– Do sezonu zimowego przygotowani jesteśmy w miarę dobrze – mówił na sesji powiatowej Mirosław Jaskólski. Oby był dobrym prorokiem
Ostatnia sesja Rady Powiatu Złotowskiego miała miejsce w minioną środę. Radni skupili się głównie na raportach. Jednym z nich był raport dotyczący sytuacji w rolnictwie, a konkretnie na rynku zbóż, owoców, warzyw i żywca, innym informacja o stanie i realizacji zadań oświatowych w szkołach i placówkach podlegających pod powiat. Następnie zatwierdzono zmiany w budżecie, idące za nimi zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz przyjęto program i zasady współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz kalendarz planowanych na 2021 rok imprez powiatowych. Sesja odbywała się zdalnie. Nieobecni byli na niej Ryszard Goławski, Paweł Owsianny i Tomasz Wojtiuk.
Chwilę dłużej zatrzymano się przy informacji dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg Mirosława Jaskólskiego na temat stanu przygotowania powiatu do sezonu zimowego i utrzymania naszych dróg.
– Do sezonu zimowego przygotowani jesteśmy w miarę dobrze – mówił Mirosław Jaskólski i wyjaśniał: – Obsługujemy dwa rejony (północ i południe), mamy przygotowane łącznie 1500 ton mieszanki solno–piaskowej i siedem zespołów pługo–piaskarek (trzy na północy, cztery na południu). Na odśnieżenie przyjęte mamy dwa standardy: IV i V (podział standardów poniżej), to jest 8 i 16 godzin czasu reakcji. Odśnieżane są wszystkie drogi z małymi wyjątkami, sypane z kolei tylko tzw. wrażliwe punkty. To znaczy? Skrzyżowania, podjazdy, przystanki PKP i PKS, zjazdy do leśnictwa, ważne zakręty… – Nie sypiemy odcinków prostych poza trzema wytypowanymi drogami: Zalesie – Złotów, Złotów – Kleszczyna i Jastrowie – Sypniewo. Te staramy się sypać ciągłością, aby zawsze miały czarną nawierzchnię. Ponadto jesteśmy w stałym kontakcie z policją i pogotowiem. Jeśli pojawiają się trudności z ich dojazdem na miejsce zdarzenia czy wezwania, nie żałujemy: jedziemy i pomagamy – zapewniał Jaskólski.
– Z niektórymi gminami mamy też podpisane umowy, jak np. z gminą Lipka, która w ramach porozumienia sypie „za nas” trzy drogi gruntowe.
– Czyli w tym roku zima nie zaskoczy drogowców? – pytał pół żartem, pół serio przewodniczący rady Julian Brewka.
– Nie – odpowiadał Mirosław Jaskólski. Pojawiło się także pytanie ze strony radnych co z drogami, które aktualnie są przekazywane do gmin.
– Przekazane drogi też będą sypane – zapewniał Jaskólski – bo pracownicy są na etatach i w gotowości bojowej, a ponadto należy wykorzystać nasze zasoby.
W raporcie czytamy także, że w przypadku warunków ekstremalnych: intensywnych i długotrwałych opadów śniegu czy też silnych wiatrów, możliwe jest, że utrzymanie standardów docelowych może być… niemożliwe.
– W takich przypadkach służby drogowe skoncentrują działalność tylko na zapewnieniu ciągłości przejezdności dróg – zaznacza szefostwo PZD.
– PZD „akcję zima” wykonuje wyłącznie własnymi siłami, własnym sprzętem i materiałem przygotowanym na własnych składowiskach. Administrujemy na chwilę obecną siecią 465 km dróg, a łączna długość odcinków wyznaczonych do posypywania to 131 km. 31 km dróg wyłączone jest z tego cyklu całkowicie. Ze względu na małe natężenie ruchu drogi te nie mają żadnego znaczenia gospodarczego. Mowa tu m.in. o odcinkach gruntowych dróg: Lotyń – stacja kolejowa, Brokęcino – Glinki Mokre, Nadarzyce – Szwecja, Radawnica – Bielawa, Radawnica – Stara Wiśniewka, Lipka – Bługowo, Nowy Dwór – Stawnica, Zakrzewo – Śmiardowo Złotowskie, Święta – Wąsosz – Krajenka, Święta – Nowa Święta – Skic i Nowa Kleszczyna – Gajek. W raporcie podkreśla się także, że służby drogowe mają za zadanie jedynie łagodzić niekorzystne warunki, a nie likwidować je całkowicie.
– W naszym klimacie jest to niemożliwe.
Julita Milczyńska
***
Istnieje sześć standardów zimowego utrzymania dróg, z czego I jest najwyższy. W powiecie złotowskim obowiązują IV i V. Standard IV oznacza jezdnię odśnieżoną na całej szerokości i posypaną w wyznaczonych miejscach. Jej odśnieżenie musi nastąpić po 8 godzinach od wystąpienia zimowych zjawisk pogodowych, dopuszcza się także jeden pas komunikacji drogowej. W standardzie V jezdnia musi być odśnieżona maksymalnie po 16 godzinach, a zaspy usunięte po 24. Dopuszcza się tutaj także całkowite przerwy w komunikacji oraz jeden pas jezdni z wykonaniem mijanek, w przypadku wystąpienia zasp śnieżnych. Gołoledź i lodowica zniwelowane muszą być po 8 godzinach, a pozostałość pośniegowa maksymalnie po 12.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie zaskoczy zima a co było w piątek w mieście lodowisko był to pierwszy mały śnieg
Jak droga Złotów-Lędyczek jest z małym natężeniem ruchu to widać że dawno nikt z rady powiatu nie przyjeżdżał tamtą drogą...
W zeszłym tygodniu był pierwszy śnieg, droga Złotów Ledyczek tylko dla kamikadze.
Pani Julito, oto jest pytanie gdzie będzie a gdzie nie będzie odśnieżanie. Już mieliśmy pierwsze oznaki zimy i ślizgaliśmy się jak nigdy co niektórzy szczęścia nie mieli i w rowie na dachu leżeli. Oj Pani Julito teraz będzie jak zapowiedziane że kiedy śnieg spadnie, będzie odśnieżane a jak zasłużymy to może i piaskowanie. Wszystko od tego zależy ile śniegu spadnie i czy starczy tyle sprzętu by z zobowiazań wywiązać się dokładnie. Może nie będzie potrzeby wyciągać pługów bo jak śniegu nie będzie to i kasy z Rejonu Dróg nie ubędzie. Jak będzie zobaczymy kiedy zima przybędzie i okaże się czy znowu nie broczymy w błędzie.
..."broczymy w błędzie"... Ot i mamy grafomana roku 2020.
Lepiej być grafomanem roku niż głupcem przy pańskim boku.
Tymczasem jesteśmy po pierwszym śniegu (może jedynym?), a MZUK już zdążył dać ciała. Chociaż... skoro zaczęło padać w południe, to z punktu widzenia ekonomii lepiej było poczekać do następnego dnia, aż temperatura wykona robotę za firmę. Samochody byłyby gotowe na 14:00, a o 15:00 fajrant. Płacić nadgodziny? W życiu! Panie Prezesie, doskonałe podejście! Takich ludzi nam potrzeba w rządzie. A tak na poważnie- niektórym to się nawet nie chce pozorów stwarzać.
No Stefek i Wandzia chciałbyś - broczyć w obłędzie - to może będziesz mógł jak już całkiem się pogubisz, bo pięknie pokazujesz kogo tak naprawdę lubisz.
Zima już ich zaskoczyła. Bo kto spodziewał by się, że przyjdzie 22 grudnia.
A co ma innego powiedzieć dyrektor ? Jasne że zawsze wg Niego jest wszystko dobrze. Dlatego jest się dyrektorem.
Łatwo się mówi przy dodatnich temperaturach.
W Holandii w tym momencie temperatura oscyluje koło 0 stopni. Jednak każdego wieczora wyjeżdżają pracownicy i sypią sol po ulicach oraz ścieżkach rowerowych. Mimo,że nie ma śniegu
Ty... Co ty pieprzysz, tam nikt nie sypie soli!!!!!!
Zaskoczyła jednak zima.Nie wiem ale dawniej lepiej było.Jest ślisko , jedzie pług z piaskiem i jedzie na zakręt posypać bo takie są ustalenia. A tu śniegu nasypało , slisko nie tylko na zakręcie. Takie ustalenia są że ,jednym bo ich dużo, odświeżamy a drugich niech słońce pomaga. To może by temu słońcu zapłacić za to żeby załatwiło robotę.To wiadomo będzię kto nawalił.Wiem że dużo dróg że kolejności odśnieżania i że to nie Firma która odśnieżać ma ustala gdzie i kiedy.Ale takie patrzenie a tam mniej jezdzi to nic nie robimy nie podoba mi się. A jak widzę piaskarkę z pługiem jadąca na zakręt to ......... i tu padają słowa z marszu kobiet.Słońce zatrudnić na zimę dla tych mniej uczęszczanych i wiemy kto tą robotę zrobi .
Czegoś nie rozumiem , 131 km. dróg do posypania ,a 7 zestawów , to na jeden zestaw przypada ok. 20 km. Dlaczego czas reakcji jest 8 godzin ? Te zestawy , traktory z przyczepami i piaskiem !? Reakcja na gołoledż powinna być natychmiastowa !!! Przecież od wielu lat odpada najbardziej kosztowne odśnieżanie , więc oszczędności powinne być b. duże !
Ostatni śnieg w zeszły piątek i na drogach TRAGEDIA, samochody ślizgały się jak na lodowisku, zima za każdym razem zaskakuje drogowców, bo jak to śnieg w grudniu? Kto to widział takie rzeczy?
Byłbym zaskoczony gdyby nie zaskoczyła.
Sorry taki mamy klimat. A tak na poważnie to trzeba też dostosowywać się do panujących warunków na drodze. 90 kmh na suchym to na śniegu niestety już nie pojedzie. Ale niektórzy tego nie zrozumieją.
Kurde za Donalda nie było problemu i jak wcześniej zauważono zimy były duże. Mimo że duże to problemu nie było choć nie tylko nie piaskowano ani nie solono ale nawet nie odśnieżanie kwitując to słowami pani Bieńkowskiej ,, Sorry tak mamy klimat " . Teraz wypada to powtórzyć, będzie łatwiej bo i śniegu nie ma. A że nas zima nie zaskoczy to wiemy co roku.
nie zaskoczy zima a co było w piątek w mieście lodowisko był to pierwszy mały śnieg
Jak droga Złotów-Lędyczek jest z małym natężeniem ruchu to widać że dawno nikt z rady powiatu nie przyjeżdżał tamtą drogą...
W zeszłym tygodniu był pierwszy śnieg, droga Złotów Ledyczek tylko dla kamikadze.