Marian Szagun znał Czesława Niemena i żołnierzy z AK. Sam kilka lat spędził w radzieckiej armii, w tym w opisanych w "Potopie" Taurogach. Oto jego prawda o Kresach
- Mam amatorsko nagraną kasetę, ale zawsze chciałem, żeby ktoś pojechał tam ze mną lepszy film nagrać. A to można zrobić. Jak tam wszystko było od 1930 roku aż do dnia dzisiejszego. To wszystko można przywieźć – Marian Szagun ma 83 lata. Siada w fotelu i zaczyna opowiadać.
[[reklama]]
Nie chce kawy ani herbaty. Grubą, co najmniej o dwa numery za dużą kurtkę ledwo rozpina. Patrzy przez okno i opowiada o Kresach północno-wschodnich. Dziś tam Białoruś, a kiedyś Polska była. - Na rocznicę Powstania Styczniowego dwa wielkie krzyże postawili. W nich ta polskość tam jest – mówi złotowianin z przesiedlenia.
To tylko fragment artykułu Łukasza Opłatka z AL 49/2013, s.17
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze