Reklama

Zmieniono znak?

15/10/2012 00:00
Właściciele sklepów przy ulicy Złotowskiej uważają, że to na ich niekorzyść, dyrektor Powiatowego Zarządy Dróg zapewnia, że zmiany nie było, jedynie wymiana znaku. Analogicznie do ul. Złotowskiej zakaz zatrzymywania się i postoju ma pojawić się na ul. 1 Maja

Właściciele sklepów przy ulicy Złotowskiej w Łobżenicy są rozżaleni. Od kilku miesięcy bez efektu pukają do drzwi burmistrza Łobżenicy, wiceburmistrza, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Pile. Pukają, bo mają nadzieję, że ktoś pomoże im w, wydawać by się mogło, błahej sprawie. Chodzi o zmianę napisu pod znakiem zakazu zatrzymywania się i postoju, ustawionego po lewej stronie ulicy Złotowskiej, który skutecznie odstrasza klientów. Jak twierdzą, przed budową sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej pod znakiem umieszczona była tabliczka „nie dotyczy pojazdów zaopatrzenia i klientów na czas do 10 minut”, po remoncie miała pojawić się nowa tabliczka z napisem „nie dotyczy pojazdów zaopatrzenia na czas do 10 minut”. – Ponieśliśmy duże straty w czasie remontu drogi, po jej zakończeniu nadal odnotowujemy spadek sprzedaży w naszych sklepach – mówią właściciele sklepów, dodając, że dalsza taka sytuacja może doprowadzić do likwidacji ich biznesu. – Kilka razy w tej sprawie byliśmy u burmistrza, kilka razy u wiceburmistrza, nie pomogli nam – mówią rozgoryczeni.
[[reklama]]
Droga powiatowa, sprawa starosty

Wiedząc, że ulica Złotowska jest drogą powiatową, udali się w końcu do dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Pile Krzysztofa Tomczyka. – Tam również nie dowiedzieliśmy się niczego nowego, kazano nam zwrócić się z pismem – mówi Janusz Podgórski, właściciel jednego ze sklepów przy Złotowskiej. I pismo łobżeniczanie napisali. Argumentowali w nim, że szerokość jezdni przy sklepach wynosi 6 metrów, co umożliwia parkowanie samochodów po lewej stronie i bezpieczny przejazd nawet dużych pojazdów, że inne ulice w Łobżenicy, jak 1 Maja czy ul. Mickiewicza, są węższe od ul. Złotowskiej, a znaków zatrzymywania się i postoju przy nich nie ma. – Uważamy, że zakazy i nakazy powinny być egzekwowane wobec wszystkich obywateli jednakowo – pisali do Powiatowego Zarządu Dróg. Pod pismem podpisało się siedmiu właścicieli sklepów zainteresowanych zmianą znaku.

Zamalowana?

Argumenty właścicieli sklepów na nic się zdały. W lipcu otrzymali informację z Powiatowego Zarządu Dróg, że do zmiany nie dojdzie. Dlaczego? Bo, jak mówi Krzysztof Tomczyk, dyrektor PZD w Pile dotąd pod znakiem też widniał napis: „nie dotyczy pojazdów zaopatrzenia na czas do 10 minut” i taka sama tabliczka po wymianie znaku została zainstalowana. Skąd więc zdziwienie właścicieli sklepów? Dyrektor PZD stoi na stanowisku, że część napisu na tabliczce miała być wcześniej skutecznie zamalowana, więc do odczytania pozostał jedynie napis „nie dotyczy pojazdów na czas do 10 minut”. – W związku z tym tabliczka została wymieniona, a treść napisu dostosowana do treści pierwotnie obowiązującej – mówi Krzysztof Tomczyk.
Nie zgadzają się z tym właściciele sklepów, pokazując pismo z października 2005 roku ze starostwa powiatowego, w którym specjalnie powołana do tego komisja, w skład której weszli przedstawiciele wydziału komunikacji, gminy Łobżenica, policji i starostwa za celowe uznała utrzymanie znaku B-36 z tabliczką: „nie dotyczy pojazdów na czas do 10 minut”, co umożliwiło zatrzymywanie się pojazdów po lewej stronie ulicy Złotowskiej.

Znak do obejrzenia

Dyrektor Tomczyk tłumaczy natomiast, że działania związane ze zmianą organizacji ruchu na ul. Złotowskiej w Łobżenicy podejmowane były już w 2005 roku. - Celem wprowadzonej zmiany było wyeliminowanie zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego, związanego z notorycznym ustawianiem pojazdów na wysokości sklepów. Sprawa rozpatrywana była przez nas zawsze w szerszym kontekście. Zważyć należy, że leżąca w ciągu drogi powiatowej ulica zapewnia jedyny dojazd i przejazd przez Łobżenicę od strony Złotowa. Z uwagi na dość ograniczony parametr szerokości ulicy, parkowanie pojazdów uniemożliwia przejazd pojazdów ciężarowych w ruchu tranzytowym, a także sprzętu rolniczego – utrzymuje dyrektor PZD, dodając, że od 2005 roku pod istniejącym znakiem umieszczona była tabliczka z napisem: "nie dotyczy pojazdów zaopatrzenia na czas do 10 minut." - Część napisów tabliczki została zamalowana zapewne przez zainteresowane osoby. Informację w powyższej sprawie otrzymaliśmy z Komisariatu Policji w Łobżenicy. W tej sytuacji przedmiotem naszych działań była wymiana zniszczonej tabliczki – informuje Krzysztof Tomczyk, dodając, że zamalowaną tabliczkę można obejrzeć w siedzibie PZD. Dyrektor Tomczyk obiecuje również, że analogiczne oznakowanie z zakazem zatrzymywania się i postoju pojawi się na ul. 1 Maja. – Nie zniszczyliśmy żadnej tabliczki – odpierają zarzut właściciele sklepów i dodają: - Nie pozostało nam nic innego jak walczyć o zmianę znaku. Te sklepy stanowią podstawę bytu naszych rodzin, zatrudniamy ludzi, płacimy niemałe podatki, stąd bierze się nasza determinacja - wyznają. A klienci? Przyzwyczajeni do zakupów w swoich sklepach i tak parkują przy Złotowskiej. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, za zakupy zapłacili już o 100 złotych więcej. – Taki klient do nas nie wróci, pojedzie tam, gdzie może spokojnie zaparkować w pobliżu sklepu – żali się Łukasz Łukaszczyk.

A. Głyżewska-Klofik
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama