W poniedziałkowy wieczór w Świętej odbyło się walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia Piłki Siatkowej Sparty Złotów. Odbywało się ono w atmosferze rezygnacji i odrzucenia dotacji miejskich.
Pod koniec lutego ogłoszone zostały wyniki konkursu projektów na wsparcie rozwoju sportu w Złotowie. SPS Sparta Złotów wnioskowała o przyznanie dotacji na szkolenie dzieci w zakresie piłki siatkowej. Oczekiwali 78 tys. zł - dostali tylko 30 tys. Dotację odrzucili.
Dlatego na spotkaniu najwięcej czasu poświecono punktowi przeznaczonemu na dyskusję odnośnie tego tematu. Prezes stowarzyszenia, Paulina Maj-Erwardt zaraz po tym, jak odebrała kwiaty i gratulacje od zebranych za zwycięstwo w Pucharze Polski i zdobycie tytułu najlepszej libero turnieju finałowego, musiała poruszyć ten ciężki temat.
Pani prezes niezwykle ubolewała nad faktem w jaki sposób potraktował ich burmistrz Złotowa, mimo jego wcześniejszych deklaracji o dużym wsparciu. Obcięcie dotacji o ponad połowę wnioskowanej kwoty mówiąc językiem sportowym jest nie fair i w związku z różnymi zapisami w umowie byłby niekorzystne dla SPS. Niekorzystne, ponieważ mimo obciętych funduszy rozliczeni zostaliby i tak z realizacji zadań wycenionych na 78 tys zł. Dlatego Stowarzyszenie nie chce w tym roku iść w tym kierunku.
Pani Prezes z optymizmem jednak patrzy w przyszłość. Do tej pory udało się pozyskać od sponsorów 40 tys. zł, a trwają kolejne rozmowy, również z międzynarodowymi markami, dlatego w tym roku mogą być spokojni o swój byt i realizację założeń.
Pomimo ogromnych zastrzeżeń co do rozstrzygnięcia konkursu oraz korekt, jakie wymagał Urząd Miejski aby ich projekt mógł zostać zaakceptowany, Paulina Maj-Erwardt nie chciałaby wchodzić z władzami na wojenną ścieżkę (uwzględniającą również poważanych prawników sportowych) i ma nadzieję na dialog, szczególnie jeśli chodzi o udostępnianie hali widowiskowo-sportowej na potrzeby treningów.
Podczas zgromadzenia przyjęte zostały rezygnacje trzech członków - Mirosława Głyżewskiego, Andrzeja Muszczka oraz niespodziewanej, złożonej tuż przed spotkaniem rezygnacji Krzysztofa Karabasza. Panowie nie mogą pełnić dalej swoich funkcji, jednak pomogą Stowarzyszeniu kiedy to będzie potrzebowało ich pomocy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma kasy nie ma zabawy. Dobre
Jesteście Państwo w błędzie. Otrzymując mniejszą kwotę dotacji, składacie korektę wniosku zadania publicznego i to wy określacie na ile jesteście w stanie dane zadanie zrealizować. Nie zmienia to jednak faktu, że Burmistrz uciął dotacje wszystkim organizacjom, nawet tam, gdzie wnioskowane kwoty były naprawdę niewielkie. To jest ta "otwartość" miasta na inicjatywy. Cóż - kalkulacja jest prosta. Cięcie budżetów = cięcie ilości wyborców. Za cztery lata szykujemy baner w urzędzie pracy - "Witamy Wielce Szanownego Pana".
Jestem przekonany, że bez kasy miejskiej SPS da sobie doskonale radę. Wątpliwości mam co do pozostałych sekcji sportowych, które swój budżet opierają na kasie miejskiej. Ps. Dziwi mnie bardzo, że burmistrz nie chce wykorzystać potencjału zlotowskiej siatkówki i Pani Pauliny Maj do promocji miasta.
Więcej pieniędzy na sport to zdrowsza młodzież!Tego nie pojmują obecni jak i poprzedni radni!
O Muszczek zrezygnował
Nie tylko On, wszyscy ze Złotowa zrezygnowali. Co tam się dzieje?
burmistrz woli dawać na głupoty
No nie wszyscy zrezygnowali ze Złotowa proszę tutaj nie siać taniej sensacji.
Najpierw latał na basen a potem specjalista od siatki i ploty ploteczki....
Nie pierwszy i nie ostatni raz Burmistrz coś mówi i obiecuje a co innego ostatecznie realizuje.
Z jednej strony chlubi się naszymi sportowcami z drugiej dławi sport. Przypomina mi to postać z pewnej bajki.
Ale numer - na TELEBIM NA CMENTARZU BY BEZ PROBLEMU WYDALI PONAD 100 tyś. A na rozwuj dzieci które dzięki takiemu dofinansowaniu jakie prosiła Pani Paulina mogli by trenując osiągnąć sukcesy co przełorzyło by się na promowanie ZŁOTOWA -TO NAPRAWDE PANIE BURMISTRZU NIE MOŻNA IM PRZYZNAĆ !!!! INNE MIASTA DOFINANSOWUJA TAKIE STOWARZYSZENIA NP. SIATKARSKIE NAWET W KWOTACH OKOŁO 300 tyś. - TE DZIECI PROSILI TYLKO o 70tys. -wstyd i chytrość .
Jak już dzieci prosiły
O jakim telebimie za 100 000 zł mówisz.Telebim to około 5 do 10 tyś zł. No chyba, że promocja w telewizja tyle kosztowała ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dodam również, że gdy moje dzieci chcą rozwijać swoje talenty to pokrywam to z własnych funduszy.
Czyli po staremu nie ma kasy na rozwój sportu A na bzdury burmistrz to ma. Ale jak będą sukcesy to pierwszy będzie się chwalił że to dzięki niemu masakra
Nie ma kasy nie ma zabawy. Dobre
Jesteście Państwo w błędzie. Otrzymując mniejszą kwotę dotacji, składacie korektę wniosku zadania publicznego i to wy określacie na ile jesteście w stanie dane zadanie zrealizować. Nie zmienia to jednak faktu, że Burmistrz uciął dotacje wszystkim organizacjom, nawet tam, gdzie wnioskowane kwoty były naprawdę niewielkie. To jest ta "otwartość" miasta na inicjatywy. Cóż - kalkulacja jest prosta. Cięcie budżetów = cięcie ilości wyborców. Za cztery lata szykujemy baner w urzędzie pracy - "Witamy Wielce Szanownego Pana".
Jestem przekonany, że bez kasy miejskiej SPS da sobie doskonale radę. Wątpliwości mam co do pozostałych sekcji sportowych, które swój budżet opierają na kasie miejskiej. Ps. Dziwi mnie bardzo, że burmistrz nie chce wykorzystać potencjału zlotowskiej siatkówki i Pani Pauliny Maj do promocji miasta.