Jeleń i zegar słoneczny z granitu stanąć mają przy Jeziorze Miejskim. Nad zleceniem burmistrza pracuje Krzysztof Winiarski
Słońce na czas
Granitowy zegar o średnicy 1,7 metra stanąć ma na trzydziestocentymetrowym cokole. Na cyferblacie znajdą się wypukłe rzeźbione cyfry i symbole znaków zodiaku. Siatkę, według której ustawiony zostanie zegar, przygotować ma profesjonalna firma. – Gra jest warta świeczki, bo później można będzie ten projekt wykorzystać do ustawienia kolejnego zegara w innym miejscu – mówi Krzysztof Winiarski, któremu burmistrz Stanisław Wełniak powierzył zadanie budowy czasomierza.
Zegar ma być odchylony od pionu o trzydzieści stopni, choć K. Winiarski ma wątpliwości, czy taka pozycja pozwoli odmierzać czas dokładnie.
St. Wełniak: - Widziałem zegary ustawione pod takim kątem. Jak będzie on płasko, to nie będzie efektu, bo będzie widoczny tylko z bliska.
Autorem pomysłu ustawienia nad promenadą zegara słonecznego jest radny Henryk Golla. [[reklama]] Duma z jelenia
Obok zegara stanąć ma granitowy jeleń wysokości 1,7 metra, długości 1,5 metra i szerokości około 55 centymetrów. Tak szacuje K. Winiarski: – Chcę go zrobić z jednego kawałka granitu dobrej jakości, który lepiej się obrabia niż kamień polny.
Rogi zwierzęcia będą albo naturalne, albo metalowe, wykonane przez kowala.
Poza tym jeleń autorstwa lokalnego rzeźbiarza ma być dokładniejszy od tych, które stoją w mieście i bardziej dostojny. K. Winiarski: - Mam zapał i chęć do zrobienia perfekcyjnej rzeźby. Jest to życiowa szansa, żeby zrobić coś dla Złotowa.
Problemem jest materiał. W tej chwili brak na rynku odpowiednio dużego kawałka niepolerowanego granitu. Zdobyciem kamienia zajmuje się firma z Jastrowia. - Jeżeli kamieniarz nie ściągnie go z Polski, to zamówi go w Szwecji – twierdzi miejscowy artysta.
Koszt na wieki
Sprowadzenie granitu zza granicy podroży koszty zadania, choć burmistrz nie wie, ile miałyby obie rzeźby kosztować. – To nie będą wielkie pieniądze – rzuca.
Ze wstępnych kalkulacji Krzysztofa Winiarskiego wynika, że materiał na zegar i jelenia kosztować będzie ponad 13 tys. złotych. Do tego dojdą koszty transportu i robocizny, a także piaskowania zegara i jego projekt.
- Jest to warte świeczki, bo kamień jest na wieki – argumentuje rzeźbiarz.
Praca nad zegarem potrwać ma około dwóch tygodni, nad jeleniem około dwóch miesięcy.
Propozycję Krzysztofa Winiarskiego musi jeszcze zaakceptować burmistrz Stanisław Wełniak.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze