Reklama

Żołnierskim szlakiem

04/08/2015 13:29
Trzydzieści pięć kilometrów to trasa, którą samochodem przebywa się w około trzydzieści minut. Ile trudu zajmuje pokonanie tej odległości pieszo, ze spakowanym plecakiem?

Sprawdzili to Młodzi Odkrywcy i ministranci z parafii św. Michała Archanioła w Jastrowiu oraz wychowanki Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego nr 2 w Jastrowiu. Marsz Przyrodniczo-Historyczny rozpoczął się zbiórką przy „białym” kościele 20 lipca o godzinie 8.00. Zwartą grupę tworzyło trzynastu uczestników i dwoje opiekunów – Violetta Michalska, dyrektor MOW-u oraz ks. Sebastian Kolasa, wikariusz parafii pw. św. Michała Archanioła. Podczas pierwszego dnia wędrówki piechurzy zwiedzili m.in. rezerwat przyrody „Diabli skok” i jedną z baz militarnych, zbudowaną w lesie przez Wojsko Polskie, w pobliżu wsi Brzeźnica Kolonia. Punktem wieńczącym pierwszy dzień marszu było dotarcie na nocleg do Nadarzyc, a dokładniej do Ekologicznego Centrum Edukacji i Rekreacji. Do tej bazy turystycznej gminy i miasta Jastrowie dotarli wszyscy uczestnicy, a na wyróżnienie, ze względu na wytrwałość, szczególnie zasługuje najmłodszy uczestnik wyprawy – 9-letni Filip.



Drugi dzień Marszu Przyrodniczo-Historycznego rozpoczął się przygotowywaniem wspólnego śniadania i wyprawą na Poligon Lotniczy w Nadarzycach. Dzieci i młodzież zwiedziły wieżę lotów, strażnicę wojskowej straży pożarnej, a przez lornetki obserwowały pole poligonu. Odbył się także pokaz patrolu saperskiego, który wywołał największe zainteresowanie. Następnie uczestnicy rajdu powędrowali w stronę Oflag II D Gross Born (Grossborn-Westfalenhof), który był niemieckim obozem jenieckim dla oficerów. Trafiali tam polscy żołnierze po klęsce kampanii wrześniowej, żołnierze i oficerowie francuscy i radzieccy, oficerowie polscy przenoszeni z innych oflagów, powstańcy warszawscy oraz jeńcy jugosłowiańscy. W ostatni dzień wspólnej wędrówki, po porannym posiłku dzieci i młodzież zabrały się do porządkowania miejsca noclegowego. Ciężkie plecaki zabrane zostały samochodem do Jastrowia. Zmniejszyła się także liczba uczestników – na powrotny marsz zdecydowało się 10 osób. Łącznie, Młodzi Odkrywcy, ministranci i podopieczne MOW-u, przebyli piechotą ponad 70 km. Najwytrwalsi stwierdzili, że jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu i zwiedzanie dotąd nieznanych im miejsc. Przyznać należy, że wszyscy uczestnicy marszu wykazali się nieprzeciętną wytrwałością i hartem ducha.



W żołnierskim stylu 28 lipca rozpoczęła się także „Noc filmowa pod namiotem”. Jej uczestnicy, czyli członkowie grup, które wzięły udział w marszu, rozpoczęli ją od lekcji rozkładania namiotu wojskowego NS 10 na plebanijnym placu. Ten, rozłożony wspólnymi siłami, posłużył za salę kinową i mimo tego, że temperatura w nocy spadła do 12 stopni i zaczął padać deszcz, seans trwał do samego rana.

Podziękowania za pomoc w organizacji marszu składamy burmistrzowi gminy i miasta Jastrowie Piotrowi Wojtiukowi, komendantowi 21. Centralnego Poligonu Lotniczego w Nadarzycach ppłk Henrykowi Chmielowi i zastępcy komendanta mjr Mariuszowi Grzegorczykowi oraz Krzysztofowi Dymkowi z Nadleśnictwa Jastrowie.

Reklama

ks. Sebastian Kolasa

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości