Po latach kontrowersji wreszcie zmieniony ma być system nagradzania najlepszych uczniów gminnych szkół
Na przestrzeni ostatnich lat radni Rady Gminy Zakrzewo – powołując się na pytania i wątpliwości rodziców – kilkakrotnie pytali o system nagradzania najlepszych uczniów gminnych szkół. Dla wielu spośród młodzieży, a także dla licznej grupy rodziców niezrozumiałym było to, dlaczego w jednej szkole za określoną średnią nagroda się należy, a w innej placówce już nie. Najczęściej na sesjach temat podnosił przewodniczący rady Antoni Łosoś, którego nie przekonywały odpowiedzi, że zasady nagradzania to indywidualna sprawa danej szkoły. – Dlaczego w ramach tych zasad nie można wprowadzić ujednolicenia? – wielokrotnie pytał przewodniczący, odnosząc się przede wszystkim do wysokości średniej ocen, która kwalifikuje do przyznania nagrody. Na czwartkowej sesji temat ponownie poruszono. Tym razem zniesmaczeni sprawą rodzice zagadnęli radnego Tadeusza Drobczyńskiego, który wśród radnych jest kolejnym pytającym o kontrowersyjne – jak widać – kwestie. Gdy wydawało się, że padnie podobna jak dotychczas odpowiedź, okazało się, że jednak da się wprowadzić zmiany, które z góry można określić bardziej sprawiedliwymi.
Mnie się podoba
Zmiana stanowiska w sprawie nagród tym bardziej cieszy, że, jak podkreśliła sekretarz Krystyna Wojtasik, pomysł podsunęli sami dyrektorzy, po latach wychodząc wreszcie naprzeciw społecznym oczekiwaniom. Otóż każda szkoła po radzie pedagogicznej przed końcem roku szkolnego przekaże do urzędu listy uczniów kwalifikujących się do nagrody. Punktem wyjścia ma być średnia ocen 4,7. Oczywiście pieniędzy w gminie nigdy nie jest za wiele, więc jeśli okaże się, że liczba uczniów jest na tyle duża, że znacząco ogranicza wartość pojedynczej nagrody, średnia kwalifikująca do jej przyznania zostanie zawyżona. Żeby nie było sytuacji, kiedy ilość nagradzanych jest tak duża, że na ucznia nagroda wyniesie zaledwie 20 czy 30 zł. Nie można wykluczyć sytuacji, kiedy uczniów będzie tak wielu, a pieniędzy tak niewystarczająca ilość – żeby zapewnić godną wysokość pojedynczej nagrody – że średnia uprawniająca do jej przyznania będzie wywindowana np. do poziomu średniej ocen 5,0. – Mnie ten pomysł się podoba – przyznała sekretarz Wojtasik, wyrażając przekonanie, że będzie to dobry i sprawiedliwy sposób dzielenia środków na najlepszych uczniów wszystkich szkół. – A przede wszystkim sposób ujednolicony – skomentował na sesji przewodniczący rady.
Piotr Steffen
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze