
Co tu dużo kryć - drzwi wejściowe do biblioteki też nie są najwyższej jakości
Na niedawnym posiedzeniu radni z komisji oświatowej zwrócili uwagę na konieczność dogrzania biblioteki w Zespole Szkół w Łąkiem. Pomieszczenie jest filią lipkowskiej biblioteki, pełniąc jednocześnie funkcję szkolnej. Problem z utrzymaniem temperatury w pomieszczeniu można liczyć w latach. Jeszcze w poprzedniej kadencji wyremontowano tu okna, ale to nie wystarcza. Szkolny system grzewczy nie jest w stanie zapewnić w pomieszczeniu należytej temperatury. Efektem jest wyczuwalne zawilgocenie pomieszczenia. Już na wejściu czuć stęchlizną, a przy spadkach temperatury na zewnątrz nieodzownym urządzeniem jest tutaj elektryczna grzałka. Najgorzej jest oczywiście w okresie jesieni i zimy. Bez kurtki i gorącej herbaty trudno tutaj wysiedzieć.

W tej sytuacji rozważana jest możliwość przeniesienia biblioteki w inne miesce
Dyrektor Zespołu Szkół w Łąkiem Iwona Peciak przyznaje, że początkowo sądzono, iż problemem jest niewydolna pompka, która nie może dostarczyć ciepłej wody do grzejników. Wymieniono ją na bardziej wydajną, ale nie rozwiązało to kłopotu. Niedawno wójt zlecił dyrektor wykonanie oceny przez fachowca i przygotowanie wstępnego kosztorysu inwestycji. Deklaruje, że możliwie szybko problem będzie chciał załatwić, tym bardziej, że zima za pasem. Wydaje się, że należne dogrzanie pomieszczenia nie powinno wiązać się ze zbyt dużymi kosztami. Przemysław Kurdzieko nie wyklucza też takiego rozwiązania, że bibliotekę trzeba będzie przenieść do innego szkolnego pomieszczenia. – Muszę zapoznać się z oceną fachowca i przeanalizować ewentualne rozwiązania – mówi Kurdzieko. Tymczasem dyrektor Peciak przyznaje, że problem z dogrzewaniem dotyczy nie tylko biblioteki, ale również klas, które są najdalej oddalone od szkolnej kotłowni. Na szczęście w nich temperatura jest wyższa niż w czytelni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze