EEM ma być kilkudniowym cyklem imprez w mieście. Być może z biciem rekordu Guinessa
Euro Eco Meeting trzeba zmienić. Jego formuła się przejadła - takie hasła słychać było w Złotowie od kilku lat, ale niczego w tym kierunku nie zrobiono. W tym roku sztandarowa impreza miasta ma się zmienić.Po pierwsze EEM ma być finałem obchodów dni Złotowa w formie Zielonego Tygodnia. Chodzi o to, by imprezy, którymi wypełniany nieco na siłę był dotąd pierwszy weekend lipca, rozłożyć w czasie. Odbywałyby się one popołudniami, by jak najwięcej osób mogło z nich skorzystać – tłumaczy Adam Pulit, burmistrz Złotowa. - Ludziom trzeba i igrzysk, i chleba. Myślę, że to zostanie pozytywnie przyjęte przez społeczeństwo – uważa wieloletni działacz nieistniejącego już Komitetu Organizacyjnego EEM Wiesław Depta. Współorganizował tę imprezę, gdy trwała ona tydzień. - Na jej skrócenie wpłynęły braki finansowe i kłótnia burmistrza Stanisława Wełniaka z pomysłodawcą Meetingu Januszem Sławińskim – mówi W. Depta. Jego zdaniem dziś do organizacji imprezy trzeba zaangażować młodych ludzi z pomysłami. Potrzeba świeżej krwi. - Chcemy sięgnąć po młodzież i dzieci - przyznaje mu rację Adam Pulit. - Zamierzamy też zaprosić do współpracy organizacje pozarządowe i przedsiębiorców, byśmy zaczęli nawzajem lepiej się poznawać – dodaje. Jedną z takich firm może być np. USKOM z Mławy – większościowy udziałowiec Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie, który wybuduje pod miastem zakład przerobu odpadów. EEM ma bowiem zachować charakter ekologiczny.
Tydzień ma siedem dni
Każdy dzień "Zielonego tygodnia" poświęcony będzie innej tematyce. Pierwszy – 27 czerwca – będzie to "Dzień tradycji". Odbędą się wówczas m.in. "Świętojanki Złotowianki". 28 czerwca będzie "Dniem rodziny" z Eco Crossem i kategorią dla rodzin właśnie. Kolejne będą: "Dzień sztuki", "Dzień lasu", "Dzień organizacji pozarządowych", "Dzień turysty". Na ostatnie trzy dni obchodów złożą się natomiast "Euro" (z promocją miast partnerskich Złotowa), "Eco" (z edukacją ekologiczną i konkursami ekologicznymi – być może pod patronatem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) i "Meeting" z koncertem galowym.
Co dwa koncerty...
Skoro mowa o koncertach, to odbywać się one będą na Półwyspie Rybackim i w amfiteatrze. Wolny natomiast będzie od nich Plac Paderewskiego. Od lat proszą o to mieszkańcy tej części miasta. - Tam można by zrobić strefę zabaw dla dzieci – snuje plany burmistrz. Kolejna zmiana ucieszy złotowian spragnionych doznań muzycznych. - Chcemy, by koncerty muzyczne odbywały się codziennie. Będzie to muzyka związana z tematem danego dnia – mówi włodarz miasta.
Bardzo prawdopodobne, że postawi on na muzykę reggae. - Człuchów kojarzy się z festiwalem boogie woogie, a Złotów mógłby z reggae – twierdzi Adam Pulit, choć zdaje sobie sprawę, że na naszym terenie nie ma takich tradycji. Już dziś zdradza jednak, że podczas "Zielonych dni" w Złotowie wystąpi zespół Daab. W koncercie galowym zaś "zagraniczna gwiazda". Rozmowy w sprawie jej zakontraktowania trwają.
Wabik na telewizję
Zdaniem włodarza Złotowa EEM ma swoją markę, ale dotąd miasto nie wykorzystywało jej w celach promocyjnych. - Musimy postawić na coś, co przyciągnie do nas ludzi i ogólnopolską telewizję, i sprawi, że o Złotowie będzie głośno – A. Pulit nieśmiało zdradza, że chodzi o bicie rekordu Guinessa. W czym? Otóż pomysł jest taki, by uczestnicy EEM utworzyli żywy łańcuch wokół Jeziora Miejskiego. I coś sobie przekazali. Ten symboliczny przedmiot na razie pozostaje tajemnicą.Przedstawiony plan jest szkieletem, który można obudowywać kolejnymi imprezami. Burmistrz jest w tym względzie otwarty. I zaprasza wszystkich chętnych do współpracy. Zaznacza jednak, że zamierza zmieścić się w dotychczasowym budżecie imprezy, czyli 300 tys. złotych.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze