym kilka miesięcy temu, dzierżawcy obiektu nie kryli pretensji do władz miasta.
– Poszukujemy nowego dzierżawcy tego obiektu. Chcielibyśmy znaleźć taki podmiot, który zapewni funkcjonowanie obiektu hotelowo–gastronomicznego na poziomie odpowiednim dla centrum miasta oraz takiego podmiotu, który będzie realizował na bieżąco zobowiązania finansowe, tak, żeby gmina nie ponosiła straty – mówiła w trakcie sesji Sylwia Muzioł z magistratu.
Burmistrz przekonywał radnych, że propozycja wyłączenia Domu Polskiego z przetargowej procedury to również odpowiedź na oczekiwania, jakie docierały do ratusza.
– Nie ukrywam, że takie sygnały spływały do wydziału, zainteresowanych podmiotów, które chcą usiąść do stołu i negocjować w szerszym stopniu niż pozwalają na to sztywne zapisy – dalej zachęcał radnych do zmiany stanowiska. Argumentował to też koniecznością poniesienia nakładów, również tych, które nie powinny być po stronie miasta, a potencjalnych dzierżawców. Tym bardziej, że muszą oni mieć możliwość ich poniesienia zgodnie z wizją tego, jak miałby funkcjonować dzierżawiony przez nich obiekt. Miasto chce mieć też możliwość szerszej oceny tego, jakie doświadczenie i potencjał będzie miał ewentualny dzierżawca. Burmistrz zadeklarował, że w komisji, która będzie decydować o dzierżawie, będzie mógł być przedstawiciel rady.
– Uważam, że tutaj zachodzi konflikt, ponieważ uchwała rady miejskiej dopuszcza tryb bezprzetargowy tylko dla dzierżawców, którzy do tej pory użytkowali dany teren, grunt, obiekt – Krzysztof Kulasek uznał, że odmienna forma powierzenia Domu Polskiego w inne ręce byłaby precedensem.
– Precedensem dającym nieczyste możliwości – ocenił.
– Tutaj naprawdę jest nieczystość wizji tego, jak miałoby to wyglądać – K. Koronkiewicz ponownie przekonywał, że mogłyby się pojawić pomówienia.
– Przetarg, a resztę można domówić – Krzysztof Żelichowski także nie ma wątpliwości, że to lepsze rozwiązanie. Dodał, że przetarg to czystsze zasady i miasto nie powinno robić wyjątków.
Z burmistrzem zgodził się natomiast Stanisław Wojtuń.
– Forma bezprzetargowa daje więcej możliwości. Rozumiem, że tutaj znowu wychodzi brak zaufania do burmistrza. Radni nie mają zaufania, twierdzą, że burmistrz podejmie błędną decyzję, wynajmie byle komu i będą tylko problemy – przypomniał jednak, że z ust Adama Pulita padła propozycja, żeby w komisji, która będzie o tym decydować był radny, a jak trzeba będzie to i dwóch… – Więc nie rozumiem tych obaw – stwierdził.
– Sprawę rozwiązałaby tylko sprzedaż tego obiektu, nic innego – K. Żelichowski uznał, że tylko właściciel zajmie się obiektem w odpowiedni sposób.
– Dom Polski jest budynkiem specyficznym, dla naszego miasta ważnym, co do sprzedaży też bym się zastanawiał, ponieważ przy zbyciu tej nieruchomości niewielki będziemy mieli wpływ na to, co tam się będzie znajdować – odparł S. Wojtuń.
– Nie zamierzam inicjować tematu sprzedaży – jednoznacznie stwierdził burmistrz, zaznaczając, że Złotów posiada mało takich miejskich lokali, a życie przynosi różne scenariusze.
W tej sytuacji obiekt nie będzie sprzedany, ale nie będzie też wydzierżawiony bez przetargu. Większość radnych nie dała na to zgody.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co mają zrobić ludzie którzy w Domu Polskim zamówili przyjęcie po Komuni Świętej?. Właściciel cały czas nie daje odpowiedzi bo sam niewie co Pan Burmistrz Wymyśli.
Myślę że powinni przenieść się do Gorznej do najmądrzejszego wlodarza świata. Burmistrz nie patrzy na ludzi i konsekwencje jakie idą wraz z jego decyzjami najważniejsze są jego pomysły które są na poziomie przedszkolaka albo i jeszcze niżej. Oj trafił nam się burmistrz od siedmiu boleści.
Dlaczego właściciel nie wie? Dostal wypowiedzenie więc...?
A dlaczego dotychczasowi dzierzawcy nie mogą dalej prowadzić restauracji? Wg mnie to była najlepsza kuchnia w mieście! Dania tradycyjne, ale za to jakie smaczne! Takiej kaczki, takiego schabowego z kością, takiej genialnej czerniny nie ma nigdzie! I wszystko za niewielkie pieniądze. Dlaczego ktoś się uparł, żeby to zniszczyć?!
A dlaczego dotychczasowi dzierzawcy nie mogą dalej prowadzić restauracji? Wg mnie to była najlepsza kuchnia w mieście! Dania tradycyjne, ale za to jakie smaczne! Takiej kaczki, takiego schabowego z kością, takiej genialnej czerniny nie ma nigdzie! I wszystko za niewielkie pieniądze. Dlaczego ktoś się uparł, żeby to zniszczyć?!
A może, za grosze sprzedać Niemcom ????,banda slugusow niemieckich.Sama nazwa ,Dom Polski o czymś świadczy! Czy obecny dzierżawca komuś przeszkadza?,czy coś zdewastowal? W dupach waszych się poprzewracało ???? każdy h.j na swoj strój...
Popieram najlepsza kaczka i schabowy w mieście i to za normalne ceny a organizacja imprez najlepsza
"Sprawę rozwiązałaby tylko sprzedaż tego obiektu, nic innego – K. Żelichowski uznał, że tylko właściciel zajmie się obiektem w odpowiedni sposób." Naprawdę trzeba przypomnieć losy jednego z najładniejszych budynków w mieście, czyli tzw. willi Iwańskiego? Poważnie?!
Jakosc, smak dań naaaj, trudno o lepsze. Mialem tam na obiedzie gości z różnych stron europy i wszyscy byli zachwyceni. Trudno remontować i inwestować w coś nie swojego, do tego przy tak malej stabilności. Pozdrawiam.
Mądre wypowiedzi Jana,Mariusza,Pytajnika a najgłupsze Adama. Wełniak jak był Burmistrzem posprzedawał Wille Iwańskiego i co widzicie? Wełniak ukraińcowi sprzedał Pałac Działyńskich i popada w ruinę aż się rozsypie. Myślicie ,że jak ktoś kupi to bedzie remontował na zewnątrz? NIE> będzie nastawiony na zysk a potem sprzeda w jeszcze gorszym stanie. DOM POLSKI POZOSTAWIĆ NADAL TAK JAK JEST.PRZEDŁUŻYC NA 5 LAT DZIERŻAWE DOMU POLSKIEGO. Dom Polski ma najlepsza restauracje z pokojami gościnnymi.Zacisze pokoje gościnne na super ale jedzenie troche mogłoby być lepsze i tańsze. Nie słuchajcie Wełniaka i Koronkiewicza to psuje bez wyobrażni. Hotel Krajna powinien bufet stworzyc od podwórka a od wejścia salę powiększyć bo obecnie to tam przeważnie stypy.
Willę Iwańskiego sprzedawał Matczyszyn, a Pałac Działyńskich sprzedał Wojewoda za bon reprywatyzacyjny. Nie kłam.
Przyklad idzie z góry. Bez przetargu? Jak maseczki czy respiratory?
No tak ,, Forma bez przetargowa daje większe możliwości " skąd my to znamy i czemu to służy też wiemy i żadne tłumaczenia nas nie przekonają że jest inaczej. Skąd twierdzenie że na przetargowej dzierżawie miasto straci finansowo. Każda bez przetargowa dzierżawa niesie ryzyko wątpliwości w sprawie odstąpienia nieruchomości jak i podnosi ryzyko straty na starcie dla budżetu miasta. Ktoś może powiedzieć że koszty dzierżawy bez przetargu wyrównają oczekiwane korzyści w dłuższym czasie. Z doświadczenia wiemy że podarunki w granicach prawa z wizją są wątpliwe, tym bardziej że nikt nie jest w stanie zagwarantować iż to o czym mówił burmistrz rzeczywiście będzie dla miasta oplacalne. Doświadczeni sposobami wyłaniania najlepszych inwestorów w sprawach dot. nieruchomości gospodarczych jak i gruntowych, wiemy czym one skończyły się dla wielu rejonów w mieście. W wielu przypadkach jesteśmy świadkami że inwestorzy podarunków na tym rzeczywiście nie stracili a straciło miasto i jego mieszkańcy szczegolnie ci których nie stać na później oferowane produkty dzierżawców czy inwestorów inwestycji które to oni przeznaczają pod sprzedaż wolnorynkową. Dom Polski jako symbol historii tej ziemi, powinien stanowić miejsce honorowe z pamiątkami walki o polskość i być miejscem reprezentatywnym wraz z gastronomią i hotelem dla gości biorących udział w wielu uroczystościach lokalnych i państwowych. Sprowadzenie tego budynku tylko do działalności gospodarczej nie będzie wyrażało jego znaczenia historycznego znaku i w takim przypadku należało by rozważyć jego sprzedaż w przetargu nieigraniczonym jako budynek bez jego rzeczywistego i oczekiwanego charakteru. Zresztą dzisiaj to co powinno stanowić wielką wartość i perłę miasta ukrywa się przez lata za starymi chojorami tak jakby budynek ten nadal był wstydliwym obiektem i kłopotem dla miasta. Jeżeli tak nie jest to wreszcie należy go odsłonić aby w całej okazałości pokazał się nie tylko mieszkańcom Złotowa. To co robi i przedstawia burmistrz wcale nas nie zaskakuje. Nietrudno zauważyć że zawsze w swoim twierdzeniu dot. Nie tylko Domu Polskiego zawsze ma dwóch, trzech adwersarzy którzy wtórują jego wizji tylko po to aby pokazać swoją niechęć do propozycji większości. Robi to sobie znanym uporem by wydłużyć czas podjęcia decyzji o tym kiedy miasto na swoim majątku zacznie zarabiać konkretne pieniądze. Może trzeba by przyjąć samorządowy system jednoosobowej odpowiedzialności burmistrzów za decyzje w sprawie inwestycji także tych nietrafionych bez zbiorowej odpowiedzialności z czym teraz mamy do czynienia. Wtedy decydujący głos w sprawach inwestycyjno gospodarczychh należał by do Burmistrza.
do powyżej.Nie jesteś Jasnowidzem a piszesz głupoty.Chojory czemu nie wyciete? bo dzieci pytaliście sie czy wyciąć.
Jasnowidz ani nie musi mówić ani pisać do rzeczy podobnie jak burmistrz będąc wizjonerem z daleka. Jednak sens komentarza który krytykujesz jest jasny i precyzyjnie oddaje to z czym od dłuższego czasu mierzą się mieszkańcy miasta. O tym że nie jest tak wesoło jak myślisz świadczy fakt że prawda jest po stronie społeczeństwa. Prawda która doprowadziła do upadku obrony szkodliwego stołka Przewodniczącego Zarzadu ZGK co po siedmiu latach działania wynikającego z konfliktu interesów przeciwko mieszkańcom, zmusiło burmistrza do rezygnacji z niego. To samo choć w znacznie mniejszym stopniu dotyczy poruszonych chojorów. Chojorów które broniły jednostki a burmistrz bojąc się podjąć decyzję w tej sprawie czekał aż cała sprawa ucichnie tak jak i inne. Dom Polski powinien być widoczny tym bardziej że w Złotowie gdzie tyle już zmieniono w wizerunku na jego niekorzyść to akurat ten zabytkowy budynek należało by rzeczywiście odsłonić. Tak powyższy ,,pizarzu" powyżej, to wiedzą nawet dzieci.
justyna ale z ciebie znawca historii, willa iwańskiego została sprzedana w 97r. za 167,5 tys. więc już za Wełniaka, pan Matczyszyn był burmistrzem w latach 90-94r.
Oczywiście, nawet Wełniak nie wypiera się, że to jego "dzieło" (albo ktoś podszywa się pod Janusza J., albo radny oczadział). Mimo paru ewidentnych wpadek i tak były burmistrz był o niebo lepszym gospodarzem miasta od aktualnego. Co roku jakaś poważna, konkretna, duża inwestycja, a dziś - nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Gdyby aktualny włodarz miasta uratował willę Iwańskiego, zrobił z niej prawdziwą wizytówkę miasta, zamiast rozmieniać się na drobne, to mógłby krytykować poprzednika. Inwestycje typu: przewijak dla matek karmiących, hotel dla pszczół, kaczkomaty i srebrne rowery, a nawet muszla w parku - to niestety śmiechu warte!
Tak ,,stała czytelniczko" lata minione rzeczywiście pokazały że poprzedni Burmistrz wiedział co robi i gdyby nie jego rządy, dzisiaj w mieście mieli byśmy wszystko co tylko mogło się nie udać temu burmistrzowi a co wymieniłeś w komentarzu. Opozycjny i wulgarny Złotów stoi do do mieszkańców plecami. Kto i czym zraził burmistrza do większości mieszkańców. Mieszkańców, którzy za rządów Burmistrza Wełniaka cenili sobie spokój i normalność w mieście.
A Pałac Działyńskich to w 2002 r. Skarb Państwa przekazał w prywatne ręce jako zwrot tz MIENIA ZABURZAŃSKIEGO a Welniak nie mial tu nic do gadania.
Jeżeli to prawda to SKARB PAŃSTWA POWINIEN ZWRÓCIC Z POWROTEM MIASTU TEN PAŁAC DZIAŁYŃSKICH. PAŃSTWO=BUDŻET PAŃSTWA NIE MOŻE SCEDOWAĆ KOSZTÓW REPRYWATYZACJI NA SAMORZĄDY. SPRAWĘ tę nalezy skierowac do Sądu poprzez Wojewode wielkopolskiego i Sąd sprawdzi zasadnośc tej nieruchomości. A gdzie są prawnicy-Radcy prawni urzędu miasta ????? ich trzeba tez podać do Sądu za bierność. Cały ten Urząd Miejski słabo funkcjonuje razem z radnymi.
By zwrócić miastu to miasto musiałoby być właścicielem a nigdy nie bylo.
Jak pytasz gdzie jest radca prawny to jakbys przeczytał informację uważnie, wiedział byś że jest w każdym urzędzie a tam ręka rękę myje bez względu na to kto rządzi.
Starosta Goławski powinien podac do Sadu Wełniaka za syf -widok w Miescie Złotów z ta willa Iwańskiego.Takie straszydło nie może istnieć w miescie i to na głównej ulicy,na której sa wszystkie Urzedy. Niech wełniak zwróci do kasy Urzedu Miejskiego te pieniądze za które sprzedał te wille i rozbierzemy to straszydło,które sie zawala i musi tu powstac Szkoła Wyższa .pieniadze na wybudowanie Szkoły bedzie możliwe z pomocą państwa.
Starostwo ma g...... do gadania w sprawach samorządnego miasta. A Tobie nie potrzebna szkola wyższa a podstawówka.
Powyżej, puknij się w łeb, może cię oświeci i dowiesz się kto od siedmiu lat rządzi w Złotowie.
Szkoda,że miasto sprzedało kiedyś żłobek i sanepid....willa Iwańskiego straszy,szkoda ,że tak popada w ruinę
no ale sanepid (były) ma się chyba całkiem nieźle...
Was z góry chyba rzeczywiście porąbało. Piszecie że ktoś kiedyś coś zrobił. Czy to jest potrzebne do usprawiedliwiania tego że przez siedem lat nikt nic nie robi. Jeden z drugim pomyśl, jak kupisz od kogoś lub dostaniesz np. samochód czy dom to nie naprawiasz go, nie remontujesz bo poprzedni właściciel tego nie robił. Miasto to nie darowizna i nikt z nowej władzy go nie kupił i nie stanowi własności żadnego burmistrza. W związku z tym po przejęciu obowiązków po poprzedniku w mieście, od samego początku powinien naprawiać to co wymagało napraw i zacząć budować nowe dla dobra mieszkańców a nie latami tłumaczyć się tym że coś uległo awarii, zniszczeniu i dlatego trzeba zlikwidować powstały problem. Opanujcie się w ocenach i pomyślcie gdzie najczęściej chodzicie wiosną, latem i jesienią i po kim te miejsca i inwestycje pozostały. Pomyślcie też w jakie miejsca które powstały w ciągu ostatnich siedmiu lat w tych porach roku możecie pójść. Muszla dopiero powstaje ale czy to jest najważniejsza inwestycja której oczekiwano w mieście. Czy jej popularność nie skończy się tak jak mini golf - plastikowy zwierzyniec w parku miejskim.
Do Żar miastem od siedmiu lat rządzi Burmistrz. A Burmistrz to urzędnik, który ma za zadanie wykonywać polecenia Rady Miasta. Tak więc, albo Rada podejmuje głupkowate uchwały a On je wykonuje, albo Burmistrz nie slucha Rady, co eliminuje Go z dalszego sprawowania tej funkcji.
Obserwuj dobrze to będziesz wiedział co i kogo eliminuje. Zobacz kto jest sprawcą wszystkich wymienionych powyżej pseudo inwestycji i tego co z inwestycji po poprzedniku zostało w całym mieście. Złotów od kilku lat jest poligonem doświadczalnym w systemie uda się, nie uda. I trzeba przyznać że to nadal trwa bo ktoś kto nigdy nie powinien być burmistrzem, liczy na cuda.
A co mają zrobić ludzie którzy w Domu Polskim zamówili przyjęcie po Komuni Świętej?. Właściciel cały czas nie daje odpowiedzi bo sam niewie co Pan Burmistrz Wymyśli.
Myślę że powinni przenieść się do Gorznej do najmądrzejszego wlodarza świata. Burmistrz nie patrzy na ludzi i konsekwencje jakie idą wraz z jego decyzjami najważniejsze są jego pomysły które są na poziomie przedszkolaka albo i jeszcze niżej. Oj trafił nam się burmistrz od siedmiu boleści.
Dlaczego właściciel nie wie? Dostal wypowiedzenie więc...?