- Będziemy próbować zbombardować most. Czy się uda? Czy samolot zdoła uciec? Na pewno warto będzie tam przyjść chociażby ze względu na scenę z samolotem – Mateusz Gappa zdradza zarys fabuły lutowej inscenizacji.

Grzegorz Tyluś (z prawej) i B. Pańczyniak od lat organizują imprezy batalistyczne w Złotowie i nie tylko
Obecność samolotu ma zrekompensować widzom brak ciężkiego sprzętu. Czołgu nie będzie, bo zniszczyłby on nawierzchnię Półwyspu Zamkowego i nie dałoby rady nim swobodnie manewrować w tym miejscu. Będzie za to przeprawa pontonowa przez Głomię. - Żołnierze I Armii Wojska Polskiego będą nacierać od strony kościoła, a jednostki SS „Lettland” zajmą pozycje na wysokości chaty krajeńskiej (chcemy te zabudowania wykorzystać jako przedmieścia miasta). Pokażemy kilka epizodów walk o przetarcie szlaku Wału Pomorskiego. Nie jesteśmy w stanie zrobić inscenizacji w 100% odpowiadającej faktom z walk o Złotów, bo musielibyśmy zrobić to na Międzybłociu i mieć ogromny budżet – opowiada członek GRH Złotów.
Blisko godzinną inscenizację widzowie oglądać będą mogli z dwóch stron. Część z nich znajdzie miejsce na półwyspie, część na placu wzdłuż ulicy Partyzantów. Być może na półwyspie stanie telebim, na którym będzie można obejrzeć sceny walk filmowane przez drona. - Nie wszystko jesteśmy w stanie zobaczyć, a w natłoku emocji możemy nie zwrócić uwagi na to, co ważne – M. Gappa brał udział w wielu bitwach, dlatego zapowiada, że walki komentować będzie Grzegorz Tyluś z Grupy Rekonstrukcji Historycznej, który, wspólnie z Bogusławem Pańczyniakiem i Mateuszem Meggerem, od lat organizuje podobne wydarzenia w całej Polsce. - Pokaz pirotechniczny będzie niezwykły. To, co można zobaczyć podczas dwóch dni inscenizacji w Jastrowiu, tu pokażemy w godzinę. Być na miejscu i to przeżyć - to będzie niezapomniane wrażenie. Zwłaszcza dla tych, którzy wezmą udział w inscenizacji. Nawzajem nakręcamy się kolejnymi pomysłami, więc widzowie mogą liczyć na naprawdę mocne uderzenie – uważa miłośnik militariów.

Pokazać wojenne dramaty - to jeden z celów rekonstruktorów
Przy okazji zapowiedzi walk o Ziemię Złotowską rekonstruktorzy odpierają zarzuty, że kręci ich wojna. I że swoją pasją podsycają zainteresowanie nią. - My się nie bawimy – zapewnia Mateusz Gappa. - Chcemy pokazać tragedię, jaką przeżywali ludzie. Dlatego staramy się przekazać jak największą dawkę emocji. Zwłaszcza ludności cywilnej – w tym celu w ubiegłym roku w Jastrowiu pokazali scenę z niesieniem zwłok 5-letniego chłopca, który zginął w powstaniu. W Złotowie także zobaczymy mocne sceny. - To ma chwytać za serce, bo my traktujemy te pokazy jako przestrogę – dodaje nasz rozmówca. Grzegorz Tyluś, Mateusz Megger i Bogusław Pańczyniak od lat organizują prelekcje historyczne dla najmłodszych, właśnie po to, by przekazać nowym pokoleniom, jakie okropieństwa czynił człowiek człowiekowi.
Obchody Powrotu Ziemi Złotowskiej do Macierzy będą też okazją do podniesienia wiedzy historycznej. - Można liczyć na 100% odzwierciedlenie sylwetek żołnierzy. Faceci, którzy do nas przyjadą to są rekonstruktorzy, którzy brali udział także w takich produkcjach jak „Miasto 44” czy serialu „Czas honoru”. Sprzęt, umundurowanie to są oryginały - to trzeba zobaczyć – M. Gappa zachęca do udziału w tym wydarzeniu.
Inscenizacja odbędzie się dzięki pieniądzom z Urzędu Miejskiego w Złotowie. W ramach wsparcia organizacji pozarządowych rekonstruktorzy otrzymali 17.700 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@gatkah - radziłbym dokładniej czytać treść artykułu. Jeśli po ponownym przeczytaniu nie zmienisz zdania, warto poprosić redakcję o numer konta stowarzyszenia, przelej tam jakieś 500.000 złotych i być może się za te pieniądze odtworzyć walki w 100%. @ luki - jak wyżej... czytamy cały artykuł, nie tylko nagłówki. I jeszcze jedno... ruszcie tyłki sprzed komputerów i zróbcie coś sami. Jeśli nie dla innych, to dla siebie samych.
Zapewne gdyby nie oni i im podobni, wojnę widziałbyś tylko w filmach i grach komputerowych, a wiedzę, o tym jak strasznym czasem ona jest czerpałbyś z doniesień telewizyjnych i youtubowych. Tymczasem, odgłos strzelającego karabinu mrożący krew w żyłach, huk wybuchu granatu, nienawiść i groza wojny byłyby dla Ciebie i Tobie podobnym czymś nieznanym. Nie chodzi o zachęcanie do wojny, ale uświadamianie, że wojna jest zła.
co wy ludzie w tym widzicie chcecie wojny to jedzie na ukraine czy do syrii..szkoda gadac
Półwysep to nie jest dobre miejsce.Niemcy wkroczyli do Złotowa od Kujania,tak?i tam,gdzie stawili Niemcom obronę Złotowa ,to dokładnie w tym miejscu powinno pokazać się te miejsca.To nie może być zmyślone przedstawienie. Bitwe z 1410 roku,robią dokładnie,tam gdzie była. Nie dałbym pieniędzy na taki wymyslony pokaz,w innym czasie i w innym miejscu. To ma byc dokładnie,historycznie odtworzona obrona miasta Złotowa.
@gatkah - radziłbym dokładniej czytać treść artykułu. Jeśli po ponownym przeczytaniu nie zmienisz zdania, warto poprosić redakcję o numer konta stowarzyszenia, przelej tam jakieś 500.000 złotych i być może się za te pieniądze odtworzyć walki w 100%. @ luki - jak wyżej... czytamy cały artykuł, nie tylko nagłówki. I jeszcze jedno... ruszcie tyłki sprzed komputerów i zróbcie coś sami. Jeśli nie dla innych, to dla siebie samych.
Zapewne gdyby nie oni i im podobni, wojnę widziałbyś tylko w filmach i grach komputerowych, a wiedzę, o tym jak strasznym czasem ona jest czerpałbyś z doniesień telewizyjnych i youtubowych. Tymczasem, odgłos strzelającego karabinu mrożący krew w żyłach, huk wybuchu granatu, nienawiść i groza wojny byłyby dla Ciebie i Tobie podobnym czymś nieznanym. Nie chodzi o zachęcanie do wojny, ale uświadamianie, że wojna jest zła.
co wy ludzie w tym widzicie chcecie wojny to jedzie na ukraine czy do syrii..szkoda gadac