Pytania są może i banalne, jednak wpływają na bezpieczeństwo kierowcy, ale przede wszystkim osób poruszających się w strefie obowiązywania znaku. Celowo piszemy o strefie, bo znaki występują parami.
Pierwszy otwiera strefę zamieszkania, a drugi ją zamyka.

Znaki D-40 i D-41 oznaczają strefę zamieszkania
Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podaje kilka zasad obowiązujących w strefie zamieszkania. Warto o nich wiedzieć i ich przestrzegać.
1. W „strefie zamieszkania” pieszy może korzystać z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdami. Pieszy nie ma obowiązku korzystania z przejść dla pieszych i w dowolnym momencie może przejść przez jezdnię.
2. W „strefie zamieszkania” obowiązuje prędkość pojazdów ograniczona do 20 km/h. Tu z praktyki zapewne niejedna osoba będzie mogła potwierdzić, że przepisy swoją drogą, a faktyczne zachowanie kierowców inną drogą. Macie z tym jakieś doświadczenie?
3. Pozostawienie pojazdu na postoju jest możliwe tylko w wyznaczonych miejscach. O ile są jakieś wolne. Niemniej jednak, lepiej nie parkować samochodu przed blokiem, czy domem, jeżeli nie ma tam wyraźnie oznaczonego parkingu. Policjanci czasami patrolują te tereny.
4. Kierujący pojazdem wyjeżdżającym ze „strefy zamieszkania” zostanie o tym poinformowany przez znak drogowy D - 41, co jest jednoznaczne z koniecznością zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu, przez włączających się do ruchu. To chyba jasne - należy ustąpić wszystkim.
Jest piękne, ciepłe lato i lepiej zdjąć nogę z gazu wjeżdżając do strefy zamieszkania. Po co robić problemy komuś i sobie? Ale jeszcze lepiej pojechać na plażę. Rowerem.
Bezpiecznego dnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najgorsza ta prędkość. Na Szkolnej w Złotowie faktycznie jest z tym problem. Od Piasta jak ktoś wjeżdża, to grzeje 40-60 km/h i nie patrzy, że to strefa i 20 km/h to max.
Apeluje do wszystkich ludzi prosze korzystac z ulicy tam gdzie jest to mozliwe a nie z chodnikow i zobaczymy jak to bedzie sie dzialalo szczegolnie na wojska polskiego,jak auto bedzie jechalo od ronda do kosciola za pieszym ktory ma pierszenstwo i idzie zgodnie z przepisami.
np na ulicy Jeziornej jest masakra, jezdza wariaty szybko autami albo motorami w strone jeziora nie patrza ze dzieci sie bawią
Kto te znaki stawia i dlaczego? Zarządcą ruchu zatwierdzającym organizację na drogach gminnych i powiatowych jest Starosta. Z wnioskiem o zmianę organizacji ruchu przeważnie występuje zarządca drogi. W Złotowie od lat panuje tendencja, aby jesdną parą znaków załatwić kwestę parkowania, bo szkoda kasy na powtarzanie zakazów co skrzyżowanie. I tu jest problem. Ot taka ul. Reymonta. Dwustronny chodnik, wyznaczone przejścia dla pieszych, ale strewfa zamieszkania. GŁUPOTA. kierujący pojazdme widząc przejście dla pieszych koncentruje swoją uwage na pieszych w jego obrębie. Po co chodniki w strefie zamieszkania? Po co przejścia dla pieszych? Tak jak autor napisał pieszy ma zawsze pierwszenstwo w strefie zamieszkania. Takie strefy wyznacza się na początkach i końcach tzw. "ciągu pieszo-jezdneg" (szer. min. 5 m). Przywołana Reymonta moim zdaniem nie powinna znajdować się w strefie zamieszkania. Ruch pojazdów jezd tam zbyt duży. Funkcją tej drogi nie jest wyłacznie dojazd do posesji. 2 x w tygoniu odbywają się kiermasze, znajdują się tam zakłądy usługowe, sklepy, poza tym jest to alternatywa połączenia z kierunku ul. Norwida do ul. Mickiewicza. Takich miejsc w naszym pięknym miasteczku jest zdecydowanie więcej. No ale cóż jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o wiadomo o co :)
Tak na ludzki umysł przecież teren zamieszkania jest w każdym zakątku miasta wszędzie mieszkają ludzie to tak po prostu takie znaki drogowe postawić na każdej ulicy i po sprawie i niech bydlaki laza gdzie chcą na słonecznej maga łazić na słowackiego na w.polskiego na gancarskiej na Skłodowskiej i na jeszcze wielu innych ulicach gdzie są chodniki to ja się pytam o co chodzi ludzie sami sobie robią problemy a wynika to z tego ze żądza glupki i będzie jeszcze gorzej.
Właśnie na Szkolnej to wolna amerykanka.Teraz trochę lepiej bo są wakacje ale we wrześniu znów powtórka z rozrywki.
Zgadzam się, ponadto auta stawiane są tam gdzie popadnie i jakoś patroli nie widać. Najciemniej zawsze pod latarnią
Pas ruchu jezdni jest dla pojazdów a chodnik dla pieszych. Jeżeli te drogi się krzyżują to zawsze będzie konflikt. Jakiś spi.dol.ny poniżej napisał aby progi zwalniające były większe. Zgadzam się w całości. Dla niego i takich de.ili jak on powinni zrobić jeszcze przeprawę promową. Panie Boże ile jeszcze w tym kraju żyje potomków oprawców UPA, komunistów itp.
Oraz Wańkowicza. Zapieprzaja tam strasznie, bo tylko jeden próg jest.
Przykładem nieznajomości przepisów ul.Szkolna.
troche szacunku do drugiego człowieka ty podły pseudokatoliku
A to się zgadza. Najgorsi to są młodzi, co zza granicy wpadną na tydzień-dwa od mamusi weki załadować na kolejne 3 miechy. Ci przepisów wcale nie przestrzegają. Byle przewieźć swoją niunię od skrzyżowania, do skrzyżowania i po piskach dać. Progi zwalniające powinny być, taaaaaakie wieeeeeelkie, żeby trzeba przenieść auto. Dobry tekst! Tak trzymać
Wszystko pięknie i ładnie, przepisy przepisami, ale jak spacerowałem z dzieckiem po osiedlu, to niemal mnie jeden gość nie przejechał, bo pędził, jakby się paliło, a dodatkowo zatrzymał się i nieźle nazwymyślał, że co ja odp***, bo to ulica, a nie spacerniak. A szkoda, że nie spisałem numerów.
Najgorsza ta prędkość. Na Szkolnej w Złotowie faktycznie jest z tym problem. Od Piasta jak ktoś wjeżdża, to grzeje 40-60 km/h i nie patrzy, że to strefa i 20 km/h to max.
Apeluje do wszystkich ludzi prosze korzystac z ulicy tam gdzie jest to mozliwe a nie z chodnikow i zobaczymy jak to bedzie sie dzialalo szczegolnie na wojska polskiego,jak auto bedzie jechalo od ronda do kosciola za pieszym ktory ma pierszenstwo i idzie zgodnie z przepisami.
np na ulicy Jeziornej jest masakra, jezdza wariaty szybko autami albo motorami w strone jeziora nie patrza ze dzieci sie bawią