Sparta Złotów mistrzem Wielkopolski kadetek! Nasze Panie nie dały szans pozostałym zespołom, mimo że w meczu o wszystko... zgasło światło
Emocji sportowych nie zabrakło. W meczu o złoty krążek gra toczyła się na przewagi, a ciśnienie meczu sięgało zenitu. Wcześniej nasze Panie pokazały pazur i rozprawiły się kolejno z gospodarzem i PTPS Piła.
Pojechały po medal
Kadetki Sparty Złotów podczas mistrzostw Wielkopolski kadetek, rozgrywanych w dniach 8-10 lutego w Wysocku Małym, nie zawiodły. Od początku roku obaj szkoleniowcy, Jerzy Piątek i Mirosław Głyżewski, podkreślali, że w kategori kadetek Sparta Złotów jedzie po medal i jest szansa na kolor złoty. W sporcie pewników nie ma, ale złotowianki faktycznie rozegrały bardzo dobre zawody, odprawiając z kwitkiem wszystkie zespoły.
W finałowym turnieju wzięły udział: PTPS Piła, UKŻPS Kościan, Barycz Janków Przygodzki, Sparta Złotów, ZSMS Poznań. Podopieczne J. Piątka i M. Głyżewskiego w piątek i sobotę po 3:1 pokonały kolejno gospodarzy turnieju Barycz Janków Przygrodzki i PTPS Piła.
Po dwóch dniach turnieju wiadomo było, że Złotów będzie na podium, Poznań ma zapewniony krążek, a Kościan nie ma już szans na pozycję medalową.
[[reklama]]
Zgasło światło
W niedzielę Złotów, aby zdobyć złoto, musiał wygrać co najmniej dwa sety w meczu z ZSMS-em. Z kolei poznanianki, marząc o najwyższym stopniu podium, musiały pokonać Spartę za 3 punkty. Gospodynie turnieju, które po dwóch dniach nie miały żadnego punktu, musiały dwa swoje mecze wygrać po 3:0. Z kolei PTPS, aby wyprzedzić poznanianki i zająć drugie miejsce w Wielkopolsce, musiał ograć Barycz przy porażce ZSMS Poznań.
W drugim meczu ostatniego dnia finału zagrano o złoty medal. Sparta Złotów podejmowała Poznań. - Publika zobaczyła kapitalny pojedynek – relacjonują trenerzy Sparty. - W pierwszym secie początek był wyrównany do stanu 4:4. Potem, po zagrywce Agaty Jędrzejczyk, złotowianki wyszły na prowadzenie 10:5. Tej przewagi podopieczne J. Piątka nie oddały już do końca pierwszej partii, wygrywając ją 25:19.
Drugi set był podobny do pierwszego, z tą różnicą, że to poznanianki przechyliły go na swoją korzyść. Początek to punkt za punkt, ale potem na 6 oczek odskoczył ZSMS Poznań. I podobnie jak pierwszy set, w drugim również wynik na koniec widniał 25:19, tyle że dla ZSMS Poznań.
Nadal więc nie znaliśmy mistrza Wielkopolski. O wszystkim zadecydował set trzeci - a był dramatyczny -mówi szkoleniowiec Sparty. Początek spotkania to przewaga Sparty - 7:2. Potem przełamanie i był remis po 10. Na zagrywce z dobrej strony pokazała się złotowianka Dominika Spyt i zrobiło się 16:11 dla Sparty. Poznanianki nie zamierzały odpuszczać - Edyta Mazurczak nękała złotowianki zagrywkami i zrobiło się po 17. Przy stanie 23:21 dla Sparty ZSMS wrócił do gry i zrobiło się po 24. Wtedy emocje sięgnęły zenitu! Przy stanie 28:28 zgasła część świateł w hali i nastąpiła 5-minutowa przerwa! Po niej dalej obserwowaliśmy zacięty bój. Ostatecznie set ten, który trwał łącznie 36 minut, spartanki wygrały 35:33 i zdobyły swój trzeci złoty medal w XXI wieku!
Ostatecznie złotowianki czwartego seta wygrały do 26:24, mimo że ZSMS prowadził już 24:21. Cały mecz 3:1 dla Złotowa. Drugie miejsce na podium przypadło w udziale PTPS Piła, a trzecie UKS ZSMS FKS Poznań.
[[nowa_strona]] Trenerskim głosem:
Jerzy Piątek i Mirosław Głyżewski:
- Wszystkie mecze wygrane po 3:1 wyglądają na łatwe, a to były horrory. Mecz z gospodarzami turnieju trwał ponad 2 godziny. One broniły niesamowite piłki, a nasze dziewczyny w ataku zagrały fenomenalnie. Doping, bębny - był taki tumult, że człowiek własnych myśli nie słyszał - ale wygraliśmy. Potem była PTPS Piła, która szczególnie w ataku i bloku zrobiła nam wiele trudności. My graliśmy przez 4 atakujące, dodatkowo środkowe zagrały bardzo dobrze, do tego doszła dobra zagrywka i udało się osiągnąć drugie zwycięstwo. Potem przyszedł mecz z Kościanem. Dziewczyny wysokie, ale spokojnie sobie z nimi poradziliśmy. Zawody na bardzo wysokim poziomie. I niedziela to mecz o złoto. Ciśnienie było niewiarygodne. I Poznań, i my zagraliśmy wielki mecz. W trzecim secie mieliśmy już piłkę setową, która dawała nam wygranie turnieju, a sędzia gwizdnął przy 26:25, że był atak, który nie dotknął bloku, a piłka poszybowała w aut. Przy stanie 28:28 zgasło światło na naszej stronie boiska, przymusowa przerwa. Po niej M. Lupa poszła na zagrywkę i dała asa - 28:29 dla nas. Już znów tylko piłka do upragnionego zwycięstwa. I Kolejny serw i aut. Potem oni mieli piłkę setową, ale wybroniliśmy. Piłki, które broniliśmy i my, i Poznań były wręcz niewiarygodne. I w końcu weszła na zagrywkę A. Wrzeszcz, dała asa, mimo że te element nie jest jej atutem, a potem taką zagrywkę, że poznanianki nie skończyły ataku - 35:33 dla nas.
Tradycyjne przywitanie podczas meczu inauguracyjnego z gospodyniami turnieju
M. Głyżewski: - Jurek padł na parkiet - myślałem, że ma zawał! Byliśmy już mistrzami Wielkopolski! Do końca zagraliśmy już na luzie i mimo przegrywania 8:1 udało się zniwelować przewagę i wygrać cały mecz 26:24.
Dziękujemy dziewczynom, które świetnie łączą naukę z treningami. Jesteśmy w ćwierćfinale, który zostanie rozegrany w Złotowie, gdzie będą cztery zespoły, a dalej do półfinału wchodzą dwie najlepsze ekipy. Mecze przewidziano prawdopodobnie na 15-17 marca. Szansa jest duża. Dużo dało ogranie dziewczyn w juniorkach w III lidze serii A. Dokonaliśmy tego bez klas sportowych w szkołach, które mają inni. Wszystko oparte niemal na jednej szkole. Na 15 meczy w kadetkach tylko raz przegraliśmy z Amberem Kalisz. Same zawody - wspaniale zorganizowane, zostaną nam na długo w pamięci.
Skład złotych medalistek: Anna Wojtuń, Marta Lupa, Dominika Spyt, Klaudia Tomas, Karolina Urban, Oliwia Urban, Agata Jędrzejczyk, Agata Wrzeszcz, Kaja Kotowicz, Agnieszka Kurek (nieobecna z powodu choroby), trenerzy - Jerzy Piątek i Mirosław Głyżewski.
Karol Zabel, fot. Mirosław Głyżewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze