Wczoraj Urząd Miejski w Złotowie ogłosił, że Zielony Ryneczek na placu Paderewskiego będzie czynny również w czwartki. Reakcje naszych czytelników były różne, dało się jednak wyczuć zadowolenie z takiego obrotu sprawy. Pierwszy czwartek nie zapisze się w jego historii dobrze.
Postanowiliśmy sprawdzić jak mieszkańcy faktycznie zareagowali na informacje, że Zielony Ryneczek będzie czynny również w czwartki od godz. 8:00 do 14:00. Na miejscu okazało się jednak, że nie mieli nawet jakiejś specjalnej możliwości skorzystania z jego oferty. O godz. 10:00 u jednego sprzedawcy można było kupić wyłącznie pomidory.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I to dobre. Chcę przypomnieć że jak wprowadzano Zielony Ryneczek w środy to z początku też był tylko jeden stragan. Wszystko wymaga czasu i cierpliwości, a najważniejsze jest to że jest decyzja z której myślę pan burmistrz się nie wycofa. Nie można tego uczynić nawet wtedy kiedy w czwartki będzie jedno stoisko z pomidorami czy jajkami a jakby było że przez jakiś czas wcale to przecież nic nie szkodzi. Zawsze istnieje możliwość że jeśli coś jest na papierze to już sukces tylko trzeba chwili aby wcielić to w życie. Pomimo że to nie nasz Burmistrz należy mu się podziękowanie za próbę ożywienia placu szczególnie w tak ograniczonym czasie.
mam ochote na pomidora
mam ochote na brzoskwinki
moim zdaniem nie powinno być żadnego rynku bo nie wiadomo z kim tam się spotykamy jestem temu przeciw tu każą rękawiczki nosić maski a tu rynek ma być głupota
A JAM MAM CHĘĆ NA OGÓRKA HAHAHA
Najlepiej to w mróz wyjdźcie nago na rynek czy do sklepu, myślę że wtedy nie będziecie mieli czasu na pisanie głupot. Jakby myśleć tak jak wy to nie powinniście wracać do mieszkań ani z nich wychodzić.
Ten ryneczek to nieporozumienie, tylko niepotrzebna konkurencja dla złotowskich warzywniaków. kolejny chory pomysł leśnika z Górznej który ma jakieś urojenia o Wielkopolskich Zdrojach
Ciekawe dlaczego aktualności nie pytają Związku Gmin Krajna dlaczego nie wycofały się z podwyżek za śmieci. To skandal! Aktu nie chcą się zająć tym tematem? Czyj interes jest teraz ważniejszy Nasz czy tych którzy naszym kosztem i utrata dochodu będą sia bogacić?
Trzeba było o 4 rano jak nasz rząd ogłosić nowe zarządzenie to i tego jedenego z pomidorami też by nie było.
ość
2020-04-02 17:59:14 - To że tobie jest oni najwidoczniej niepotrzebny, nie oznacza to jeszcze że to zły pomysł a konkurencja była i będzie zawszę to dobrze że każdy ma wybór gdzie robić zakupy.
Szkoda, że ten ryneczek taki słaby. Sama się dziś rozczarowałam. Po godz. 12 nie było śladu, że w ogóle coś było. Przed marketami kolejki a świeże warzywa dobrze by było szybko wyskoczyć i coś kupić. trochę by zmniejszyło ruch na rynku w piątki i wtorki. Mam nadzieję że jutrzejszy rynek będzie lepiej zaopatrzony.
I bardzo dobrze że będzie konkurencja,w Złotowie nie ma sklepów warzywnych typowo tylko jeden na wojska Polskiego,a tam ceny bardzo wysokie.
Ile tych sklepów z warzywami jest w Złotowie?,te co są to wyśrubowane ceny albo "zdechłe warzywa i owoce",no może po za jednym ale nie będę go reklamowć !
A może by ktoś pomyślał,że o tej godzinie już poprostu nie było towaru? Ludzie !!!!!może trzeba ruszyć szanowne cztery litery wcześniej.. jak od 8.00 jest stragan!!!! A nie wymagać o godzinie 10.00 nie wiadomo czego ..!! Wypoczywajcie sobie nawet do południa i miejcie pretensje sami do siebie !!!
NA TYM RYNECZKU WINNI HANDLOWAC WYTWORCY , ROLNICY CZY OGRODNICY . WIDUJE TU JEDNAK HANDLARZY , KTORZY HANDLUJA TOWAREM Z GIELD WARZYWNYCH , NA ZAPYTANIE SKAD OWOCE TWIERDZA , ZE TO ICH WLASNE ALE MIJAJA SIE Z PRAWDA ! A WOLE ZAPLACIC WIECEJ ROLNIKOWI CZY OGRODNIKOWI NIZ KOMUS KTO KUPUJE NP CZERESNIE Z GIELDY I ZAPIERA SIE TO JEGO . IDEA DOBRA JEDNAK U NAS BRAK PRYWATNYCH MALYCH WYTWORCOW . SADZILEM , ZE MOZE PRZYBEDA DZIALKOWICZE ZE SWOIMI NADWYZKAMI ALE RACZEJ ICH NIE WIDZIALEM !
I to dobre. Chcę przypomnieć że jak wprowadzano Zielony Ryneczek w środy to z początku też był tylko jeden stragan. Wszystko wymaga czasu i cierpliwości, a najważniejsze jest to że jest decyzja z której myślę pan burmistrz się nie wycofa. Nie można tego uczynić nawet wtedy kiedy w czwartki będzie jedno stoisko z pomidorami czy jajkami a jakby było że przez jakiś czas wcale to przecież nic nie szkodzi. Zawsze istnieje możliwość że jeśli coś jest na papierze to już sukces tylko trzeba chwili aby wcielić to w życie. Pomimo że to nie nasz Burmistrz należy mu się podziękowanie za próbę ożywienia placu szczególnie w tak ograniczonym czasie.
mam ochote na pomidora
mam ochote na brzoskwinki