Sprawdzili to Młodzi Odkrywcy i ministranci z parafii św. Michała Archanioła w Jastrowiu oraz wychowanki Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego nr 2 w Jastrowiu. Marsz Przyrodniczo-Historyczny rozpoczął się zbiórką przy „białym” kościele 20 lipca o godzinie 8.00. Zwartą grupę tworzyło trzynastu uczestników i dwoje opiekunów – Violetta Michalska, dyrektor MOW-u oraz ks. Sebastian Kolasa, wikariusz parafii pw. św. Michała Archanioła. Podczas pierwszego dnia wędrówki piechurzy zwiedzili m.in. rezerwat przyrody „Diabli skok” i jedną z baz militarnych, zbudowaną w lesie przez Wojsko Polskie, w pobliżu wsi Brzeźnica Kolonia. Punktem wieńczącym pierwszy dzień marszu było dotarcie na nocleg do Nadarzyc, a dokładniej do Ekologicznego Centrum Edukacji i Rekreacji. Do tej bazy turystycznej gminy i miasta Jastrowie dotarli wszyscy uczestnicy, a na wyróżnienie, ze względu na wytrwałość, szczególnie zasługuje najmłodszy uczestnik wyprawy – 9-letni Filip.
Drugi dzień Marszu Przyrodniczo-Historycznego rozpoczął się przygotowywaniem wspólnego śniadania i wyprawą na Poligon Lotniczy w Nadarzycach. Dzieci i młodzież zwiedziły wieżę lotów, strażnicę wojskowej straży pożarnej, a przez lornetki obserwowały pole poligonu. Odbył się także pokaz patrolu saperskiego, który wywołał największe zainteresowanie. Następnie uczestnicy rajdu powędrowali w stronę Oflag II D Gross Born (Grossborn-Westfalenhof), który był niemieckim obozem jenieckim dla oficerów. Trafiali tam polscy żołnierze po klęsce kampanii wrześniowej, żołnierze i oficerowie francuscy i radzieccy, oficerowie polscy przenoszeni z innych oflagów, powstańcy warszawscy oraz jeńcy jugosłowiańscy. W ostatni dzień wspólnej wędrówki, po porannym posiłku dzieci i młodzież zabrały się do porządkowania miejsca noclegowego. Ciężkie plecaki zabrane zostały samochodem do Jastrowia. Zmniejszyła się także liczba uczestników – na powrotny marsz zdecydowało się 10 osób. Łącznie, Młodzi Odkrywcy, ministranci i podopieczne MOW-u, przebyli piechotą ponad 70 km. Najwytrwalsi stwierdzili, że jest to dobry sposób na spędzenie wolnego czasu i zwiedzanie dotąd nieznanych im miejsc. Przyznać należy, że wszyscy uczestnicy marszu wykazali się nieprzeciętną wytrwałością i hartem ducha.
W żołnierskim stylu 28 lipca rozpoczęła się także „Noc filmowa pod namiotem”. Jej uczestnicy, czyli członkowie grup, które wzięły udział w marszu, rozpoczęli ją od lekcji rozkładania namiotu wojskowego NS 10 na plebanijnym placu. Ten, rozłożony wspólnymi siłami, posłużył za salę kinową i mimo tego, że temperatura w nocy spadła do 12 stopni i zaczął padać deszcz, seans trwał do samego rana.
Podziękowania za pomoc w organizacji marszu składamy burmistrzowi gminy i miasta Jastrowie Piotrowi Wojtiukowi, komendantowi 21. Centralnego Poligonu Lotniczego w Nadarzycach ppłk Henrykowi Chmielowi i zastępcy komendanta mjr Mariuszowi Grzegorczykowi oraz Krzysztofowi Dymkowi z Nadleśnictwa Jastrowie.
ks. Sebastian Kolasa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze